W tej serii cał­ko­wi­cie prze­pa­dłam. Jestem tak bar­dzo pod cza­rem Daza­ia, że nie wiem, czy gdy­by nie ist­niał, nie speł­ni­ła­bym jego naj­skryt­sze­go marze­nia: podwój­ne­go samo­bój­stwa. Ale jed­nak to tyl­ko man­ga i muszę zado­wo­lić się dru­gim tomem Bun­gou stray dogs. A z każ­dym kolej­nym jest coraz cie­ka­wiej!

Bohaterowie

Głów­ny boha­ter, czy­li tygry­so­łak Atsu­shi jest obec­nie pil­nym uczniem Zbroj­nej Agen­cji Detek­ty­wi­stycz­nej. Nie tyl­ko sta­ra się opa­no­wać swój nowo odkry­ty dar, ale tak­że ura­to­wać kogo się da i jak naj­le­piej przy­słu­żyć nowym pra­co­daw­com. Co oczy­wi­ście idzie mu jak krew z nosa. Nowi­cjusz co rusz poty­ka się na kolej­nych osą­dach czy przyj­mo­wa­nych stra­te­giach. Mylić się jest rze­czą ludz­ką, więc by nabrał nie­co doświad­cze­nia Dazai i Kuni­ku­da posta­na­wia­ją, że będzie począt­ko­wo przy­pa­try­wał się pra­cy innych pra­cow­ni­ków. Jed­nak ani genial­ny detek­tyw Ran­po ani uzdra­wia­ją­ca pani dok­tor Yosa­no nie do koń­ca uczą go tego co powi­nien znać. Jego dobre ser­ce zawsze jest górą, co nie­ste­ty przy­spa­rza pro­ble­mów całe­mu biu­ru.

Fabuła

Atsu­shie­mu uda­je się wyjść z wal­ki z Aku­ta­ga­wą. Jed­nak jego życie nadal jest w nie­bez­pie­czeń­stwie, a razem z nim życie wszyst­kich człon­ków Agen­cji. Mafia jak każ­da orga­ni­za­cja będzie szu­kać szan­sy na zemstę: a to zor­ga­ni­zu­je napad jed­nej z moc­niej­szych grup na biu­ro Agen­cji, a to wyśle za kimś skry­to­bój­cę, a to wysa­dzi coś w powie­trze. Moż­na by rzec dzień jak co dzień. Jed­nak Atsu­shi nie jest jesz­cze do tego przy­zwy­cza­jo­ny i za każ­dym razem albo pani­ku­je, albo robi coś głu­pie­go, choć w ogól­nym roz­ra­chun­ku zwy­kle wszyst­ko się ukła­da.

W związ­ku z tym, że jest jesz­cze żół­to­dzio­bem musi uczyć się od innych pod­pa­tru­jąc ich meto­dy pra­cy. Na pierw­szy ogień idzie Ran­po, przy któ­rym chło­pak uczy się metod deduk­cji pod­czas roz­wi­kła­nia spra­wy tajem­ni­cze­go mor­der­stwa oraz dok­tor Yosa­no, przy któ­rej może tre­no­wać odbi­ja­nie pocią­gu z rąk ter­ro­ry­stów. Czy dok­tor Yosa­no po roz­dzie­le­niu z tygry­so­ła­kiem uda się wytrzy­mać wybuch bom­by Czy Kyouka, mała skry­to­bój­czy­ni, zabi­je kolej­ną, 36-tą ofia­rę, sko­ro to Atsu­shi jest na jej liście? I co do dia­ska dzie­je się z Daza­iem, bo daw­no go nie było?

Kreska

Tu jak zwy­kle nie mam nic do zarzu­ce­nia. Napraw­dę kre­ska Kaf­ki Asa­gi­ri jest wyśmie­ni­ta. Nie tyl­ko przed­sta­wie­nie kome­dio­wej czę­ści jest ide­al­ne, co tak bar­dzo pozwa­la poko­chać Daza­ia, ale i sce­ny wal­ki są coraz cie­kaw­sze. Razić może cza­sem zbyt powszech­ne uży­wa­nie rastrów, ale moż­na to wyba­czyć. Wzrok przy­ku­wa też pierw­sza z czte­rech kolo­ro­wych stron, przed­sta­wia­ją­ca retro­spek­cję wal­ki Atsu­shie­go z Aku­ta­ga­wą, któ­ra oka­zu­je się złym snem nie do koń­ca jesz­cze wyle­czo­ne­go tygry­sa. Dobra­nie w niej odcie­ni czer­ni i czer­wie­ni jest ide­al­ne, by zobra­zo­wać zło i cier­pie­nie, z jakim musiał zmie­rzyć się Atsu­shi.

Ciekawostka

Być może w tym tomie nie­któ­rych zadzi­wi wymien­ne uży­wa­nie nazw służb porząd­ko­wych: poli­cji i mili­cji. Niby to samo, a jed­nak co inne­go. Nam Pola­kom prze­cież koja­rzy się to z zupeł­nie inną for­ma­cją. W man­dze w ory­gi­na­le na okre­śle­nie służ­by porząd­ku publicz­ne­go, z któ­rych jed­na ma powią­za­nia z woj­skiem, uży­wa­ne są róż­ne zna­ki, stąd i w pol­skim prze­kła­dzie musia­ło zostać wpro­wa­dzo­ne jakieś roz­róż­nie­nie.

Podsumowanie

Nie ma nic cie­kaw­sze­go niż roz­wi­kły­wa­nie zaga­dek detek­ty­wi­stycz­nych z Ran­po i Daza­iem, napię­cie, jakie osią­ga się pod­czas czy­ta­nia donie­sień o zama­chu ter­ro­ry­stycz­nym. Dla mnie jest to tym bar­dziej oso­bi­ste, gdyż sama byłam pod­czas zama­chów bom­bo­wych w Lon­dy­nie na Shepherd’s Bush, skąd star­to­wa­ły wysa­dzo­ne w powie­trze dub­ble­dec­ke­ry. Wyśmie­ni­ty humor, cie­ka­we dia­lo­gi i kre­ska, ujmu­ją­ce posta­cie. Nic tyl­ko czy­tać dalej!

Pozo­sta­łe recen­zje serii Bun­gou stray dogs:
Bun­go stray dogs — Bez­pań­scy lite­ra­ci [tom 1]
Bun­gou stray dogs — Bez­pań­scy lite­ra­ci [tom 3]
Bun­gou stray dogs — Bez­pań­scy lite­ra­ci [tom 4]
Bun­gou stray dogs — Bez­pań­scy lite­ra­ci [tom 5]
Bun­gou stray dogs – Bez­pań­scy lite­ra­ci [tom 6]

Na szybko
  • 10/10
    Fabu­ła — 10/10
  • 9/10
    Kre­ska — 9/10
  • 10/10
    Boha­te­ro­wie — 10/10
9.7/10

Moni zda­niem:

Lubię man­gi, któ­re są albo cie­ka­we albo szyb­ko się roz­krę­ca­ją. Tu mamy oby­dwie lubia­ne prze­ze mnie cechy. Jest szyb­ko, cie­ka­wie, ład­na kre­ska i tro­chę komicz­nych gagów, któ­re tyl­ko cie­szą. Bo tak jak w życiu — nawet w naj­gor­szych chwi­lach jest cza­sem odro­bi­na żar­tu. Super man­ga dla każ­de­go, choć może nie­ko­niecz­nie dla dzie­ci.