Ni to sci-fi, ni to gra­ficz­na mito­lo­gia świa­ta. Taki jest wła­śnie Ja, Nina Szu­bur, komiks na moty­wach książ­ki Olgi Tokar­czuk Anna In w gro­bow­cach świa­ta. Bo choć świat się zmie­nia, to moty­wy nim rzą­dzą­ce wca­le nie ule­ga­ją zmia­nie. Nadal uczu­cia rzą­dzą świa­tem.

Bohaterowie

Anna In to prze­pięk­na mło­da kobie­ta. Cia­ło jest wymu­ska­ne, fry­zu­ra zawsze pie­czo­ło­wi­cie zaple­cio­na w war­ko­czy­ki, ubra­nia naj­lep­sze i bar­dzo ory­gi­nal­ne. Na szyi lubi nosić cięż­kie wisio­ry. Ale to nie ona jest tu głów­ną posta­cią, tyl­ko jej kochan­ka, jej przy­ja­ciół­ka i służ­ka: Nina Szu­bur. To postać, któ­rą pozna­je­my jako sza­rą mysz­kę. Przy Annie wyglą­da jak krew­na z jakie­goś zapy­zia­łe­go przy­siół­ka, a nie dum­ną miesz­kan­kę pozio­mu M1 wiel­kie­go trój-pozio­mo­we­go mia­sta Uruk. To, gdzie teraz prze­by­wa, zawdzię­cza rodzi­com. Ich poświę­ce­nie zwięk­szy­ło Wpływ i mogła dołą­czyć do gro­na wybra­nych do awan­su spo­łecz­ne­go miesz­kań­ców M1. Być może dla­te­go tak mało w niej wia­ry w sie­bie i tak bar­dzo kuli się w sobie zanim zadzia­ła. Jed­nak od ary­sto­kra­cji mia­sta, czy­li pozio­mu M1, dzie­li ją nie tyl­ko pocho­dze­nie, ale tak­że oka­zy­wa­nie miło­ści. Nina kocha Annę i goto­wa jest na wie­le poświe­ceń, by pomóc przy­ja­ciół­ce w jej kiep­skim poło­że­niu. Nie strasz­ne dla niej jest ani podróż do pod­zie­mi, ani dele­ga­cja do wład­ców mia­sta, ani w koń­cu poszu­ki­wa­nie mat­ki Anny, Nin­my gdzieś na środ­ku pusty­ni. Spo­tka­nie z tą ostat­nia zmie­nia dziew­czy­nę, bo dowia­du­je się ona, że całe życie żyła w jed­nym wiel­kim kłam­stwie.

Fabuła

Apo­ka­lip­tycz­na wizja mia­sta-pań­stwa nie­da­le­kiej przy­szło­ści, jedy­ne­go oca­la­łe­go na całym glo­bie. Uruk , trój-pozio­mo­wa for­te­ca, któ­ra dzie­li ludzi na lep­szych i gor­szych, na swo­iste kasty. Samo­wy­star­czal­na budow­la ze słoń­cem, ogro­da­mi, szklar­nia­mi na górze oraz pod­zie­mia­mi, bru­dem i śmier­cią w pod­zie­miach. Kie­ro­wa­na przez ojców – zało­ży­cie­li, bogów, nie­śmier­tel­nych. To w tym mie­ście miesz­ka Anna, bogi­ni, cór­ka bogów-ojców, pięk­na, nie­śmier­tel­na, żona i kochan­ka dla wie­lu. Kobie­ta peł­na tajem­nic. Pew­ne­go dnia wra­ca spo­za mia­sta do swo­jej przy­ja­ciół­ki i kochan­ki, Niny Szu­bur, odmie­nio­na. Cią­gle gapi się w jakieś urzą­dze­nie do złu­dze­nia przy­po­mi­na­ją­ce skrzy­żo­wa­nie smart­fo­na z GPS-em, lune­ta i holo­gra­mem. Oznaj­mia, że ma zada­nie udać się do miej­sca, z któ­re­go się nie wra­ca: M3, pod­ziem­nej czę­ści mia­sta. Tam miesz­ka jej sio­stra bliź­niacz­ka. Kie­dy Anna In nie wra­ca, Nina posta­na­wia roz­po­cząć poszu­ki­wa­nia przy­ja­ciół­ki, ale drzwi M3 przed nią się nie otwie­ra­ją. Posta­na­wia poszu­kać pomo­cy na powierzch­ni, ale oka­zu­je się, że nikt, poza nią, nie pła­cze po znik­nię­ciu Anny. Czy miłość wystar­czy, by ura­to­wać Inan­nę? Czy bru­tal­nie szcze­ry, kon­se­kwent­nie poukła­da­ny i trzy­ma­ją­cy się zasad świat potra­fi zro­bić wyją­tek i pozwo­lić wró­cić Annie?

Kreska

Daniel Chmie­lew­ski stał przed nie lada wyzwa­niem, by czy­tel­nie przed­sta­wić tak trud­ną w odbio­rze, wie­lo­nar­ra­cyj­ną powieść jak Anna In w gro­bow­cach świa­ta. Jego rysun­ki są reali­stycz­ne, i na tyle szcze­gó­ło­we, by kli­ma­tycz­nie przed­sta­wić zarów­no magicz­ny kli­mat mia­sta Nim­ny, jak i weso­łe, peł­ne świa­tła świę­to Aki­tu, brud­ne pod­zie­mia Uruk czy boskość ojców. Oszczęd­ny, sto­no­wa­ny kolor budu­je cie­ka­wy kli­mat. Duży for­mat wyda­nia pozwa­la się cie­szyć oko rysun­ka­mi, choć cza­sem jest nie­co nie­po­ręcz­ny w przy­pad­ku zasto­so­wa­nia róż­nych spo­so­bów czy­ta­nia komik­su, wyma­ga­ją­cych prze­krę­ca­nia książ­ki o 90 czy 180 stop­ni.

Ciekawostka

Ja Nina Szu­bur powsta­ła na bazie książ­ki Olgi Tokar­czuk Anna In w gro­bow­cach świa­ta, a książ­ka na pod­sta­wie sume­ryj­skie­go mitu o Ina­nie. Jest to opo­wieść o zdo­by­ciu przez Ina­nę tablic z pra­wa­mi boski­mi od pija­ne­go Enkie­go, zwa­nych me. Me dawa­ły potę­gę, co pozwa­la­ło jej nawet scho­dzić do zaświa­tów i powra­cać stam­tąd. Bogi­ni posta­no­wi­ła roz­sze­rzyć wła­dzę na kra­inę zmar­łych Kur. Zde­cy­do­wa­ła się w tym celu zejść do świa­ta pod­ziem­ne­go. Była jed­nak świa­do­ma potę­gi wład­czy­ni świa­ta zmar­łych Eresz­ki­gal i nie­na­wi­ści jaką ta do niej żywi­ła. Oba­wia­ła się uśmier­ce­nia i uwię­zie­nia w świe­cie zmar­łych. Poin­stru­owa­ła zatem swo­je­go słu­gę Nin­szu­bu­ra, aby jeśli nie wró­ci za trzy dni, udał się po pomoc. Inan­na zeszła do pod­zie­mi i jej czar­ny sce­na­riusz się spraw­dził. Z pomo­cą Inan­nie przy­był Enki, jeden z czte­rech bogów-stwo­rzy­cie­lu, któ­ry posłu­gu­jąc się wodą i pokar­mem życia, oży­wił Ina­nę. Warun­kiem opusz­cze­nia kró­le­stwa umar­łych było wska­za­nie przez Ina­nę oso­by zstę­pu­ją­cej do kra­iny zmar­łych na jej miej­sce. Oka­zał się nim, jej kocha­nek, bóg Dumu­zi, któ­ry został porwa­ny i uwię­zio­ny w świe­cie pod­ziem­nym. Inan­na w innych kul­tu­rach zna­na była jako Kró­lo­wa Nie­ba.

Książka Anna In w grobowcach świata

Powieść Olgi Tokar­czuk jest uwspół­cze­śnio­ną wer­sją sume­ryj­skie­go mitu o bogi­ni woj­ny i miło­ści Inan­nie. Anna In jest pięk­ną bogi­nią, któ­ra pod­świa­do­mie czu­je, że wzy­wa ją jej bliź­nia­cza sio­stra, bogi­ni naj­niż­szej czę­ści mia­sta Uruk, tej pod­ziem­nej. Scho­dzi więc do pod­zie­mi, do gro­bow­ców świa­ta, przy­ka­zu­jąc swej przy­ja­ciół­ce i kochan­ce Ninie Szu­bur, aby szu­ka­ła pomo­cy u ojców, tak­że bogów, jeśli nie wró­ci w cią­gu trzech dni. Anna In nie tyl­ko chce z sio­strą poroz­ma­wiać, ale tak­że zawal­czyć o wła­dzę. Prze­gry­wa, więc Nina Szu­bur rusza na ratu­nek swej pani. Ojco­wie uwa­ża­ją prze­pad­nię­cie Anny za nor­mal­ną kon­se­kwen­cję jej czy­nów: sko­ro weszła tam, gdzie wcho­dzi się po śmier­ci, to powin­na tam zostać. Takie są pra­sta­re zasa­dy. Dopie­ro groź­ba pra­mat­ki – Nin­my spra­wi, że zaczną dzia­łać. Z pomo­cą stwo­rzo­nych przez nich much, istot ani żywych ani mar­twych, któ­re mogą nawie­dzać oby­dwa świa­ty, pod­ziem­ny i naziem­ny, Nina uda­je się do pani pod­zie­mi, sio­strę Anny, Eresz­ki­gal. Uda­je jej się wybła­gać zamia­nę: Anna za kogoś inne­go, kogoś, kto będzie godzien. Oka­zu­je się, że oso­bą, któ­rą Eresz­ki­gal chce w zamian jest Ogrod­nik, mąż Anny. Przy pomo­cy sio­stry chce on jesz­cze uciec, ale obser­wu­ją­cy Annę demo­nów nie da się łatwo oszu­kać żad­nym prze­bra­niem. Na szczę­ście dla Ogrod­ni­ka poło­wę odsiad­ki bie­rze na nie­go kocha­ją­ca sio­stra i zga­dza pozo­stać w pod­zie­miach pół roku. Anna może z nim wró­cić do daw­ne­go życia. Życia, w któ­rym jest też miej­sce dla Niny.

Podsumowanie

Tak jak powieść Olgi Tokar­czuk, tak i komiks Danie­la Chmie­lew­skie­go jest wyma­ga­ją­ca lek­tu­rą. Lek­tu­rą, przy któ­rej czy­tel­nik ma mnó­stwo reflek­sji nad sobą, swo­im życiem, swo­imi wybo­ra­mi i namięt­no­ścia­mi. A wresz­cie nad śmier­cią, życiem po śmier­ci czy zmar­twych­wsta­niem.

Na szybko
  • 9/10
    Fabu­ła — 9/10
  • 8/10
    Kre­ska — 8/10
  • 8/10
    Boha­te­ro­wie — 8/10
8.3/10

Moni zda­niem:

Ni to sci-fi, ni to gra­ficz­na mito­lo­gia świa­ta. Taki jest wła­śnie Ja, Nina Szu­bur, komiks na moty­wach książ­ki Olgi Tokar­czuk Anna In w gro­bow­cach świa­ta. Przej­mu­ją­ca histo­ria o wiel­kiej miło­ści, odwa­dze i kłam­stwie.