II Woj­na Świa­to­wa dzia­ła się na tylu fron­tach i widzia­na była oczy­ma tylu żoł­nie­rzy, że na jej temat mogła­by powstać cała biblio­te­ka komik­sów. Ale może war­to zacząć od krót­kiej for­my, czy­li Opo­wie­ści wojen­nych. W tomie 1 dosta­je­my czte­ry histo­rie tak róż­ne, jak róż­ni byli auto­rzy je two­rzą­cy: Chris Weston, Cary Erski­ne, John Hig­gins, Dave Gib­bons czy David Lloyd.

Bohaterowie

Było ich napraw­dę wie­lu, ale sku­pię się na przed­sta­wie­niu Johan­na Kle­ista z pierw­sze­go opo­wia­da­nia Tygrys Johan­na. To żoł­nierz armii Adol­fa Hitle­ra. Wła­ści­wie były żoł­nierz. Nadal wpraw­dzie jeź­dzi razem ze swo­ją czwór­ką sie­rot wojen­nych cał­kiem spraw­nym czoł­giem typu Tygrys, piesz­czo­tli­wie zwa­ny Maxem. Johann opie­ku­je się swo­imi pod­wład­ny­mi i ma zamiar prze­drzeć się z radziec­kiej zie­mi, by oddać chło­pa­ków w ręce Ame­ry­ka­nów. Zosta­ną jeń­ca­mi, ale prze­ży­ją. On sam ma inny pomysł na przy­szłość; chce odku­pić swo­je winy, a może raczej znik­nąć, zostać zapo­mnia­nym. Ma na swo­im kon­cie nie­zli­czo­ne zbrod­nie: roz­strze­la­nych jeń­ców, tor­tu­ry, spa­lo­ne do gołej zie­mi wio­ski poma­ga­ją­ce radziec­kim par­ty­zan­tom. Wca­le nie zamie­rza żyć z taki­mi wspo­mnie­nia­mi, bo teraz, po latach woj­ny, po dzie­siąt­kach zabi­tych w koń­cu zoba­czył, że życie bez moral­no­ści nie ma sen­su. Jedy­nym jego celem jest oca­le­nie tych czwor­ga. Tyl­ko tyle i aż tyle, bo cóż może jeden nie­miec­ki czołg w star­ciu z radziec­ki­mi siła­mi pan­cer­ny­mi.

Fabuła

Tom pierw­szy Opo­wie­ści wojen­nych two­rzą czte­ry histo­rie. Tygrys Johan­na jest oso­bi­stą opo­wie­ścią o gru­pie pię­ciu żoł­nie­rzy nie­miec­kich, któ­rzy wbrew roz­ka­zom posta­no­wi­li zde­zer­te­ro­wać z pola wal­ki i jada na spo­tka­nie armii ame­ry­kań­skiej, by oddać się w ich ręce. Po dro­dze przyj­dzie im jed­nak nie tyl­ko wal­czyć z radziec­kim woj­skiem, ale tak­że z wła­sną żan­dar­me­rią polo­wą. To moja ulu­bio­na histo­ria z całe­go tomu.

Dekow­ni­cy z S-Day to przej­mu­ją­ca histo­ria pró­by poka­za­nia świa­tu, że wal­czą­ce we Wło­szech woj­sko potrze­bu­je pomo­cy, że wal­czy, a nie tyl­ko raczy się wło­skim winem i zaży­wa kąpie­li sło­necz­nych, jak okre­śla ich pra­sa. Wal­czą­cym tu siłom zosta­ło nie­wie­le ład­nej pogo­dy, pod­czas któ­rej mogą natrzeć na wro­ga, a sił jest zbyt mało, by odnieść zwy­cię­stwo. Być może wła­śnie takie postrze­ga­nie tej czę­ści fron­tu było przy­czy­ną tak krwa­wych walk jak ta o Mon­te Cas­si­no.

Scre­aming eagles przed­sta­wia koń­ców­kę woj­ny. Niem­cy wyno­szą się powo­li ze swo­ich posia­dło­ści, a tere­ny te zaj­mu­ją chłop­cy z ame­ry­kań­skiej kom­pa­nii E, czy­li Easy. Bo podob­no mia­ło być łatwo. Jed­nak z daw­nych człon­ków tej for­ma­cji zosta­ło ich zale­d­wie czte­rech, resz­ta zgi­nę­ła albo leży w szpi­ta­lu. Czy posia­dłość, któ­rą mają zagar­nąć dla gene­ra­ła, może im wyna­gro­dzić stra­tę przy­ja­ciół, z któ­ry­mi ska­ka­li na spa­do­chro­nach dzień przed D-Day? Czy te kil­ka chwil w pięk­nych wnę­trzach, z pięk­ny­mi kobie­ta­mi i smacz­nym winem wyna­gro­dzi tru­dy? A może tyl­ko przy­spo­rzy kło­po­tów?

Ostat­nia histo­ria Nigh­tin­ga­le to opo­wieść o eskor­cie bry­tyj­skich nisz­czy­cie­li i kor­wet kon­wo­ju do Mur­mań­ska. Taką tra­sę cięż­ko było ze wzglę­du na niskie tem­pe­ra­tu­ry prze­być nawet bez woj­ny i patro­lu­ją­cych nie­bo samo­lo­tów, a wodę u-botów nie­miec­kich. Jed­nak naj­więk­szym zagro­że­niem był nisz­czy­ciel Tri­pitz, któ­ry potra­fił obró­cić cały kon­wój w perzy­nę. W tym przy­pad­ku każ­da depe­sza z admi­ra­li­cji była na wagę zło­ta. Jed­nak każ­da prze­my­śla­na i spraw­dzo­na.

Kreska

Choć każ­da z opo­wie­ści komik­su ryso­wa­na jest przez inne­go rysow­ni­ka czy rysow­ni­ków, jed­nak kre­ską jed­na histo­ria od dru­giej nie róż­ni się zbyt­nio jak ma to miej­sce np. w Śmier­ci Geima­na. Wspa­nia­łe dobra­nie kolo­rów, pięk­nie wyko­na­ne bitwy i przej­mu­ją­ce retro­spek­cje. Widać, że do wyko­na­nia rysun­ków zabra­li się naj­lep­si z naj­lep­szych.

  • Tygrys Johan­na ryso­wa­ny przez Chri­sa Westo­na i Gary’ego Erskine’a
  • Dekow­ni­cy z D-Day ryso­wa­ny przez Joh­na Hig­gin­sa
  • Scre­aming Eagles ryso­wa­ny przez Dave’a Gib­bo­na
  • Nigh­tin­ga­le ryso­wa­ny przez Davi­da Lloy­da

 

Ciekawostka

Praw­dzi­wy dra­mat histo­rii wojen­nych pole­ga na tym, że w prze­ci­wień­stwie do powie­ści z innych gatun­ków lite­rac­kich, ich pod­sta­wy mają źró­dło w rze­czy­wi­sto­ści. Nie­za­leż­ni od tego czy histo­rie te wyda­ją się mniej czy bar­dziej praw­dzi­we, wie­my, że kie­dyś się wyda­rzy­ły. Wie­my, że bitwy, ich wpływ na nasz świat a tak­że ludzie, któ­rzy w nich wal­czy­li i ginę­ło byli jak naj­bar­dziej praw­dzi­wi.

Podsumowanie

Jeden z naj­lep­szych komik­sów opar­tych na fak­tach histo­rycz­nych jakie czy­ta­łam. Prze­pięk­na kre­ska i cie­ka­we oso­bi­ste opo­wie­ści z dodat­ko­wym roz­wi­ja­ją­cym wąt­ki lub roz­wie­wa­ją­cym wąt­pli­wo­ści posło­wiem oraz boga­tą biblio­gra­fią to grat­ka dla każ­de­go fana histo­rii okre­su II Woj­ny Świa­to­wej. Szcze­rze pole­cam!

Recen­zja dru­gie­go tomu Opo­wie­ści wojen­nych.

Na szybko
  • 10/10
    Fabu­ła — 10/10
  • 9.5/10
    Kre­ska — 9.5/10
  • 9.5/10
    Boha­te­ro­wie — 9.5/10
9.7/10

Moni zda­niem:

Sce­na­riu­sze Gar­tha Enni­sa czy kre­ska wybit­nych ame­ry­kań­skich rysow­ni­ków two­rzą nie tyl­ko spój­ną całość, ale komiks z gór­nej pół­ki. Jeśli mia­ła­bym pole­cać jakiś komiks o II Woj­nie Świa­to­wej, to był­by to wła­śnie ten.