Śmierć to fan­ta­stycz­na anto­lo­gia poświę­co­na jed­nej z dru­go­pla­no­wych boha­te­rek Neila Gaima­na – sio­strę Snu, Śmierć. Nie jest to jed­nak ponu­ry żni­wiarz czy czar­no oble­czo­na kostu­cha. Z taką śmier­cią każ­dy chło­pak z chę­cią umó­wił­by się na kawę i coś jesz­cze.


Budowa antologii

W tej cał­kiem obszer­nej anto­lo­gii zebra­no wszyst­kie komik­so­we histo­rie poświę­co­ne boha­ter­ce. Obok dłuż­szych serii jak „Śmierć. Wyso­ka cena życia” oraz „Śmierć. Peł­nia życia” w tomie zna­la­zły się tak­że krót­sze histo­rie: „Odgłos jej skrzy­deł”, „Fasa­da”, „Śmierć i Wene­cja” oraz zale­d­wie kil­ku­stro­ni­co­we jak „Zimo­wa opo­wieść”, „Koło”, a nawet pro­pa­gu­ją­ce zdro­wy seks „Śmierć mówi o życiu”.

Bohaterowie

Kim jest tytu­ło­wa boha­ter­ka? Pięk­ną dziew­czy­ną z tatu­ażem w kąci­ku oka. Ubie­ra się w obci­słe ciu­chy, niczym rock­men­ka czy got­ka. Na szyi nie­prze­rwa­nie wisi krzyż Ankh, jed­no­znacz­nie poka­zu­ją­cy jakie­mu bóstwu jest wier­na. Jako star­sza sio­stra Snu jest cał­ko­wi­cie do nie­go nie­po­dob­na. Weso­ła, lubią­ca iro­nię jak np. w sce­nie z kar­mie­niem gołę­bi, uwiel­bia­ją­ca muzy­kę, ludzi i przede wszyst­kim potra­fią­ca słu­chać. To cał­kiem pożą­da­na cecha u kogoś, kogo celem jest prze­pro­wa­dza­nie ludzi na dru­gą stro­nę, towa­rzy­sze­nie im w ostat­nich chwi­lach lub uspo­ka­ja­niem, kie­dy nie mogą zro­zu­mieć co się sta­ło, dla­cze­go umar­li. Śmierć nie ma też skru­pu­łów, nie da się jej prze­ku­pić. Moż­na tyl­ko pró­bo­wać zmie­nić czas jej przyj­ścia i nego­cjo­wać jak Hazel.

Fabuła

Nie spo­sób stre­ścić każ­dej z histo­rii, bo nie łączą się one w jed­ną całość. To kil­ka oddziel­nych wąt­ków, któ­rych sca­la­ją­cym ele­men­tem jest isto­ta Śmier­ci.
Naj­cie­kaw­szy­mi histo­ria­mi z anto­lo­gii są „Śmierć. Wyso­ka cena życia” oraz „Śmierć. Peł­nia życia” opo­wia­da­ją­ce o rela­cjach łączą­cych tytu­ło­wą boha­ter­kę z żywy­mi ludź­mi. Pierw­sza trak­tu­je o wyjąt­ko­wym dniu, zda­rza­ją­cym się tyl­ko raz na 100 lat, kie­dy Śmierć na 24 godzi­ny sta­je się czło­wie­kiem. To czas, kie­dy ma ona przy­po­mnieć sobie i pojąć war­tość tego, co odbie­ra tym, któ­rych odwie­dza.
Boha­ter­ka­mi dru­giej opo­wie­ści są dwie les­bij­ki, Hazel oraz jej part­ne­ra i zna­na pio­sen­kar­ka Foxglo­ve. Razem wycho­wu­ją one kil­ku­let­nie­go chłop­ca, jed­nak od kie­dy Foxglo­ve zaczę­ła pro­mo­wać wyda­ną pły­tę, nie bywa czę­sto w domu. Ich kon­takt się roz­luź­nia, co smu­ci Hazel. Pew­nej nocy chło­piec umie­ra. Kie­dy przy­cho­dzi po nie­go Śmierć, Hazel zawie­ra z nią dość ryzy­kow­ny układ, by dziec­ko jesz­cze jakiś czas było na tym świe­cie.

Kreska

Nad rysun­ka­mi pra­co­wa­ło kil­ka osób, dla­te­go nie moż­na jed­no­znacz­nie okre­ślić sty­lu całej książ­ki. Mike Drin­gen­berg i Mal­colm Jones III cha­rak­te­ry­zu­ją się cie­ka­wą fak­tu­rą dru­gie­go pla­nu. Ich posta­cie mają cha­rak­te­ry­stycz­nie nastro­szo­ne wło­sy niczym nasto­lat­ko­wie w latach 90-tych. Jeff Jones rysu­je wszyst­kie kształ­ty mięk­ko, zaś Chris Bacha­lo ulu­bił zazna­cza­nie cie­kaw­szych scen w kolo­rze rdzy albo pre­fe­ru­je bar­dziej mini­ma­li­stycz­ne podej­ście jak w roz­dzia­le „Koło”. Naj­bar­dziej jed­nak roz­bu­do­wa­ny roz­dział, czy­li „Śmierć. Peł­nia życia”, cha­rak­te­ry­zu­ją się fan­ta­stycz­ny­mi cało­stro­ni­co­wy­mi wstaw­ka­mi z retro­spek­cji Hasel. Ina­czej niż w przy­pad­ku innych rysow­ni­ków według pomy­słu P. Cra­iga Rus­se­la Śmierć jest krót­ko­wło­sa, a cie­ka­wym zabie­giem jest spe­cy­ficz­ne ziar­no wystę­pu­ją­ce na nie­któ­rych sce­nach zwią­za­nych z wyobra­że­nia­mi posta­ci z prze­szło­ści czy żół­ty filtr poja­wia­ją­cy się we wspo­mnie­niach Ser­gie­ja. Ostat­ni roz­dział doty­czą­cy cho­rób wene­rycz­nych z rysun­ka­mi Dave McKe­ana to połą­cze­nie czar­no-bia­łych pro­stych rysun­ków z brą­zo­wo-sza­ry­mi ele­men­ta­mi tła, dzię­ki cze­mu obraz­ki nie przy­sła­nia­ją prze­sła­nia, jakie nie­sie ze sobą ta część książ­ki.

Podsumowanie

Nie bez koze­ry komik­sy, któ­rych sce­na­rzy­stą jest Neil Gal­man, są prze­zna­czo­ne dla doj­rza­łe­go czy­tel­ni­ka. To nie są obraz­ki dla roz­luź­nia­nia się, dla popra­wy nastro­ju. Czy­ta­jąc je tra­fia­my na trud­ną histo­rię, opo­wie­ści o życiu, jego sen­sie, o uko­je­niu i o pust­ce jakie potra­fi przy­nieść umie­ra­nie. Śmierć to dopie­ro począ­tek.

W skrócie
  • 10/10
    Fabu­ła — 10/10
  • 8/10
    Kre­ska — 8/10
  • 9/10
    Boha­te­ro­wie — 9/10
6.8/10

Moni zda­niem:

W anto­lo­gii Śmierć Neil Gaiman zawarł wszyst­kie poje­dyn­cze histo­rie uni­wer­sum Sand­ma­na, któ­rych boha­ter­ką jest sio­stra Snu. To prze­pięk­ny komiks o prze­mi­ja­niu i tym, że śmier­ci nie zawsze trze­ba się bać. Cza­sem pozna­nie Śmier­ci to dopie­ro począ­tek.