Tym­cza­sem to kolej­ny pomysł na pro­pa­go­wa­nie dwóch nie­ko­niecz­nie ogól­nie kocha­nych i popu­lar­nych w Pol­sce rze­czy: komik­su i Unii Euro­pej­skiej. Pomysł cie­ka­wy, wyko­na­nie takie sobie, bo cze­go moż­na się spo­dzie­wać, kie­dy wszyst­ko ma być poli­tycz­nie popraw­ne.

Bohaterowie

Głów­ny­mi boha­te­ra­mi są mło­dzi ludzie: biblio­te­kar­ka i nauczy­ciel języ­ka pol­skie­go z jed­nej ze szkół w Sej­nach. To oni odkry­wa­ją, że w nie­wy­ja­śnio­nych oko­licz­no­ściach zni­ka­ją zna­ne książ­ki. Zni­ka­ją nie tyl­ko z półek, ale tak­że z ludz­kiej pamię­ci. Nauczy­ciel jest wiel­kim pasjo­na­tem twór­czo­ści Sta­ni­sła­wa Lema i czę­sto ma wra­że­nie fizycz­ne­go kon­tak­tu ze swo­im ido­lem. Z jego ini­cja­ty­wy biblio­te­ka posia­da wszyst­kie dzie­ła Lena, więc kie­dy ginie jed­na z nich, pozo­sta­wia­jąc puste miej­sce, jasnym było, że to nie inna pozy­cja jak Lena.  Jak na nauczy­cie­la pol­skie­go przy­sta­ło nie jest on dobry w sztu­kach wal­ki, ale za to bije wszyst­kich deduk­cją i pomy­sło­wo­ścią w zła­pa­niu zło­dzie­ja. Ma na swo­im kon­cie nie­zbyt uda­ny debiut lite­rac­ki. Biblio­te­kar­ka jest bar­dzo kobie­ca i nad­zwy­czaj prze­bie­gła. Ma dar zapa­mię­ty­wa­nia wie­lu danych oraz smy­kał­kę do tri­ków manu­al­nych np. zwią­za­nych ze zło­dziej­stwem. Przy­da­je się to pod­czas roz­wi­kła­nia zagad­ki zni­ka­ją­cych ksią­żek.

Fabuła

Zni­ka­ją manu­skryp­ty z euro­pej­skich biblio­tek. Wraz z nimi zni­ka pamięć o auto­rach i ich twór­czo­ści. Dzie­dzic­two euro­pej­skiej kul­tu­ry jest zagro­żo­ne. To prze­stęp­stwo nie­mal dosko­na­łe. Wszyst­ko to dzie­je się pod­czas pol­skiej pre­zy­den­cji w Radzie UE, dla­te­go wła­śnie stro­na pol­ska naj­bar­dziej sta­ra się roz­wią­zać pro­blem. Zwo­ła­na rada mini­strów państw euro­pej­skich pra­wie zba­ga­te­li­zo­wa­ła­by pro­blem. W koń­cu to tyl­ko lite­ra­tu­ra. Jed­nak kie­dy ktoś rzu­ca, ze łupem zło­dzie­jasz­ka może paść np. Trak­tat Lizboń­ski, robi się gorą­co. Na zło­dzie­ja zasta­wia­ne są kolej­ne pułap­ki. Nie­ste­ty, nie jest tak pro­sto go zła­pać, gdyż to podróż­nik w cza­sie. Czy uda się ura­to­wać dzie­ła lite­ra­tu­ry od zapo­mnie­nia? Nie do koń­ca, choć coś uda­je się w tym celu zro­bić. Jed­nak raz ukra­dzio­ne książ­ki już nigdy nie wró­cą do pamię­ci teraź­niej­sze­go poko­le­nia.

Jed­no, co mnie naj­bar­dziej bola­ło, to sce­na­riusz Grze­go­rza Janu­sza. Tym­cza­sem to niby pomysł faj­ny, świe­ży i cie­ka­wy, a jed­nak nar­ra­cja ury­wa się i błą­dzi niczym mój śle­py pies myśliw­ski w lesie – czu­je zwie­rzy­nę nosem, ale odbi­ja się od każ­de­go drze­wa. Akcja roz­wi­ja się sko­ko­wo i dość cha­otycz­nie jak­by autor chciał zawrzeć histo­rię w obję­to­ścio­wo więk­szym for­ma­cie, a do dys­po­zy­cji miał zale­d­wie tych 56 stron. Poli­tycz­na popraw­ność, gła­ska­nie Unii Euro­pej­skiej i roz­pły­wa­nie się nad Żerom­skim i Lemem jako naj­lep­szy­mi pol­ski­mi pisa­rza­mi w pew­nym momen­cie się prze­ja­da.

Kreska

Prze­my­sław Tru­ściń­ski to podob­no jeden z naj­lep­szych pol­skich twór­ców komik­su. Wpraw­dzie cał­kiem przy­pa­dła mi do gustu jego kre­ska czy dobór kolo­rów w kadrach, jed­nak sce­ny wal­ki… no, mam tyl­ko nadzie­ję, że w jego dzie­łach poświę­co­nych histo­rii II Woj­ny Świa­to­wej jest lepiej, bo tu jest tra­gicz­nie. Wal­ka wręcz nie jest chy­ba moc­ną rysun­ko­wą stro­ną Tru­ściń­skie­go. Za to napraw­dę dobrze wycho­dzą kre­acje posta­ci czy miejsc, choć zło­dziej z przy­szło­ści czy jego gadże­ty są tro­chę prze­kom­bi­no­wa­ne.

Podsumowanie

Nie jestem entu­zja­stą nawet wpla­ta­nia poli­ty­ki do komik­su. Histo­rii, lite­ra­tu­ry – tak, ale nie poli­ty­ki. Tu wyszło to zbyt nachal­nie jak na mój gust, ale o gustach się nie dys­ku­tu­je. Jestem cie­ka­wa innych dzieł Prze­my­sła­wa Tru­ściń­skie­go, bo zasta­na­wia­ją mnie jego komik­sy histo­rycz­ne. Nie jestem cie­ka­wa innych sce­na­riu­szy Grze­go­rza Janu­sza, bo ten mnie moc­no znie­chę­cił. Ogól­nie dru­gi raz nie się­gnę­ła­bym po taką pozy­cję i pew­nie zanim się­gnę, to spraw­dzę, czy przy­pad­kiem jakieś mini­ster­stwo nie spon­so­ro­wa­ło wyda­nia.

Na szybko
  • 4/10
    Fabu­ła — 4/10
  • 6/10
    Kre­ska — 6/10
  • 2/10
    Boha­te­ro­wie — 2/10
  • 1/10
    Licz­ba tomów — 1/10
3.3/10

Moni zda­niem:

Ide­al­ny przy­kład komik­su na zamó­wie­nie. Mam przy­naj­mniej taką nadzie­ję, bo sce­na­riusz pocię­to lepiej niż ja kie­dyś firan­kę w kwiat­ki. Z firan­ki nic cie­ka­we­go nie zosta­ło. Z komik­su też.