Bajka na końcu świata. Ostatni ogród [tom 1]

Bajka na końcu świata. Ostatni ogród [tom 1]

10 lutego 2020 0 przez Monika Kilijańska

Czy spotkaliście już komiks postapokaliptyczny dla dzieci? Nie? To może czas sięgnąć po naprawdę dobrą serię Marcina Podolca pt. Bajka na końcu świata. Pierwszy tom o nazwie Ostatni ogród pełen jest magii, którą tak bardzo lubią dzieci oraz przemyśleń, które docenią dorośli.

Bohaterowie

Wiktoria to na oko kilkuletnia dziewczynka w czerwonej czapce i szaliku, dość bujnych kręconych ciemnych włosach i wiecznie z plecakiem na plecach. Obecnie zajęta jest poszukiwaniem rodziców, którzy jakoś w ten koniec świata zaginęli. Ma nadzieję, że ich znajdzie i nic jej w dążeniu do tego celu nie przeszkadza. Nie lubi się kąpać, za to kocha słodycze i swojego psa, Bajkę. Potrafi też rozmawiać, choć może to całkiem normalne w świecie post-apo. Czasem czuje się, jakby w opuszczonych miejscach ktoś ją obserwował. Trochę boi się podejrzanych dźwięków.

Fabuła

W świecie po jakimś armageddonie mała dziewczynka i jej pies przemierzają puste miasto i bezkresne pustynie. Nie jest to jednak wyprawa po jedzenie czy inne zasoby. Wiktoria i Bajka chcą znaleźć rodziców dziewczynki. Jedynym ich kierunkowskazem powinny być gwiazdy, ale czasem zdarzają się po drodze przewodnicy.

Jednym z nich jest latawiec, który Wiktoria łapie podczas spadania z klifu w ostatniej chwili, tuż przed zderzeniem z ziemią. Latawiec transformuje się w znak zapytania, który niczym NPC z dobrej gry RPG, pokazuje drogę czy wręcza klucz do zamkniętych drzwi cukierni. Nie jest to jednak tak dobry przewodnik jak młody tapir, który pokazuje im ostatni ogród, którym się zajmuje i który dostarcza cebulki rozsiewane przez tapira po całym świecie. Kto wie czy kiedyś Ziemia znowu będzie pełna roślin. Niestety bohaterki nie mogą zostać w ogrodzie na zawsze, bowiem gdzieś czekają rodzice Wiktorii. Wyruszenie na ich poszukiwania zapowiada kontynuację przygód i zarazem drugi tom serii.

Kreska

Wyobraźcie sobie świat postapokaliptyczny rodem z Mad Maxa, ale w wersji rysunkowej. Brązowo-pomarańczowe tła, dymy, śmieci, pustka, chaos, tyle że rysowany z przeznaczeniem dla małego czytelnika. Postacie są obłe, miękkie, mimika cartoonowa. Nawet pustkowia i zniszczone budynki mają przez to swój urok. Indywidualny styl Podolca świetnie sprawdzają się w tej formie.

Ciekawostka

Wiecie kto to tak naprawdę jest Bajka? To piękny pies autora, rasy husky. Lubi jeść, spać i spacerować po parku. Jeśli jest jak Bajka z komiksu, to kocha jeszcze patyki i jest świetnym przyjacielem człowieka. I wygląda właśnie tak:

Podsumowanie

Bajka na końcu świata. Ostatni ogród to komiks pełen pozytywnych emocji. Nie przesłaniają one jednak całkowicie niepokojącego klimatu panującego w tekście. Może młodszy czytelni nie spyta, ale starszemu, jak mnie, kołacze się w głowie pytanie: „dlaczego ten świat tak wygląda? Co się stało? Gdzie są rodzice?”. Piękna postapokaliptyczna wizja świata i ciekawe ukazanie motywu drogi.

Inne recenzje Marcina Podolca na tym blogu: Morze po kolana


Na szybko:

Bajka na końcu świata to nie historia jakiejś podróży na antypody. Znajdziemy tu przeznaczoną dla młodszego czytelnika dość dającą nadzieję postapokaliptyczną i proekologiczną opowieść z udziałem małej dziewczynki i jej wiernego psa, tytułowej Bajki. Każda kolejna ich przygoda i nowo poznany kompan podróży uczy je czegoś nowego, również o sobie.

Moni zdaniem:

Fabuła: 7 /10
Kreska: 8 /10
Bohaterowie: 6/10