Klub Detektywów, który nie potrafi wytropić mordercy

Klub Detektywów, który nie potrafi wytropić mordercy

30 lipca 2020 0 przez Monika Kilijańska

Jestem zapaloną czytelniczką powieści kryminalnych, ale zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nie wiem zbyt wiele o autorach, którzy założyli ten gatunek. Ba, nie czytałam większości pozycji uznawanych za podwaliny kryminału! Z tego powodu szczególnie doceniłam komiks Klub Detektywów, w którym poza ciekawą fabułą zawiera krótkie biografie każdego z bohaterów komiksu.

Bohaterowie

Chyba najlepiej zrobię, jak przedstawię ich w postaci żywcem wyciągniętej z tego komiksu. Oto bohaterowie i zarazem członkowie Klubu Detektywów:

Fabuła

Nie ma nic bardziej podniecającego dla pisarza powieści detektywistycznych niż udział w eksperymencie. Na zaproszenie ekscentrycznego bogacza grupka pisarzy udaje się na wyspę, by poznać zupełne inne podejście do dedukcji i analizy. Oto Mr Roderick Ghyll, właściciel bogatej, urządzonej nowocześnie posiadłości przedstawia zebranym jego pomysł na rozwikłanie każdej detektywistycznej zagadki. Będzie on nie tylko sposobem na dowiedzenie kto w jakimkolwiek utworze literackim zabił czy zrabował, ale także pomoc policji. Tyle że zaraz po pokazie miliarder w niewyjaśnionych okolicznościach znika. Tu pojawia się już prawdziwe śledztwo.

Policja jednak jak to policja: cieszy się, że ma pod ręką kogoś, kto pomoże jej w śledztwie. Szybko namawia do współpracy pisarzy, a ci, każdy na swój sposób, próbuje dociec co stało się z panem Ghyllem. Podczas tych prób obserwujemy nie tylko proces dedukcji każdego z autorów, ale także poznajemy ich przyzwyczajenia (drzemki „Baronowej”, wieczorne czytanie „biblii” Knoxa, zamiłowanie do broni Dorothy), charaktery (cięte rozmowy Agathy z Chestertonem, animozje pomiędzy Knoxem a Majorem) czy manie (plany sytuacyjne i miłość do map czy schematów Carra).

Pośród tych wszystkich historycznych odniesień i wyobrażeń o autorach powieści kryminalnych nie tkwi sama tajemnica: co stało się z Ghyllem i kto zawinił jego zniknięciu? Jaki był udział Erica, a jaki lokaja? A może to żaden z nich? Ostatecznie odpowiedzi na te pytania prawdopodobnie nie są tak skomplikowane, ale ważniejsze dla pisarzy i nas, czytelników, jest przecież gonienie króliczka, niż złapanie go, nad czym ubolewa policja.

Kreska

Kreska Jeana Harambata jest dość prosta, kolory wyraźne, z lekkim gradientem. Często kadry mają szczegółowe tła, z masą detali jak choćby kamyki na plaży czy potłuczone szkło z wybitego okna, co powoduje, że sami zaczynamy szukać poszlak wiodących do rozwikłania zagadki kryminalnej. Ciekawostką jest jednak dodanie po wewnętrznej stronie okładki zdjęć i karykatur bohaterów komiksu, ich własnych książek czy innych charakterystycznych dla lat 20-tych XX wieku rycin.

Ciekawostka

Przy całej historii wato dodać, że Klub Detektywów nie był wcale wymysłem autora komiksu, ale istniał naprawdę. W 1930 roku założyli go w Londynie m.in. Agatha Christie, Dorothy L. Sayers, Ronald Knox, „Baronowa” Emma Orczy, pisarze gatunku mystery fiction. Pierwszym przewodniczącym kluby był G. K. Chesterton. Poza regularnymi spotkaniami właśnie w Londynie wydawali oni wspólne antologie.

Podsumowanie

Czy wierzycie bardziej w doświadczenie, dedukcję czy naukę prawda jest jedna i wcale nie objawiona: komiks taki jak ten warto czytać. Bo każdy czytelnik wyniesie z niego inne ciekawe wnioski. Choć to bynajmniej nie komiks filozoficzny! Mnie najbardziej zaciekawiło poznawanie autorów powieści od ich typowo ludzkiej strony, a nie tylko artystycznej. I w dodatku przypatrując się ich głównej pracy – rozwikływaniu prawdziwej tajemnicy kryminalnej.

Recenzja także na portalu Secretum.pl


Na szybko:

Świetna zabawa kliszami gatunku, niezła gratka dla lubiących dobry angielski humor, błyskotliwe dialogi oraz nawiązania historyczne czy biograficzne. Ten komiks może spodobać się tym, którzy lubią Złoty Wiek Powieści Detektywistycznych. Historia detektywistyczna bardziej do pośmiania się niż dedukcji i rozwiązywaniu zagadek.

Moni zdaniem:

Fabuła: 7/10
Kreska: 7/10
Bohaterowie: 10 /10