Pamiętnik 8-bitowego wojownika. Podróż przez pustynię [tom 3]

Pamiętnik 8-bitowego wojownika. Podróż przez pustynię [tom 3]

12 listopada 2020 0 przez Monika Kilijańska

Cube Kid jest alaskańskim autorem znanych na całym kwadratowym, bo minecraftowym, świecie serii „Pamiętnik 8-bitowego wojownika”. Autorem, którego kocha niejedno dziecko grające w grę od Mojang. Ja znam jednak lepiej adaptacje jego książek w wykonaniu Pirate Sourcil, Jez i Oddolone. Tym razem spotkamy się z Blurbem i Runtem podczas ich podróży przez pustynię.

Bohaterowie

Marguerita to wielka heroina świata Minecrafta. Zabiła niejednego zombiaka, zdzieliła niejednego smoka. Tak opowiadają. Bo ona sama… nie pamięta. Znaczy, pamięta, ale tak trochę koloryzuje, choć potrafi zgubić drogę do własnego domu. Ale może to tylko problemy z nawigacją. Niemniej jest to babka z wielkim sercem, skorym zawsze do pomocy.

Fabuła

Co tak właściwie robi wieśniak i zombiak z Minecrafta na jakiejś pustyni? Zwykło się znajdować tych pierwszych gdzieś pielęgnujących zagonik z warzywami, a tych drugich wałęsających się z głośnym Beeeeuh! po lesie, ewentualnie goniących nocą wieśniaków. Tym razem nikt nikogo nie goni. Blurp postanowił skończyć z byciem zombiakiem, a Runt – z byciem wieśniakiem. Obydwoje mają aspirację zostania wojownikami. Chcą tego dokonać zabijając smoka kresu, który spustoszył wioskę Runta. Trzeci tom przygód, zatytułowany „Podróż przez pustynię”, to kontynuacja poprzednich tomów z tymi samymi bohaterami, w tym samym kwadratowym świecie.

Tym razem bohaterowie będą chcieli odnaleźć i aktywować portal prowadzący do Endu, miejsca, gdzie powinien znajdować się smok kresu, niszczyciel wioski Runta. Wieśniak chce się na nim zemścić. Okazuje się jednak, że już samo znalezienie portalu sprawia drużynie sporo kłopotu, a jeszcze trzeba go aktywować. Pomaga im doświadczona wojowniczka na emeryturze, Marguerita, która, niestety, cierpi na zaniki pamięci. Największym jednak zagrożeniem dla całej misji okazuje się być widmo z przeszłości: Alberic.

Kreska

Połączenie kwadratury minecraftowej i cartonoowego stylu? Tak, poproszę i to w dużych ilościach. To komiks dla młodego czytelnika, fana gry, więc odnajdzie się tu bez dwóch zdań. Kolory są żywe, cieniowanie delikatne, efekt komediowy potrafią świetnie odzwierciedlać nawet brwi bohaterów, walki są starannie rozplanowane. Tła nie są przeładowane szczegółami, a nawet często są puste – ale to właśnie jak najbardziej pasuje do minecraftowego świata.

Ciekawostka

Najśmieszniejszą moim zdaniem sceną było, jak Runt naucza Blurba, że nie kopie się na bloczku, na którym się stoi. Wcale nie chodzi o to, że kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada. Minecraft i jego mechanika wywindowała to powiedzenie na wyższy poziom, bo kto kopie na bloczku, na którym stoi, ma wielką szansę spaść do jaskini, a nawet prosto w lawę, która może być w warstwie pod nogami bohatera. A chyba znamy zabawę z dzieciństwa “podłoga to lawa” i wiemy, że się przegrywa, prawda?

Podsumowanie

Znajdziesz tu zjadliwy dowcip sytuacyjny, akcję i przygodę, czyli wszystko, co kocha kilkulatek. Na dodatek zapakowane w przyjemną, cartonoową oprawę graficzną, przypominając nieco wygładzoną wersję prawdziwego Minecrafta. Dla mnie była to radosna, wesoła, prosta i pogodna wycieczka czytelnicza do świata gier moich własnych dzieci.

Recenzja także na Secretum.pl.

Recenzja poprzednich tomów serii: 1. Nowy wojownik, 2. Spacer w Netcherze.


Na szybko:

Cube Kid ponownie stworzył ciekawą i pełną prostego, lekko ironicznego humoru komiksową historię w klimatach fantasy. To raczej lektura dla młodszego czytelnika, najlepiej – fana samej gry, który tu doskonale sobie poradzi.

Moni zdaniem:

Fabuła: 9/10
Kreska: 7/10
Bohaterowie: 9 /10