Gorące, męskie noce. NightS

Gorące, męskie noce. NightS

24 czerwca 2020 0 przez Monika Kilijańska

Kou Yoneda to dość popularna autorka mang yaoi (zobacz co to za gatunek w tym artykule), wydawanych także w języku polskim. To spod jej piórka i pióra wyszedł Labirynt uczuć czy Złamane skrzydła. Choć pierwszy wydany w Polsce był Labirynt uczuć, to najstarszą jej mangą, a właściwie trzema one-shotami zebranymi w jeden tomik jest NightS.

Bohaterowie

Jak na przemytnika broni i narkotyków Masato Karashima jest odrobinkę naiwnym chłopaczkiem. I jak każdy młody człowiek zaspokojenie ciekawości jest dla niego ważniejsze niż np. poczucie bezpieczeństwa. Właśnie ciekawość popchnęła go ku starszemu o dziesięć lat Masakiego, którego spotyka podczas jednej z transakcji.

Fabuła

Na tomik składają się trzy historie NightS, Reply i Spektrum uczuć. Co je łączy? Przekonujący, ciekawy, nieoklepany sposób opowiadania o miłość. Zobaczymy miłość rodzącą się w przestępczym środowisku, miłość zakazaną, mocno fizyczną (NightS). Będziemy świadkami pierwszych nastoletnich zauroczeń popularnego nie tylko wśród dziewcząt Nakaya (Spektrum uczuć). Wreszcie poznamy mężczyzn związanych z motoryzacją: mechanika w warsztacie samochodowym i sprzedawcę aut, którzy nie do końca wiedzą czy to jest przyjaźń, czy to już kochanie (Reply). Trzecia opowieść jest najdłuższa i była moją ulubioną. Ma w sobie to, w czym Yoneda Kou jest tak dobra – daje bohaterom czas, którego potrzebują, więc uczucia nigdy nie wydają się gwałtowne, a raczej są przemyślane.

Kreska

Kou Yoneda nie jest może mistrzem kreski, jednak jej rysunki są naprawdę bardzo ładne. Ciała są idealnie proporcjonalne. Twarze są wykonane poprawnie, z wyraźną mimiką. Wprawdzie często kadry są puste, jednak plusem jest często przedstawianie ich z ciekawej perspektywy.

Ciekawostka

Skąd te wszystkie mangi yaoi? Okazuje się, że to pokłosie pierwszych Comiket-ów, targów w Tokyo (dodbywają się wa razy w roku od 1975 roku), na których sprzedaje się mangi dōjinshi (samodzielnie wydane). Comike była przestrzenią, która umożliwiała formy wyrazu różniące się od tych, które można znaleźć w magazynach komercyjnych. Gatunek znany jako yaoi rozkwitł właśnie w kulturze Comike. Nazwa yaoi jest akronimem frazy „YAma nashi, Ochi nashi, Imi nashi” („bez kulminacji, bez linii uderzeniowej, bez znaczenia”), a gatunek składa się z dzieł pochodnych pochodzących z parodii istniejącego anime i mangi. Innymi słowy, yaoi jest celowo usuwany z kontekstu, tła i wszystkiego, co pociąga za sobą oba, i przyjmuje postawę usuwania się z czasowych i przestrzennych konsekwencji konstrukcji narracji i historii wymaganych w ogóle w opowiadaniu historii. W ten sposób oferuje punkt widzenia, który różni się od wartości tego, co uważa się za większość. Co ciekawsze: BL i yaoi tworzą najczęściej kobiety.

Dlaczego kobiety tak lubią w mandze homoseksualizm mężczyzn lub co kobiety starają się zyskać, rysując je (lub czytając)? Wszak ich sposób pokazywania homoseksualizmu często jest krytykowany przez samych homoseksualistów jako nieprawdziwy i fetyszyzujący! Wręcz Yoko Nagakubo stwierdza w książce W powieściach yaoi [Yaoi Shosetsuron] (Senshu University Press, 2005), że przedstawiając związki homoseksualne naśladujące związki heteroseksualne, próbuje się przedstawić związki z tak zwanym „kodem heteroseksualnym” zredukowanym do jego absolutnego minimum.

Z drugiej strony w Phantasma of Yaoi [Yaoi Genron] (Natsume Shobo, 1999) Shihomi Sakakibara sugeruje, że kobiety potrzebują aktywnej postawy wobec siebie i że szukają ucieczki od samej kobiecości. Za to Mizuma w Shonen-ai as Metaphor [In’yu to shite no shōnen-ai] (Sogensha, 2005) zakłada, że aby uciec od ciała, które uosabia istnienie „matki” i jej kontroli, kobiety potrzebują shōnen-ai. Jej teoria przedstawia pogląd, że wiąże się to z pytaniem, dlaczego reprezentacje przemocy i kazirodztwa są powszechne w gatunkach znanych jako yaoi i boys love. Tymczasowo odsuwając się od ciała, można wyrwać się z ograniczeń i kajdan narzuconych przez społeczne normy seksualności, a w rodzinie uciec od władzy, uosabianej głównie przez „matkę”. Można wziąć pod uwagę, że to, o czym fantazjują kobiety w męskich związkach homoseksualnych, które nie wymagają kobiet, nie jest światem, w którym kobiety są tłumione, ale raczej miejscem, w którym kobiety te mogą się zrekonstruować, wyzerować, by rozkwitnąć na nowo. Yaoi przedstawia istnienie w „tu i teraz” całkowicie oddzielone od przeszłości i przyszłości.

Podsumowanie

Choć NightS nie jest wcale przełomem w gatunku, to uważam, że to naprawdę są mistrzowsko opowiadane historie. Nie ma tu żadnych stereotypów dotyczących gatunku yaoi; tylko dwóch mężczyzn, którzy krążą wokół siebie, wzbudzając atrakcyjność i odganiając własną niepewność. Tym, co czyni te historie szczególnie wyjątkowymi, jest powolne, ospałe tempo, które pozwala czytelnikowi zrozumieć ich słabości i mocne strony. Nie ma tu nic pretensjonalnego – świat jest bardzo powszedni, nie stylizowany. Są tu tylko prości ludzie, którzy przechodzą samotne życie, by nagle zauważyć, czego im do tej pory brakowało.


Na szybko:

NightS autorstwa Kou Yoneda to pięknie ilustrowana, powolna eksploracja mężczyzn i ich związków. Zawiera trzy pikantne, ale i głębokie historie, z których każda zawiera zestaw przyziemnych i w pełni zrealizowanych postaci. Jeśli okładka mówi Ci że to detektywistyczna manga, a blurb – że historia o yakuzie, pamiętaj, że dotyczy to tylko pierwszej, wcale nie najdłuższej historii boys love w tomiku.

Moni zdaniem:

Fabuła: 8/10
Kreska: 7/10
Bohaterowie: 7/10