Dziewięć miesięcy czułego chaosu
Ciąża to dziwny stan co potwierdza bez dwóch zdań komiksowa podróż macierzyńska Lucy Knisley. To świetna książka dla każdego przyszłego rodzica, ale i też wszystkich, twierdzących, że „to tylko ciąża”.
Ciąża to dziwny stan co potwierdza bez dwóch zdań komiksowa podróż macierzyńska Lucy Knisley. To świetna książka dla każdego przyszłego rodzica, ale i też wszystkich, twierdzących, że „to tylko ciąża”.
Choć często mangi z miejskimi legendami są dla mnie nieco zbyt infantylne i tak sięgnęłam po kolejną. Lubię poznawać przyczyny strachu innych. Może to nieco psychopatyczne, jednak chyba nie tylko ja lubię patrzeć jak ktoś wymyślony cierpi i męczy się na kartach książki. Tym razem przyglądam się Keiichiemu, bohaterowie serii Gdy zapłaczą cykady.
Seria komiksowa o Malutkim Lisku i Wielkim Dziku doczekała się szóstego tomu pt. Okropieństwo. Ale jestem tak zakochana w serii Bereniki Kołomyckiej, że warto przypomnieć tu i wcześniejsze zeszyty przygód dwojga leśnych przyjaciół.
Ogólny nastrój komiksu był tym razem mniej „noir”, czego można spodziewać się już po słonecznej okładce Amarillo. Bohaterowie są świetnie dobrani, a już postać hieny-prawnika to złoto. Z przyjemnością zauważam, że w duecie autorom komiksu nie brakuje pomysłów na scenariusze i nowe postacie. Aż szkoda, że to ostatni tom.
Kogo bym nie pytała, ten chciałby wygrać w loterii. Jakiejkolwiek. Ba, ja przy każdej większej kumulacji lotka kupuję los. Bo a nuż będę milionerką! Jednak czy w małej miejscowości gdzieś na peryferiach USA wygrywający tradycyjnie odbywającą się od lat 27 czerwca loterię może czuć się jak prawdziwy wygrany?