Dzień Darmowego Komiksu. Ziny 2019 v. 2020

Dzień Darmowego Komiksu. Ziny 2019 v. 2020

23 listopada 2020 0 przez Monika Kilijańska

Już po raz szósty w Poznaniu odbyła się świetna impreza: Dzień Darmowego Komiksu. W tym roku nie udało mi się przybyć na miejsce, ale za to ziny przybyły do mnie. Jako że miałam przyjemność w zeszłym roku być w Poznaniu w weekend imprezy, podzielę się Wami wrażeniami z tej imprezy jak i wrażeniami z czytania niektórych komiksów otrzymanych za darmo podczas komiksowego weekendu.

Co? Gdzie? Kiedy? Dlaczego?

Co?

Dzień Darmowego Komiksu to cykliczne święto wszystkich czytelników komiksu: zarówno amerykańskiego, frankofońskiego, japońskiego jak i z każdego zakątka globu. Ewent nieco się rozrósł i nosi obecnie dumne miano Poznańskiego Festiwalu Sztuki Komiksowej. W 2020 roku gościem honorowym były Czechy, ale w paczce z zinami mogliśmy podziwiać komiksy także argentyńskich, słoweńskich, łotewskich czy estońskich rysowników. Podczas czasem kilkudniowych spotkań można nie tylko zgarnąć darmowe ziny z okazji Dnia Darmowego Komiksu, ale także spotkać autorów ulubionych czy mniej znanych serii, zdobyć wrys czy autograf, kupić jakiś gadżet lub komiks, poczytać, wreszcie dowiedzieć się czegoś więcej na licznych panelach i wykładach, brać udział w konkursach czy szlifować umiejętności graficzne na warsztatach.

Gdzie?

Poznański Festiwal Sztuki Komiksowej to święto, które sprawia, że szukanie kolejnych miejsc związanych z imprezą przypomina nieco grę miejską. Zwykle jest zorganizowany w kilku miejscach, a uczestnik otrzymuje mapę z zaznaczonymi destynacjami. Najważniejszym jest jednak Czytelnia Komiksów i Gazet NOVA w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu przy ul. Ratajczaka 38/40. Więcej też na fanpage: facebook.com/czytelnianova

Kiedy?

Zwykle Poznański Festiwal Sztuki Komiksowej odbywa się wiosną, jednak ze względu na pandemiczny klimat całego 2020 roku ciężko było ustalić termin, który udałoby się utrzymać. Koniec końców impreza odbyła się 24 października. Pierwotnie miała to być w tym roku impreza czterodniowa – dwa dni konferencji i dwa dni w takiej formie jak Dzień Darmowego Komiksu w poprzednich latach.

Dlaczego?

Nie byłoby tego święta komiksu gdyby nie Czytelnia Nova w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu. Jej Kolekcja Komiksów to największy w polskich bibliotekach zbiór powieści graficznych, opracowań i czasopism poświęconych tematyce komiksowej. Zazdroszczę poznaniakom tego, że mogą sobie przyjść i poczytać jakiś z 15 tysięcy woluminów, oglądać artbooki, wciągać ziny czy delektować się całymi seriami komiksów superbohaterskich. O mangach i manhwach nawet nie wspomnę, bo aż mnie skręca. Mało tego – Biblioteka Uniwersytecka współwydaje „Zeszyty Komiksowe” – najpoważniejsze w Polsce czasopismo naukowe poświęcone sztuce komiksowej i organizuje sporo mniejszych eventów związanych z komiksami. W ramach Obwoźnej Czytelni Komiksów udostępnia swoje najciekawsze zbiory podczas targów książki i festiwali fantastyki w całym kraju (m.in. na Pyrkonie czy Komiksowej Warszawie).

Darmozin

To już piąty rok, kiedy Czytelnia Nova wraz z kooperantami, jak choćby Instytut Kultury Popularnej, zdecydowała się zaciągnąć zaprosić kilkoro rysowników i scenarzystów do wspólnego wydania darmowego zina, czyli zeszytu z niezależnymi komiksami.

Darmozin nr 4 (2019)

Zobaczymy tu następujące prace: Reba Hani Oloś, Koktajl zmierzchu Piotra Budzyńskiego, Zdechł pies Łukasza Ciżmowskiego, Rowerem poprzez noc Szymona Szelca, Poradę Mateusza Michnowicza, Miłość do swojego ciała Martyny Pianki, Historię Polskiego Komiksu, odc. 1 Piotra Kasińskiego i Roberta Trojanowskiego, Pełnowartościowe śniadanie Heleny Smołki, Wujek i podróż koleją Mariusza Hołoda, Misiu Dawida Bartłomiejczyka, Światło gwiazd Szan Adora, Muza Alka Sajnacha, [bez tytułu] Marty Falkowskiej.

Najbardziej przypadła mi naprawdę świetnie narysowana, z pomysłem, krótka historia przejażdżki nocnego ninja rowerem, czyli Rowerem poprzez noc. Jak na nocnego ninję przystało nie używa on świateł, ale za to nigdy nie kłamie. Nawet jak przydybie go patrol policji.

Darmozin nr 5 (2020)

Zobaczymy tu krótkie komiksy takie jak: Wybrańcy Piotra Burzyńskiego, uczył nożem uczciwości Michała Arkusińskiego, Donikąd Weroniki Trzeciak, Pierwszego dnia zimy Anny Krztoń, Latarnika Marcina Opiłowskiego, Strzygonia Magdaleny Dorożały i Michaliny Targosz, [bez tytułu] Łukasza Ciżmowskiego, Zagubiony/znaleziony Edyty Bystroń, Nadzieja Anny Rękoś, [bez tytułu] Pauliny Rudel, Bloki Patrycji Bruch, MikouKayo Emilii Olszewskiej, No to się pomyliłem Margot Ćmy.

Szkoda, że krótka forma Łukasza Ciżmowskiego nie ma żadnego tytułu, bo z całego darmozina najbardziej wpadła mi w oko. Sam pomysł, świetne wykonanie, bardzo dynamiczna kreska i zmiana charakteru fabuły już po kilku kadrach kupiła mnie od razu. A może zwyczajnie lubię takie zaskakujące historie albo potwory niczym z Lovecraftowych opowiadań, bawiące się ciekawiej z psem niż w filmie Kolor i z innego wszechświata?

Babski zin – Totalnie (nie) szklany klosz (2020), Odkrywcze wiedźmy apostołki (2019)

Żałuję, że nie mam pierwszego Babskiego zina, ale cieszę się, że mam dwa kolejne. Każdy z nich to historie babeczek takich jak ja, ale też i zupełnie innych. Są tu matki karmiące, walczące o prawo do karmienia na żądanie. Są rysowniczki, które rysują, by siostra była dumna, by ktoś jednak zapamiętał istnienie, by wzbogacić warsztaty komunikacji. A nawet znajdziemy więcej: wykłady na temat wzorców przekazywanych przez ojca, mangi shoujo czy antologii „Tits & clits”. Kogo tu znajdziemy? Kamilę Buchalską, Weronikę Dobrowolską, Katarzynę Dworaczyk, Martynę Gadalińską, Sandrę Hajdas, KK, Sylwię Kaźmierczak, Darię Kostniak, Annę Krztoń, Bogumiłę Nowak, Hildę Raszkiewicz, recenzje bułek, Karolinę Romańską, Paulinę Rudel, Beatę Sosnowską, Viviannę Marię Stanislavską, Michalinę MiShiGo Targosz, v_knij.

Inne ciekawe ziny

Niestety nie mam wszystkich zinów z obydwu imprez, jednak podzielę się najciekawszymi spostrzeżeniami co to dych, które posiadam.

Ja też mam prawo

Wyróżniłam ten komiks z trzech powodów. Po pierwsze: tworzą go osoby dopiero wchodzące w świat komiksu, młodzi licealiści. Po drugie: jest to pokłosie konkursu „Prawa dziecka w komiksie” i treść stanowią trzy wygrane komiksy. I po trzecie: bo nie dość, że mamy mieszane płciowo towarzystwo, to jeszcze jest osoba spoza kraju. I brawo za taką różnorodność. Komiks pokazuje prawa dziecka: do do bycia sobą, do rodziny, do zabawy, nauki, poszanowania tajemnicy, przyjaźni i pomocy.

Blaki Mateusza Skutnika i Karola Konwerskiego

Gdyby Blaki miał starszego brata, zapewne imię jego Yoda byłoby. Bowiem ten stworek niesamowicie z facjaty przypomina go. Ale już charakteru nie do końca, bo wiem Blaki, choć równie górnolotnie się wypowiada i filozofuje, to jednak czarniej widzi świat niż Mistrz Jedai. Ale dla mnie, czytelnika, jest to coś pięknego. Uwielbiam takie rozgrywanie świata i sensu życia, nawet w dość cynicznej postaci. No i kreska, ach, kreska Mateusza Skutnika, to coś, co lubią me oczy oglądać. Niby prosta, oszczędna, ale świetnie operująca cieniami.

Warto przy okazji nadmienić, ze jeszcze do niedawna starsze odcinki Blakiego były białymi krukami, gdyż przeprowadzka autora i zamknięcie periodyku, w którym były publikowane, sprawiły, że nigdzie nie było pierwszych historii. Na szczęście wszystko się znalazło po 15 latach i doczekamy się albumu zbiorczego z przygodami Blakiego! Album, który otrzymałam z okazji Dni Darmowego Komiksu był drukowany na potrzeby Festiwalu Komiksowa Warszawa 2020.

Ziny Anny Kłosowskiej – Pustka (2020), Inny niż wszyscy (2019)

Absurdy Odmętu to jeden z moich ulubionych komiksów, które podczytuję regularnie w sieci. Tych filozofujących stworków chyba nie trzeba szerzej omawiać: są bystre, proste wizualnie, ale chwytające za serce i zawsze dające do myślenia.

Ziny Michaliny Mishigo Targosz i Klaudii Srul – Cykl (2020), Fobie (2019)

Jestem zafascynowana lekkością rysunku dziewczyn, zwłaszcza, że na tylnej okładce jest miejsce na moją fobię i wrysowały tam mojego demona: skorka, wprawdzie popijającego drinka, ale nadal strrrrasznego. Jednak dopiero po Cyklu widać jak obydwie rysowniczki się rozwinęły. Inna technika, znacznie bardziej wyważona kreska, świetne projekty postaci. Jestem ciekawa co za rok nam zaserwują.

Ziny Artura Biernackiego – Auxilia (2020), Hypnos (2019)

Arturowi Biernackiemu moim zdaniem o wiele lepiej idzie, jeśli sam będzie sobie sterem i okrętem. Dlatego twierdzę, że futurystyczne wizje świata zawarte w Auxilia są o niebo lepsze niż w Hypnos. Otwarte, cyniczne zakończenie to jest to, co od komiksu sci-fi właśnie oczekuję. Warto zapoznać się z obydwoma zinami.

Ziny Marka Turka z cyklu Mr. Silence

Jak na pracownika huty szkła Marek Turek ma świetne pomysły na komiksowe nowele, jak i dłuższe formy. Spod jego ręki wyszły już np. takie komiksy jak Festnachtspiel, Międzyczas czy Bajabongo. Cykl o Mr. Silence to krótkie opowiastki o kacie, zdecydowanie głośnym cichym zabójcy, który zabija dźwiękiem. Zaciekawieni? Mnie to kupiło.

Ziny Urszuli „Kordian” Przybylskiej – Ten komiks z kotem i makiem (2020), Tarrare (2019)

Kiedy stałam w kolejce po ziny podczas DDK 2019, ktoś szepnął za mną „Warto brać Tarrare!”. Była to opowieść, dość smutna, o niesamowitym głodzie. Teraz mogę temu komuś powiedzieć, że miał rację. Ale zapewne nie wiedział, że rok później drugi zin Urszuli Przybylskiej będzie jeszcze lepszy. I graficznie, i fabularnie. Autorka zdradza, że zainspirowały ją sesje gry The long dark. Nie dziwię się, bo ten postapokaliptyczny klimat Kanady i ja kocham. I żałuję, że moja postać w grze nigdy nie dostała od swojego kota żadnego kwiatka.

Ziny Piotra Czarneckiego, Weroniki Dobrowolskiej i Kamila Kasperskiego o karaczanach

Seria o karaczanach to nieco depresyjna lektura. Oto robale czają się gdzieś w zakamarkach, początkowo małe, nic nieznaczące, bezbronne, ale powolutku przejmują niczym depresja kontrolę nad życiem bohatera, wszędzie za nim chodzą. Jeśli nie posprząta się bałaganu, nigdy nie odejdą i wszelkie zewnętrzne środki nic na nie nie podziałają.

Ziny Werki Dobro – Dziwne sny Bułki (2020), P.Lis know me (2019)

Komiksy Werki Dobro są bardzo emocjonalne. Zeszłoroczny pokazuje długą historię oswojenia lisa, zaś tegoroczny skupia się na dziwnych snach Bułki. To bardzo abstrakcyjne doznania. W jednym z nich dziewczyna czuje, jak każdym porem ciała wydobywają się niczym para wodna uczucia. Innym razem dziewczyna odradza się jako chłopiec. I choć sama wspomina, ze fajnie było, kiedy nikt nie dopytywał o rodzinę, o wagę czy wreszcie o dobre samopoczucie, to jednak zamkniecie w sobie swoich emocji, jak to radzi się chłopcom, raczej jej się nie podobało.