Emigranci zawsze starali się odnaleźć w nowym miejscu to, co utracili wyjeżdżając z kraju. Dla Japończyków Manzō i Hikosaburō będzie to walka o honor. O co mogą jednak oni walczyć w Ameryce? Może o poszanowanie praw Indian i ich godne życie? Całkiem ciekawy western autorstwa Jiro Taniguchiego.

Bohaterowie

W drugiej połowie XIX wieku Japonia pod rządami nowego cesarza otwiera się na zachód. Modernizacja i zmiany nie podają się jednak wszystkim. Rodzi się bunt. Postępu jednak nie udaje się zatrzymać i wielu dawnych samurajów zostaje zmuszonych opuścić swój kraj. Właśnie takimi wojownikami są Manzō Shiotsu i Hikosaburō Sōma, obaj wyruszają do Stanów Zjednoczonych. Podobno to kraj ludzi wolnych, gdzie każdy może być kim chce. Ale skoro w disney’owskim Zwierzogrodzie wolność wyboru drogi życia była utopią, to czemu nie w życiu realnym?

Maznō i Hikosaburō niestety na własnej skórze dowiadują się, że nie ma idealnego do życia miejsca. Ci dawni samurajowie, poddani Aizu, przywykli do walki o dobrą sprawę, dlatego nie wahając się zbyt długo dołączają do Indian, by walczyć z Bladymi Twarzami o święte Góry Czarne. Dla Indian przybywający z dalekiego kraju Japończycy są ciekawym zjawiskiem: 29-letni Manzō potrafi władać jujitsu i rozbroić gołymi rękoma każdego, zaś 32-letni Hisaburō konstruuje wyśmienite długie łuki, a których potrafi strzelać celnie na odległość większą niż zasięg karabinów.

Fabuła

Manzō i Hikosaburō, emigranci z Japonii, napotykają w pobliżu swojej amerykańskiej chatki na rodzącą Indiankę. Ratują młodą kobietę, która mocno osłabła po porodzie, i jej nowo narodzone dziecko. W ten sposób nawet o tym nie wiedząc nie tylko łączą swój los z Indianami, ale i wpadają w tarapaty związane z białymi osadnikami. To wydarzenie okazuje się kamieniem milowym w ich życiu. Ich los zostaje nierozerwalnie połączony z jednym z indiańskich plemion, w którym to odnajdują swoje miejsce na ten przeklętej, pełnej przemocy ziemi. Spokój i szczęście nie trwa jednak zbyt długo. Sytuacja muszą ich do ponownego stania się pełnokrwistymi wojownikami, którzy walczą na śmierć i życie w obronie tego, co jest dla nich cenne. Przyjmą wszystko co indiańskie, także imiona: Podniebny Orzeł i Wietrzny Wilk (tak nazywa się także druga manga Jiro Taniguchiego).

Okazuje się, że plemiona indiańskie walczą o terytoria coraz częściej zasiedlane górnikami poszukującymi złota, a amerykańskie wojsko stara się zlikwidować problem indiański w krwawy sposób. Początkowo „tylko” wybijają stada bizonów, które dostarczały Indianom mięsa i skór, ale kolej i gorączka złota pożerają kolejne tereny należące do plemion indiańskich. Kiedy biali osiedlają się na świętej górze w Górach Czarnych, nie ma już odwrotu: oznacza to wojnę. Wojnę, w której będą brali także udział Podniebny Orzeł i Wietrzny Wilk.

Nowi pobratymcy plemienia Oglala są ciekawym nabytkiem: nie dość, że popierają walkę o dobro Indian, to jeszcze mają bardzo rygorystyczny kodeks honorowy oraz znają skuteczne sztuki walki. Manzō włada jujitsu, sztuką walki, a Hiko, w odróżnieniu od Indian, używa długiego łuku i to nawet podczas jazdy konno, z którego bezbłędnie trafia w cel ledwie w zasięgu wzroku.

Kreska

Oprawa graficzna jest tu naprawdę szczegółowa. Projekty postaci są skonstruowane z dbałością o każdy szczegół stroju czy uzbrojenia. Tła są niekiedy na tyle wyraziste, że bardziej przyciągają wzrok od pierwszego planu. Czasem jest aż nadto szczegółowo, przez co manga traci na czytelności, ale nie zdarza się to zbyt często. Za to sceny walk są naprawdę pięknie zobrazowane i cieszą oko, szczególnie tych, którzy uwielbiają shoneny.

Ciekawostka

Plemię indiańskie Oglala, do którego należeli bohaterowie Podniebnego Orła, to jedno z siedmiu plemion ludu Lakotów, które – wraz z Nakotami i Dakotami – tworzyły tzw. Wielki Naród Siuksów (ang. Great Sioux Nation). W języku Lakotów słowo oglala oznacza „rozproszyć się”. Plemię Oglala wyodrębniło się prawdopodobnie w XVIII wieku. Kontrakt z handlującymi i wciąż poszukującymi futer bobrów i bizonów Europejczykami zaowocował podziałem grupy. Najbardziej dzielił natomiast Traktat Fort Laramie. Gwarantował on Indianom własność Gór Czarnych oraz prawo do polowań w Dakocie Południowej, Wyomingu oraz Montanie. Kraj rzeki Powder miał być na stałe zamknięty dla białych. Powtarzające się pogwałcenia traktatu przez amerykańskie wojska i poszukiwaczy złota doprowadziły do wybuchu wojny o Góry Czarne, trwającej do 1877 roku. To właśnie wtedy część Oglala sprzeciwiło się rządowi USA, część zwróciła się do agencji rządowych związanych z rezerwatami, gdzie otrzymywali wołowinę i inne racje żywnościowe, a jeszcze inna część dołączała do rezerwatów – czasowo, na zimę, lub na stałe. Obecnie większość Oglalów mieszka w rezerwacie Pine Ridge w Południowej Dakocie.

Podsumowanie

Podniebny Orzeł to dzieło godne polecenia dla każdego miłośnika westernowych klimatów, który ma dość wizji Dzikiego Zachodu serwowanej przez amerykańską stronę konfliktu. Ciekawa kreska i widowiskowe walki są tu dodatkowym atutem.


Na szybko:

Główna oś fabularna w Podniebnym Orle jest prosta, pełna wartkiej akcji i widowiskowych potyczek Indian z wojskiem amerykańskim, w które dziwnym zbiegiem okoliczności wkręciło się dwóch japońskich emigrantów. Nietypowy western oparty na historycznych faktach.

Moni zdaniem:

Fabuła: 6,5/10
Kreska: 7,5/10
Bohaterowie: 6,5/10