Star Wars Darth Vader. Mroczne serce Shitów [tom 1]

Star Wars Darth Vader. Mroczne serce Shitów [tom 1]

15 lipca 2021 0 przez Monika Kilijańska

Nie wiem dlaczego, ale z serii komiksowych Gwiezdnych Wojen najbardziej lubię te zeszyty, które poświęcone są Darthowi Vaderowi. Vader jako postać okazał się być świetnym antagonistą, któremu może się nie kibicuje, jednak z jakiegoś powodu lubi, kiedy pojawia się na scenie. Idealny bohater dla autorów scenariuszy, w tym przypadku Grega Paka.

Bohaterowie

Ojciec i syn. Zwykle tworzy się między nimi wieź, ale takiej, jaka łączy Luka i Anakina vel Vadera nie znajdzie się za często. Nie jest to ani nienawiść, ani miłość, ani tym bardziej obojętność. Choć sporo w komiksie wewnętrznej walki Luka, jego niepewności, to najbardziej zgłębimy charakter Dartha Vadera pod kątem tego, kim jest i jak dotarł tam, gdzie jest.

Fabuła

Świat, jaki zastaniemy w komiksie, to czas tuż po spotkaniu Dartha Vadera z Lukiem Skywalkerem i wyjawieniu jakie tenże drugi ma konotacje z tymże pierwszym. Luke musi ponownie zapanować nad mocą, ale rpzede wszystkim nad samym sobą, swoimi lękami czy niepewnością. Sam Vader też walczy, ale z duchami przeszłości, szczególnie Padme. Greg Pak stawia na jego drodze wielu znajomych, więc Vader nie ma innego wyjścia, jak tylko zmierzyć się ze swoją przeszłością dosłownie twarzą w twarz. Podoba mi się, że Marvel rozwija wątek kontrolujących Vadera emocji związanych z jego przeszłością, której nie może kontrolować tak jak kontroluje np. moc.

Oczywiście mamy tu do czynienia z niesamowitą mocą Vadera i jej destrukcyjnym wpływem. Jednak dla równowagi jej oraz wątków związanych z przeszłością Vadera, odnajdujemy także sporo informacji o rebeliantach z Naboo. W tym jednej ze służek-sobowtórów Padme. To właśnie jej obecność wzbudza tyle emocji w Darthcie.

Kreska

Poza naprawdę ciekawym scenariuszem warto dodać, że komiks jest świetnie narysowany. Raffaele Ienco stworzył bardzie dynamiczny świat, trzymając się mocno, jednak nie za mocno, klisz znanych z filmów tego uniwersum. Ale bodajże w tej serii ważniejszy jest kolor. Neeraj Menon stosuje stonowaną paletę kolorów, z dużą ilością szarości i przytłaczającej czerni, a także zimnym, naturalnym beżem dla odcienia skóry. Wszystkie te są skąpane w czerwieni, ilekroć wyciągnięty zostanie czerwony miecz świetlny Vadera. Także przeszłość jest widziana przez czerwony filtr, związany z wściekłością Vadera.

Podsumowanie

Choć historia Mrocznego serca Shitów jest nam dobrze znana z choćby kinowej wersji Gwiezdnych Wojen, to ta komiksowa adaptacja jest dobrą odmianą wypróbowanej i prawdziwej historii. Daje nam wiele postaci, na których możemy się skupić. Wykorzystano nawet małomówność samego Vadera, by wprowadzić nowego gadatliwego droida. Komiks polecam każdemu fanowi Gwiezdnych Wojen.

Recenzja ukazała się także na portalu Secretum.pl.


Na szybko:

Świetna kreska i niesamowite podejście do tematu. Komiks wypełnia lukę w życiorysie Skywalkera, która dręczyła mnie już od jakiegoś czasu. Ukazuje też ludzką twarz Vadera bez tworzenia z niego nieudacznika czy bezmyślnego użytkownika mocy. Niezwykłą i sentymentalna podróż dla każdego fana serii.

Moni zdaniem:

Fabuła: 8/10
Kreska: 8/10
Bohaterowie: 8 /10