W trudnych warunkach pogodowych, w dolinach, gdzie nawet autobusy i samochody dostawcze nie zjawiają się za często, a do miasta są dwa dni drogi, życie jest ciężkie, ale są w nim te same emocje, co w wielkich metropoliach czy dobrze skomunikowanych nowoczesnych wsiach. Choć może jest ich nawet więcej, bo każdy aspekt życia jego mieszkańców jest bliski naturze, zaś społeczności łączy więcej niż dzieli. Taki właśnie świat chińskiej prowincji maluje w swoich opowiadaniach Chi Zijian.

Bohaterowie

Bohaterami opowiadań są zwykli wieśniacy, a najczęściej wieśniaczki. Jest nią samowystarczalna stara Jixi, która prawie nie zdążyła na coroczne, przynoszące szczęście łowienie łkających ryb w rzece. Także Qing, która nie ma zamiaru zmieniać miejsca zamieszkania nawet jeśli rpzez jej dom miałyby biec nowo budowane tory kolejowe. Są też dzieci jak upośledzony Bao Zhiu czy opuszczone przez rodziców rodzeństwo Daru i Erlu czy mężczyźni jak Quinshan, przywiązani do swoich korzeni, pól i domów. I wreszcie babcia i dziadek samej autorki, czuwający nad zwłokami wedle chińskiego zwyczaju czy jej zmagająca się ze smutkiem po zmarłym mężu matka.

Fabuła

Łkające ryby to tylko jedno z dziewięciu niepowiązanych ze sobą opowiadań, jakie znajdziemy w książce Chi Zijian. Odnajdziemy tu nie tyle wciągającą fabułę, co przepięknie nakreślony świat, w którym żyła, dorastała autorka. Poza urzekającymi opisami miejsc mamy tu więc bardzo barwne postacie, charakterystyczne dla kultury, w jakiej wyrastała Zijian. Tu ludzie żyją niespiesznie, według dawno ustalonego i zgodnego z naturą rytmu (Łkające ryby, Ukochane ziemniaki, W leśnym parowie, Zbieracze jagód), w niezwykle bliskim kontakcie ze śmiercią, którą uważają za coś nieuchronnego (Czuwając przy trumnie, nie potrzeba słów, Cmentarz pokryty śniegiem, Kolej), chorób (Ukochane ziemniaki) czy przemocy (W leśnym parowie, Miesiąc mgieł), nadal wierzący w wiele powiedzeń czy zabobonów oraz praktykujący tradycję (Łkające ryby, Ości, Cmentarz przykryty śniegiem). Każdy etap życia jest tu przyjmowane z pokorą, a wszelkie odstępstwa od zasad zwykle źle się kończą (Zbieracze jagód). Chińska pisarka opisuje świat powoli odchodzący w przeszłość, gdzie ludzie z lekkim niepokojem przyjmują nowe zdobycze technologii (Kolej) czy medycyny (Ukochane ziemniaki). Każde z opowiadań, choć przecież mówi o bardzo odległych geograficznie i kulturowo od nas miejscach, jest niezwykle uniwersalne i urzeka swoja prostotą oraz plastycznymi opisami przyrody.

Ciekawostka

Qixi, czyli chińskie walentynki, zwane także świętem podwójnych siódemek, związane są z pewnym podaniem chińskim, o którym czytałam już jako dziecko w książce Bajarka opowiada. Była to historia rolnika (tu: pasterza, w bajkach: wolarza) oraz tkaczki (czarodziejskiej prządki), którzy zakochali się w sobie wbrew strzegącej dziewczyny bogini niebios (zachodu). Prządka urodziła pasterzowi dzieci i przebywała z nim na ziemi wbrew nakazowi, więc została za karę z nim rozdzielona Srebrną Rzeką (czyli Drogą Mleczną). Bogini jednak ugięła się i raz w roku małżonkowie mogą się spotkać na utworzonym przez ptaki (tu: sroki, w bajce: gołębie) moście pośrodku Drogi Mlecznej. Z Ziemi widzimy ich jako gwiazdy: Altair (wolarz, pasterz) i Wega (prządka, tkaczka).

(…) raz na rok, siódmego dnia siódmego miesiąca według kalendarza księżycowego, pozwolę ci spotkać się z mężem i dziećmi.

Autorka

Urodzona w 1964 roku Chi Zijian (oryg. 迟子建) jest chińską pisarką pochodzącą z powiatu Mohe, położonego w prowincji Heilongjiang, najbardziej na północ wysuniętego punktu Państwa Środka, położonego tuż przy granicy z Rosją. Jest tu naprawdę zimno, surowo i biednie. Do tego wszędzie daleko. Tu podstawą diety nie jest ryż, a raczej nasze swojskie ziemniaki czy ryby z rzek. To trudne życie przesiąknęło Zijian na tyle, by z jej obserwacji powstało wiele książek. Łkające ryby i inne opowiadania to pierwsze dzieło tej autorki wydane po polsku.

Podsumowanie

Łkające ryby i inne opowiadania to dziewięć utworów o samej kwintesencji życia: narodzinach, przemijaniu, śmierci, problemach chińskiej prowincji, gdzieś na zimnej, surowej granicy z Rosją. Warto poznać tak bliskie nam sytuacje jak przemoc w rodzinie czy śmierć, a zarazem tak dalekie jak tradycje związane z narodzinami, zmianą pór roku czy wierzeniami. Wszystko to bez zbędnego osądzania bohaterów, które pisarka pozostawia czytelnikowi.


Na szybko:

Te urzekające swymi plastycznymi opisami, niespieszne akcją i pełne wierzeń Kraju Środka dziewięć opowiadań przypadną do gustu miłośnikom prozy prostej, melancholijnej i przepełnionej głębokim, uniwersalnym przesłaniem.

Moni zdaniem:

Fabuła: 6,5/10
Bohaterowie: 7/10