Kultura jest bezcenna, ale jeśli jest coś, co można sprzedać, to nawet takie dobra jak książki, obrazy czy dzieła muzyczne można spieniężyć. Nie inaczej jest z mangami czy komiksami. Jednak z czasem zdarza się, że niektóre rosną do rangi białych kruków i na aukcjach, w Polsce czy za granicą, można dostać za nie pokaźną sumkę.

Komiksy

Zapewne 50 lat temu nikt by nie pomyślał, że za jeden numer komiksu pulpowego, czegoś, co przystoi tylko chłopcom i zdziecinniałym erotomanom, jak ówcześnie uważano, można kupić właściwie nowiutki samochód i to całkiem porządnej marki. Tak, bo przykładowo za jeden pierwszych komiksów z Batmanem, Detective Comics 31 z 1939 roku można było wyciągnąć od kolekcjonerów 290,000 dolarów. A to dopiero początek, bo ceny starych komiksów ciągle rosną:

  • Amazing Fantasy 15 z pojawiającym się po raz pierwszy Spider-Manem został wyceniony na 400,000 dolarów;
  • – w dość podobnej cenie Action Comics 7, Marvel Comics 1;
  • – o ponad 100,000 dolarów droższyokazał się All-American Comics 16, Detective Comics 1 czy Batman 1;
  • – Superman 1 to już 766,000 dolarów, choć początkowo kosztował przecież zaledwie 10 centów;
  • – Detective Comics 27, w którym pierwszy raz pojawia się Barman, sprzedano kolekcjonerowi za 2,250,000 dolarów;
  • – pierwsza przygoda Supermana w Action Comics 1 kosztowała kogoś aż 2,800,000 dolarów.

I pomyśleć, że Jerry Siegel i Joe Shuster otrzymali wtedy marne 130 dolarów za sprzedaż postaci Clarka Kenta…

Kolekcjonerzy ostrzą też zęby na figurki związane z postaciami z komiksów. Najrzadsze osiągają wartość kilku tysięcy dolarów jak np. figurka Robina, Batmana, Spider-Mana czy Kapitana Ameryki z 1973 roku – odpowiednio 7,357, 4,627, 1,431 i 1,052 dolarów, a Człowiek-Zagadka z 1944 roku – 1,250 dolarów.

Mangi

Mangi są znacznie tańsze. Kultura japońska przywiązuje niewielką wagę do rzeczy uważanych za przestarzałe, przez co wymienia się je na nowe zamiast składować. Do tego mangi w Japonii produkowane są często na niskim jakościowo papierze co fatalnie wpływa na jego żywotność. Światowe emocjonalne połączenie mangi papierowej z anime niekoniecznie przekłada się na cenę mangi. Już prędzej wysoką cenę rynkową mogą osiągnąć dedykowane danemu anime artbooki. A te już potrafią całkiem nieźle kosztować. Przykładowo:

  • Groundworks of Ghost in the Shell S.A.C 2nD GIG Art Book, 223-stronicowy plan koncepcyjny postaci z Ghost in the Shell, kosztuje dziś 120 dolarów;
  • – Chiho Saito Illustrations – Art of Utena 200 dolarów;
  • – Katsuya Kondo Artworks, prace designera Studia Ghibli z filmu Podniebna poczta Kiki, osiąga 185 dolarów.

Przy takich cenach #2 Dragon Ball pierwszego wydania po angielsku sprzedał się całkiem niedawno na Ebay’u za marne 35 dolarów.

Za to sporą popularnością wśród kolekcjonerów cieszą się okołomonagowe akcesoria jak figurki postaci czy karty do gry z Pokémon, Naruto czy Duel Masters (Yu-Gi-Oh!). Tu jedna karta potrafi kosztować kilka tysięcy dolarów np. Armament of the Lethal Lords z Duel Masters to koszt 8,000 dolarów, a Dark Magician Girl – 50,000 dolarów!

Figurki bywają jeszcze droższe, gdyż najczęściej należą do edycji limitowanych. I tak np. :

  • – figurki ludzkiego wzrostu (!) z Neon Genesis Evangelion to koszt 5,000 dolarów;
  • – naturalnej wielkości Lewi czy Eren (Atak tytanów) to już 14,000 dolarów;
  • – model mecha w skali 1:12 z Gundam to 4-12,000 dolarów;
  • – najdroższą obecnie i sprzedaną figurką jest naturalnych rozmiarów Astro Boy, bo cena za taką przekracza 25,000 dolarów.

Polskie komiksy

Komiksy polskie, których trochę bał się i nie traktował poważnie PRL, dziś są sporo warte. Szczególnie pierwsze numery czy całe serie. 75 tys. złotych zainkasowano na aukcji za planszę komiksową Papcia Chmiela. Był to Tytus olimpijczykiem i Tytus geologiem z serii Tytus, Romek i A’Tomek. Już cena wywoławcza wynosiła 4,00 zł. Janusz Christa i jego Kajtek i Koko startował od 500 zł, a Kapitan Kloss Mieczysława Wiśniewskiego od 2 tys. zł. Za komplet Czterech Pancernych i Psa płacono nawet powyżej 2 tys. zł. Oczywiście mowa o komiksach w dobrym stanie, które przedstawiają dla kolekcjonerów dużą wartość. Kto wie co skrywa jakiś zapomniany karton po kochającym komiksy dziadku, leżący gdzieś w rogu strychu…

Skąd brać białe kruki?

Polskie komiksy czasem uda się wyszperać na jakimś strychu, pchlim targu czy w stacjonarnym antykwariacie. Jednak już mangi czy komiksy zagraniczne łatwiej wyszukać albo w antykwariatach on-line jak choćby tezeusz.pl albo na aukcjach internetowych. Warto też popytać na grupach i forach zrzeszających członków fandomu. Czasem ktoś zbiera na samochód i chciałby się kilku perełek pozbyć (tak, aukcja o podobnej treści całkiem niedawno królowała na naszym Allegro!). Kto nie pyta, ten nie czyta!