Myszart w Wenecji [tom 2]

Myszart w Wenecji [tom 2]

6 października 2020 0 przez Monika Kilijańska

Nie wiem czemu po przeczytaniu pierwszego tomu pt. Myszart stwierdziłam, że to skończone dzieło. Nic nie zapowiadało, że słynny mysi pianista Myszard będzie miał europejskie tournée i zagości w Wenecji w czasie karnawału.

Bohater

Słów kilka warto poświęcić postaci głównego bohatera tej opowieści – Myszarta. To niewielkich rozmiarów myszka, która musi odnaleźć się w świecie większych zwierząt. Cechują ją dobre serce, duża wrażliwość, niezwykła kultura, jak też być może nazbyt daleko idąca naiwność, ale to też ma swój urok. Oczywiście, to również obdarzony muzycznym talentem artysta, który imponuje nam w tym względzie. Lubimy Myszarta, kibicujemy mu w jego przygodach, jak też cieszymy się jego niezwykłą osobowością, która każe traktować tę postać jako kogoś nam bardzo bliskiego.

Fabuła

Ale po kolei. Jeśli by połączyć sposób doboru zwierząt w antropomorficznym komiksie jaki zaproponował Art Shpiegelman w dziele Maus oraz zaproponować przeniesienie się do czasów działalności Mozarta, zapewne wyszłaby z tego seria niczym Myszart. Tu niebezpieczeństwa świata i życia poszczególnych klas symbolizują rasy zwierząt. Świat ten stworzyli wspólnie scenarzysta Thierry Joor z rysownikiem Gradimirem Smudją.

Nasz mysi muzyk przybywa na zaproszenie pana Sassina – szanowanego i wpływowego kota. Zapewniany jest, że przyczyną zaproszenia jest talent muzyczny, ale czy kotom, nawet tym wpływowym, można ufać? W oczekiwaniu na koncert Myszart zwiedza miasto i spotyka ciekawą kobietę. Jednak w plątaninie ulic tego włoskiego miasta lepiej by było, gdyby kobiety i karnawałowe maski nie rozpraszały jego uwagi, ponieważ czai się w cieniu niebezpieczeństwo.

Na szczęście w drugim tomie przygód Myszarta nie ma krwi, śmierci i przemocy, co sprawia, że książką może z pełną rodzicielską aprobatą trafić w ręce dzieci. Do tego zachowuje raczej szczery ton i liniową historię, którą łatwo będzie śledzić. Podobnie jak w pierwszym tomie, kończy się szczęśliwie.

Kreska

Mocną stroną pierwszego i drugiego tomu przygód Myszarta jest graficzne przedstawienie historii. Miasto tętni życiem, kolorami, kobietami w strojnych sukniach balowych, falbankami, żabotami, szczegółami architektonicznymi, luksusem. Okres jest odtwarzany w każdym szczególe.

Ciekawostka

Czy Mozart był kiedykolwiek w Wenecji? Tak, ale nie było to wtedy miejsce docelowe podróży. Mozart wraz z ojcem podróżowali do Włoch trzy razy. Leopold, ojciec muzyka, twierdził, że Wolfgang powinien chłonąć muzykę Wenecji, Neapolu i Rzymu z pierwszej ręki, aby należycie przygotować się do zamówień dla europejskich teatrów operowych, których spływało całkiem sporo. Wenecję odwiedzili podczas powrotu z ich pierwszej wyprawy. W Wenecji Leopold wykorzystał listy polecające, by spotykać się z arystokratami i negocjować kontrakt na napisanie opery dla teatru San Benedetto. Wolfgang wystąpił z serią koncertów, dzięki którym zdobył sławę i pieniądze, ale jego ojciec nie był za bardzo zadowolony. Jak wspomina muzyk w listach „ojcu zawsze się coś nie podoba”.

Podsumowanie

Choć seria o przygodach Myszarta jest skierowana szczególnie do dzieci, ja bawiłam się przy niej przednio. To prosta, ale barwna przygoda, emocje i ważna lekcja życia. Do tego delikatny humor i przepiękna szata graficzna ze szczegółowym obrazem XVIII-wiecznej Wenecji.

Recenzja pojawiła się także na portalu Secretum.pl.


Na szybko:

Myszart w Wenecji to wspaniały, porywający i oferujący wiele czytelnikowi w każdym wieku krótki komiks. Podoba mi się nie tylko pomysł na fabułę, sposób narracji, ale także pieczołowicie uszczegółowiona graficznie epoka przedstawiona w poszczególnych kadrach. Do tego to już druga przygoda małej utalentowanej muzycznie myszy.

Moni zdaniem:

Fabuła: 8/10
Kreska: 10/10
Bohaterowie: 7/10