Piękne ponętne kobiety i walka – cóż można chcieć więcej? Żeby cieszyć oko i spędzić kilka chwil na odprężeniu nic. Taki właśnie jest ten komiks: szybki, pełen pięknych i walecznych niewiast, nie stroniący od rynsztokowego słownictwa czy wstawek fantasy. Rat queens potrafią zabawić się i Cię!

Bohaterowie

Hannah to przywódczymi grupy najemniczej, zwanej Rat Queens. Te wyjęte spod prawa i dobrze znane w Palisadzie jako niezłe rzezimieszki i zabijaki są wrzodem na tyłku każdego mieszkańca miasta, a szczególnie jego zarządców. W skład grupy wchodzą: rudowłosa rycerka Violet, karzełka Betty oraz Dee, nawrócona akolitka z pijącej krew i czczącej kałamarnice sekty Nrygotha, nienawidząca modlitw i bóstw. Choć mag-Hannah wydaje się być najdojrzalsza z całej czwórki, to jednak nadal dzwoni do rodziców i ściemnia, że jest w poważnym związku, byle tylko odczepili się od niej.

Okazuje się jednak, że nie tylko ich grupa trafiła na zasadzkę. Inne trzy także mają co do opowiadania, a jedna została całkowicie przetrzebiona. To nie przypadek! Komu zależy na pozbyciu się z miasta najemników? Dzięki rozmowom przy piwie dowiedzieć się można sporo, dlatego rozochocona trunkiem grupa dziewcząt kieruje się nie gdzie indziej jak do burmistrza. W takim jednak stanie mało co można ugrać, nawet jeśli jedyne, na co przychodzi ochota, to uliczna jatka. A tych tu wcale nie brakuje.

Fabuła

Główne bohaterki serii poznajemy w mieście, gdzie wraz z innymi grupami herosów otrzymują zadanie do wykonania. Jako że grupy najemnych bohaterów nie należą do najbardziej subordynowanych, to zadanie okazuje się być intrygą, mająca na celu pozbawić życia wszystkich żądnych przygód mieszkańców miasta. W końcu po co komu bandy wywołujące burdy w mieście czy chlejąc na umór? Ale Szczurzyc nie jest tak łatwo przechytrzyć. Rat Queens wychodzą cało z opresji, poznają się na podstępie i jeszcze wścieklejsze wracają do swojego zleceniodawcy.

Kreska

Rat Queens to swoisty babski komiksowy World of Warcraft, pełen misji, jatki, gdzie warstwa wizualna jest ciekawsza od fabularnej. Roc Upchurch zaprojektował barwne postacie, wśród których z łatwością można wybrać swoją ulubioną. Do tego po mistrzowsku operuje ich mimiką twarzy i włada ich broniami, dzięki temu mamy bardzo dynamiczny, mocno ociekający seksapilem obraz osadzony w fantastycznym uniwersum. Jest kolorowo, oczopląsu można dostać, co jeszcze bardziej urealnia nieco narkotyczne i często na kacu zadania Szczurzyc. Całość warstwy graficznej komiksu sprzedaje go z powodzeniem.

Ciekawostka

Twórcy serii określają Rat Queens jako komiksowe RPG. Czym jest RPG? To fabularna gra towarzyska oparta na narracji, w której kilku graczy wciela się w role fikcyjnych postaci w fikcyjnym świecie. Cała rozgrywka toczy sięw wyobraźni grających. Jej celem na ogół jest rozegranie zaplanowanego scenariusza, nad którym czuwa mistrz gry, i osiągnięcie umownie określonych lub indywidualnych celów, przy zachowaniu wybranego zestawu reguł, zwanego mechaniką gry. Oprócz tradycyjnych gier fabularnych, istnieją też ich elektroniczne odpowiedniki – komputerowe gry fabularne jak Diablo, Fallout, Ultima, seria Baldur’s Gate czy właśnie World of Warcraft.

Podsumowanie

Już Agatha z Head Looperem toczyli boje co jest silniejsze: magia czy siła fizyczna. Jedno jednak trzeba powiedzieć, że jeśli obydwie przywalą, to jest masakra. Tak jak w Rat Queens: Magią i Masakrą, które okazuje się być dosłownie masakrą! Krwistą, dosłowną, zadziorną. Dobrą na chwilę oderwania od rzeczywistości tylko dla przyjemności.

Pozostałe recenzje serii Rat queens:

Dalekosiężne macki N’Rygotha
Demony


Na szybko:

Jeśli lubisz komiksową rozrywkę przy pełnych piersiach, odrobinie magii, szczypcie problemów egzystencjalnych i przede wszystkim porządnym bitewnym machaniu toporkiem i mieczem, to jest to pozycja właśnie dla Ciebie. Pierwszy tom zapowiada zabawę nie z tego świata, bez cienia głębszych rozmyślań przy czytaniu.

Moni zdaniem:

Fabuła: 5,5/10
Kreska: 7/10
Bohaterowie: 6/10