Samoj­lik jak nikt opo­wia­da barw­ne komik­so­we histo­rie o boha­te­rów naszych lasów. Tym razem nie tyl­ko pozna­my dziel­ne ryjów­ki, ale tak­że dowie­my się, że smog może być dla nich wręcz zabój­czy! Może war­to zasta­no­wić się na temat zanie­czysz­cze­nia powie­trza patrząc nie tyl­ko na swo­je zdro­wie, ale i stan całe­go eko­sys­te­mu?

Bohaterowie

Kar­ko­sław jest dość sta­ry i może nie ma gło­wy na kar­ku, ale kar­ku przed nikim nie ugnie. Obec­nie jest sze­fem kró­le­stwa zębieł­ków i panu­je nad nimi w iście tota­li­tar­ny spo­sób. Zimo­wa­nie w sta­rej szo­pie nie ozna­cza dla nie­go tule­nia się do sie­bie i ogrze­wa­nia nawza­jem, ale szu­ka­nia jak naj­lep­szych kąsków w oko­li­cy. Oczy­wi­ście nie robi tego sam, ma od tego ludzi. Swo­ją cha­ry­zmą, któ­ra oka­zu­je się szan­ta­żem, potra­fi namó­wić inne zębieł­ki na pra­cę na rzecz wład­cy, czy­li Kar­ko­sła­wa. Jest dum­nym ojcem i part­ne­rem, choć o ojco­stwie dowie­dział się dość nie­daw­no i zupeł­nie przez przy­pa­dek.

Fabuła

Idzie zima. A z nią chło­dy i koniecz­ność zebra­nia odpo­wied­niej ilo­ści jedze­nia. Ryjów­ki w koń­cu bar­dzo czę­sto muszą jeść, by prze­żyć. Wspól­ny­mi siła­mi Dobrzy­ko­wi i Śmił­ce uda­je się zebrać napraw­dę potęż­ną górę roba­li. Jed­nak w odróż­nie­niu od tra­dy­cji zebra­li je w jed­nym miej­scu, co skoń­czy­ło się bru­tal­ną i bez­pre­ce­den­so­wą kra­dzie­żą. Choć zło­dzie­je zosta­li przy­ła­pa­ni na gorą­cym uczyn­ku, nie jest łatwo ode­brać im fan­tów. Żywia z Kosma­czem poma­ga­ją jak mogą, jed­nak nie są w sta­nie ode­brać zra­bo­wa­ne­go łupu. Jedy­nym spo­so­bem na prze­ży­cie musi być powrót do Kró­le­stwa Zębieł­ków daw­nej księż­nicz­ki, Kori­ny. Stam­tąd pocho­dzą rabu­sie i Kori­na musi wyja­śnić co takie­go się sta­ło, że jej daw­no pod­da­ni para­ją się takim hanieb­nym fachem. Razem z Labhal­la­nem i resz­tą ryjó­wek uda­je się na wypra­wę do swo­jej kra­iny. Cze­ka na nich mnó­stwo nie­bez­pie­czeństw ze stro­ny dra­pież­nych, ryjów­ko­żer­nych zwie­rząt oraz prze­bi­cie się przez Mor­der­czą mgłę. Czy spo­tka­ną tak­że Czar­ne­go Nie­przy­ja­cie­la na swo­jej dro­dze?

Kreska

Samoj­lik jest mistrzem dzie­cię­ce­go rysun­ku. Potra­fi w pro­sty, ale nie­sa­mo­wi­cie suge­styw­ny spo­sób uka­zać cechy poszcze­gól­nych gatun­ków, odro­bi­nę zan­tro­po­mor­fi­zo­wa­nych na cele sce­na­riu­sza. Jego boha­te­ro­wie mają cha­rak­ter, świet­ną mimi­kę twa­rzy oraz barw­ne stro­je. Tak­że szcze­gó­ły dru­gie­go pla­nu cie­szą oko, bo rzad­ko może­my zna­leźć puste tła.

Ciekawostka

Kim są zębieł­ki i czym róż­nią się od ryjó­wek? Choć te małe dra­pież­ni­ki są dość podob­ne na pierw­szy rzut oka, to jed­nak zębieł­ki mają cechy, dzię­ki któ­rym moż­na je odróż­nić od ryjó­wek. Zębieł­ki zawdzię­cza­ją swo­ją nazwę od bia­łej bar­wy zębów. Inne ryjów­ki mają czer­wo­ne koń­ców­ki zębów ze wzglę­du na wbu­do­wa­ne w nie związ­ki żela­za. Mają krót­sze ogon­ki, są wyraź­nie dwu­ko­lo­ro­we, a ich uszy wysta­ją z futra. Latem czę­sto wyko­rzy­stu­ją nor­ki nor­nic czy kre­tów, zimą prze­no­szą się do nie­ogrze­wa­nych zabu­do­wań wiej­skich.

Podsumowanie

Świet­ny komiks dla każ­de­go dziec­ka, bo opo­wia­da o dziel­nych małych zwie­rząt­kach. Świet­ny komiks i dla doro­słych, bo mamy spo­ro odno­śni­ków do współ­cze­snej popkul­tu­ry, spa­ra­fra­zo­wa­nych kul­to­wych tek­stów czy wresz­cie deli­kat­ną for­mę eko­lo­gicz­nej poga­dan­ki na temat szko­dli­wo­ści pale­nia byle czym w pie­cach i two­rze­nia smo­gu. Dla mnie bom­ba, tyle że jak zako­cha­na jestem w ryjów­kach od pierw­sze­go tomu ich przy­gód.

Inne komik­sy Samoj­li­ka:

Ryjów­ka prze­zna­cze­nia


Ten wpis powstał w ramach kam­pa­nii Kocha­nie przez czy­ta­nie orga­ni­zo­wa­nym przez Mag­dę z blo­ga Save the magic moments. Kam­pa­nia ta ma na celu uświa­do­mie­nie rodzi­ców, że czy­ta­nie dzie­ciom, poza zapew­nie­niem jedze­nia i innych pod­sta­wo­wych rze­czy, jest naj­lep­szym co może dać rodzic swo­im pocie­chom.

Na szybko
  • 8.2/10
    Fabu­ła — 8.2/10
  • 7.5/10
    Kre­ska — 7.5/10
  • 8.5/10
    Boha­te­ro­wie — 8.5/10
8.1/10

Moni zda­niem:

Kolej­ny, już czwar­ty tom przy­gód ryjó­wek w wiel­kim lesie, w któ­rym czło­wiek sta­no­wi nie małe zagro­że­nie. Czy tym razem jego dzia­łal­ność, a szcze­gól­nie pale­nie w pie­cu śmie­cia­mi, przy­czy­ni się do zmian w lesie? Histo­ria dla dzie­ci i dla doro­słych.