Duży może wię­cej, ale co zro­bić, kie­dy jest się małym i wyma­ga się od takie­go malu­cha czy­nów boha­ter­skich? Czy malut­ka ryjów­ka, do tego nie­zwy­kle poczci­wa i mało aser­tyw­na, ma szan­sę na ura­to­wa­nie lasu? Zobacz­cie peł­ne humo­ru przy­go­dy Ryjów­ki Prze­zna­cze­nia!

Bohater

Dobrzyk Powróć­my jed­nak do pierw­szej czę­ści przy­gód o wiecz­nie głod­nym boha­te­rze, w przy­pad­ku któ­re­go moż­na było­by cyto­wać kla­sy­ka, że „ma wię­cej szczę­ścia, niż rozu­mu” – Dobrzyk to cał­kiem zwy­czaj­na ryjów­ka malut­ka. Żeby żyć musi jeść i wła­ści­wie całe dnie spę­dza poszu­ku­jąc poży­wie­nia. Nie da się nie polu­bić, bo to ryjów­ka o wiel­kim ser­cu. Każ­de­mu pomo­że, każ­de­go wysłu­cha i choć bra­ku­je mu odwa­gi, spry­tu czy cza­sem doświad­cze­nia, potra­fi wybrnąć jakoś z każ­dej groź­nej sytu­acji. To praw­dzi­wa ryjów­ka w czep­ku uro­dzo­na. Nie potra­fi odma­wiać. Godzi się nawet na to, choć dosyć nie­chęt­nie, by był wła­śnie tym gry­zo­niem, któ­ry wypeł­ni legen­dę o Ryjów­ce Prze­zna­cze­nia. Czy ktoś tak zwy­czaj­ny jak Dobrzyk może jed­nak być kimś legen­dar­nym?

Fabuła

Ryjów­ka prze­zna­cze­nia to nie­ty­po­wy komiks boha­ter­ski. Cała akcja sku­pio­na jest wokół prze­mia­ny nie­po­zor­ne­go nawet jak na ryjów­kę Dobrzy­ka w super­ry­jów­kę, legen­dar­ną Ryjów­kę Prze­zna­cze­nia. Na szczę­ście i nasz boha­ter nie jest sam. Poma­ga­ją mu w dopeł­nie­niu się jego prze­zna­cze­nia takie gry­zo­nie jak Śmił­ka, pięk­na księż­nicz­ka Kori­na, mędrzec Sor­ka, któ­ry dokład­nie zna każ­de sło­wo prze­po­wied­ni, czy jeż Kosma­cza. Każ­da z tych indy­wi­du­al­no­ści ma cha­rak­te­ry­stycz­ne cechy, któ­re poma­ga­ją Dobrzy­ko­wi oca­lić las. Bo prze­zna­cze­niem Ryjów­ki Prze­zna­cze­nia jest wal­ka z tajem­ni­czym potwo­rem zwa­nym Ludziem, któ­ry zatru­wa wodę i śmie­ci w lesie. Jest to nie lada wyzwa­nie, gdyż Ludzia cięż­ko wypa­trzyć mimo iż jest znacz­nie więk­szy od ryjó­wek. Czy jest jakiś spo­sób na nie­go? Legen­da gło­si, że jest. Szko­da jed­nak, że nie poda­je jaki.

Kreska

Cha­rak­te­ry­stycz­na kre­ska Samoj­li­ka, gru­ba, wyraź­na i skie­ro­wa­na szcze­gól­nie do młod­szych czy­tel­ni­ków to nie mniej­szy atut niż chwy­tli­we tek­sty, jaki­mi jest wypeł­nio­na Ryjów­ka prze­zna­cze­nia, a tak­że każ­dy inne komiks tego auto­ra. Żywe kolo­ry, czę­sto odpo­wia­da­ją­ce natu­ral­ne­mu ubar­wie­niu poszcze­gól­nych gatun­ków zwie­rząt oraz cie­ka­we pro­jek­ty posta­ci cie­szą oko i zachę­ca­ją do lek­tu­ry.

Ciekawostka

Ryjów­ka malut­ka to naj­mniej­szy spo­śród żyją­cych w Pol­sce ssa­ków. Jest napraw­dę malut­ka – waży oko­ło 3 gra­mów, choć zja­da dzien­nie wię­cej niż dwa razy tyle ile sta­no­wi ich masa. Wszyst­ko przez to, ze utrzy­ma­nie sta­łej tem­pe­ra­tu­ry cia­ła przy takich roz­mia­rach jest nie­zwy­kle trud­ne. Ryjów­ki mają jesz­cze jed­ną zadzi­wia­ją­ca cechę: jesie­nią znacz­nie zmniej­sza­ją roz­mia­ry cia­ła oraz masę. I to nie cho­dzi tyl­ko o odchu­dza­nie, bo ryjów­ko zmniej­sza się też szkie­let, orga­ny wewnętrz­ne, czasz­ka czy mózg. Jest to tzw. zja­wi­sko Deh­ne­la. Jeśli ryjów­kom uda się prze­trwać zimę, wio­sną znów się powięk­sza­ją, choć nie osią­ga­ją takiej samej wiel­ko­ści jak przed zimą.

Podsumowanie

Ryjów­ka prze­zna­cze­nia ma dokład­nie to, cze­go potrze­bu­je każ­da książ­ka dla dzie­ci. Jej temat polu­bią zarów­no chłop­cy, jak i dziew­czyn­ki, doro­śli jak i naj­młod­si. Ma świet­ne, bar­dzo cha­rak­te­ry­stycz­ne ilu­stra­cje z nasy­co­ny­mi kolo­ra­mi oraz wąt­ki, któ­re wcią­ga­ją czy­tel­ni­ka bez resz­ty. I jesz­cze uczy! Cze­go chcieć wię­cej?

Na szybko
  • 9/10
    Fabu­ła — 9/10
  • 7.5/10
    Kre­ska — 7.5/10
  • 10/10
    Boha­te­ro­wie — 10/10
8.8/10

Moni zda­niem:

Fan­ta­stycz­ny pierw­szy tom serii o Ryjów­ce Prze­zna­cze­nia. Pełen kolo­rów, humo­ru, nawią­zań do popkul­tu­ry. Każ­dy, napraw­dę każ­dy może się przy tym komik­sie uba­wić po pachy. Komiks szcze­gól­nie pole­ca­ny młod­sze­mu czy­tel­ni­ko­wi.