Kie­dy utra­ci się wszyst­ko, co dotych­czas się mia­ło: przy­ja­ciół, rodzi­nę, miej­sce, w któ­rym się żyło, moż­na zacząć wszyst­ko od nowa. Ale zanim zro­bi się ten pierw­szy krok w nowym życiu zawsze towa­rzy­szy takiej zmia­nie nie­pew­ność, strach i tęsk­no­ta za tym, co było. Tego wszyst­kie­go doświad­cza wła­śnie Leslie, uro­cza antro­po­mor­ficz­na świn­ka w dru­gie­go tomu Wbrew natu­rze.

Bohaterowie

Wilk Khal uro­dził się w wio­sce Tijo­ux, tro­chę podob­nej do indiań­skiej osa­dy. W jego żyłach pły­nie nie­bie­ska krew – i to dosłow­nie! Gene­ty­ka obda­rzy­ła go jed­nak jesz­cze jed­ną wła­ści­wo­ścią: ma nad­zwy­czaj­ną siłę, któ­rą naj­le­piej obra­zu­ją ostre jak dia­men­ty pazu­ry. Nie­ste­ty nie każ­de­mu podo­ba­ło się takie roz­da­nie gene­tycz­ne i w rodzin­nej wio­sce pra­wie dopusz­czo­no się na nim lin­czu. Na szczę­ście pomógł mu sza­man, któ­ry nie tyl­ko zna­lazł reme­dium na pazu­ry, ale tak­że nauczył jak korzy­stać z nie­zrów­na­nej siły Kha­la. Z mło­de­go, zlęk­nio­ne­go chłop­ca stał się wytraw­nym wojow­ni­kiem. Jed­nak ple­mię nie zapo­mnia­ło o jego potę­dze i gdy tyl­ko nada­rzy­ła się oka­zja wtrą­ci­li go do wię­zie­nia, by na koniec zło­żyć z nie­go ofia­rę duchom. W odpo­wied­nim momen­cie zja­wi­ła się Carol, któ­ra pomo­gła żyć mu dalej. Jemu i jego sio­strzycz­ce.

Fabuła

Leslie już nie jest tą samą zlęk­nio­ną świn­ką. Teraz ma moc, któ­ra drze­ma­ła w niej gdzieś głę­bo­ko od wie­ków. Moc albi­no­sa.

Jed­nak zanim nad nim zapa­nu­je, albo on nad nią, spo­ro jesz­cze będzie wewnętrz­nej wal­ki. Żeby nie było nud­no Leslie musi ucie­kać, gdyż zosta­ła wro­bio­na w mor­der­stwo, a dodat­ko­wo ści­ga­ją ją jacyś pod­li dra­nie. Praw­do­po­dob­nie wszyst­kie odpo­wie­dzi oraz wszel­ka pomoc znaj­du­je się w jed­nym miej­scu – legen­dar­nej wio­sce Tijo­ux. Jed­nak czy Leslie i poma­ga­ją­ca jej pacz­ka nie­zna­jo­mych znaj­dą tam to cze­go szu­ka­li?

Kreska

Ilu­stra­cje Mir­ki Andol­fo nie­zwy­kle dzia­ła­ją na wyobraź­nię. Sen­ne ułu­dy są coraz bar­dziej nie­jed­no­znacz­ne i agre­syw­ne, co jesz­cze bar­dziej pod­kre­śla zagu­bie­nie posta­ci. Opo­wieść gra­ficz­nie sta­je się coraz bar­dziej mrocz­na. Pro­jekt Leslie jest genial­ny: jej mimi­ka czy też pozy poka­zu­ją jaką wal­kę sta­cza ona wewnątrz sie­bie i jak powo­li, kawa­łek po kawał­ku, prze­sta­je być zwy­kłą świn­ką, któ­ra nie ma ocho­ty na znaj­do­wa­nie part­ne­ra pod dyk­tan­do tota­li­tar­ne­go sys­te­mu, w jakim przy­szło jej żyć. Do tego Andol­fo nie ucie­ka od odważ­nych scen, a nawet sta­ra się je uwy­pu­klać w klu­czo­wych momen­tach.

Ciekawostka

Albi­nizm, zwa­ny tak­że bie­lac­twem, to brak pig­men­tu w skó­rze, two­rach skór­nych, wło­sach i tęczów­ce oka. Osob­ni­ki z albi­ni­zmem, czy­li albi­no­si, mają nie­bie­ska­we (jak ludzie) lub czer­wo­ne (jak myszy czy kró­li­ki) oczy. Prócz albi­ni­zmu wła­ści­we­go (uogól­nio­ne­go) wystę­pu­je tak­że albi­nizm lokal­ny (czę­ścio­wy). Albi­no­si są bar­dzo wraż­li­wi na dzia­ła­nie pro­mie­ni sło­necz­nych (pro­mie­nie UV), szyb­ko reagu­ją sta­na­mi zapal­ny­mi skó­ry, łatwo wystę­pu­ją pęche­rze i zro­go­wa­ce­nia. Albi­nizm wywo­ła­ny jest przez brak enzy­mu prze­kształ­ca­ją­ce­go pre­kur­sor mela­ni­ny w barw­nik mela­ni­nę, odpo­wia­da­ją­cy m.in. za opa­le­ni­znę i kolo­ryt skó­ry. Warun­ku­je go gen rece­syw­ny. W natu­rze albi­nizm wystę­pu­je rzad­ko, choć u nie­któ­rych gatun­ków zwie­rząt (kró­li­ki, tchó­rze, szczu­ry, myszy, papu­gi) stał się cechą cha­rak­te­ry­stycz­ną dla nie­któ­rych odmian. Co cie­ka­we rośli­ny tez bywa­ją albi­no­sa­mi – u takich zaszła muta­cja zabu­rza­ją­ca syn­te­zę chlo­ro­fi­lu.

Podsumowanie

Nie wiem co mnie przy­cią­ga naj­bar­dziej: odważ­na kre­ska czy raczej dość nie­ty­po­wa histo­ria, będą­ca skrzy­żo­wa­niem Orwel­low­skie­go Fol­war­ku zwie­rzę­ce­go z mię­dzy­ga­tun­ko­wy­mi kon­tak­ta­mi rodem ze Zmierz­chu Ste­pha­nie Mey­er. Dru­gi tom przy­no­si dodat­ko­wo cie­ka­wą histo­rię tota­li­ta­ry­zmu w dość prze­wrot­nej for­mie, któ­rą napraw­dę kupu­ję.

Pozo­sta­łe recen­zje serii Wbrew natu­rze:

Wbrew natu­rze [tom 1]
Wbrew natu­rze [tom 3]

.
Na szybko
  • 8/10
    Fabu­ła — 8/10
  • 8.6/10
    Kre­ska — 8.6/10
  • 7.2/10
    Boha­te­ro­wie — 7.2/10
7.9/10

Moni zda­niem:

Tajem­ni­cze wizje, prze­po­wied­nie, oso­bli­wy świat antro­po­mor­ficz­nych zwie­rząt, tota­li­tar­ne rzą­dy i tajem­ni­cze orga­ni­za­cje. Wszyst­ko to z pocią­ga­ją­cą kre­ską i fan­ta­stycz­ny­mi kolo­ra­mi. Lek­tu­ra tyl­ko dla doro­słych.