Finał try­lo­gii o antro­po­mor­ficz­nej świn­ce, któ­ra mie­wa bar­dzo śmia­łe sny z wil­kiem-albi­no­sem w roli głów­nej. Finał nie do koń­ca przy­pa­da­ją­cy mi do gustu. Co tak napraw­dę sta­ło się w komik­sie Wbrew natu­rze. Odro­dze­nie?

Bohaterowie

Carol jest lider­ką opo­zy­cjo­ni­stów. Ma moc­no popa­rzo­ną pra­wą część twa­rzy i stra­ci­ła oko. Widać, że jest przy­go­to­wa­na na wszyst­ko, że od daw­na wal­czy. Sys­tem, w któ­rym zwie­rzę­ta muszą kochać tyl­ko nale­żą­cych do tego same­go gatun­ku osob­ni­ków uwa­ża za nie­spra­wie­dli­wy i głu­pi. Jed­nak czy przy­pad­kiem nie sta­no­wi ona sła­be­go ogni­wa orga­ni­za­cji? Prze­cież to ona była kie­dyś pomy­sło­daw­czy­nią prze­wo­dzą­ce­go impul­sy ener­ge­tycz­ne chi­pa, któ­ry obec­nie wsz­cze­pia­ny jest wszyst­kim zacho­wu­ją­cym się wbrew natu­rze. To ona była naj­sil­niej­szą zwo­len­nicz­ką dobo­ru gatun­ko­we­go i to ona towa­rzy­szy­ła nowej sza­man­ce w dro­dze do jej ducho­wej prze­mia­ny w Tijo­ux.

Fabuła

Leslie sta­je się coraz bar­dziej nie­bez­piecz­na dla przy­ja­ciół i oto­cze­nia. Nie panu­je nie tyl­ko nad wła­sną świa­do­mo­ścią, ale zatra­ca się coraz bar­dziej w mocy albi­no­sa i sza­lo­nej namięt­no­ści jaka do nie­go pod­świa­do­mie czu­je. To, co do tej pory wyda­wa­ło się dla Leslie snem, zaczy­na się speł­niać. Wewnętrz­na wal­ka z Les z albi­no­sem trwa nawet pod­czas spo­tka­nia z real­nym wro­giem – wiel­kim sza­ma­nem, któ­ry nie tyl­ko prze­trzy­mu­je Carol i zmu­sza do reedu­ka­cji dzie­ci ofiar sys­te­mu, ale tak­że oka­zu­je się być oso­bą bli­ską Leslie. Czy uczu­cia pozwo­lą Leslie wal­czyć nie tyl­ko o sie­bie, ale i o innych, o cały zawład­nię­ty przez dziw­ny sys­tem, w któ­rym nie ma mowy o miło­ści mię­dzy­ga­tun­ko­wej świat?

Kreska

Na rów­nie wyso­kim pozio­mie co w poprzed­nich tomach Wbrew natu­rze. Odro­dze­nie Mir­ka Andol­fo dba o stro­nę wizu­al­ną publi­ka­cji. Nie ucie­ka od moc­nych, bar­dzo ero­tycz­nych ujęć pod­czas sen­nych marzeń świn­ki czy też licz­nych retro­spek­cji. Gorzej jest z bru­tal­no­ścią, cho choć są tu tru­py, to wszyst­kie sce­ny mor­derstw są nie­wy­raź­ne i bra­ku­je im dyna­mi­zmu, któ­ry tak lubię. Jed­nak to wła­śnie ilu­stra­cje to naj­moc­niej­sza stro­na tej publi­ka­cji.

Ciekawostka

Powo­dem wie­lu sytu­acji, do któ­rych docho­dzi w całym Wbrew natu­rze jest dziw­ne prze­ko­na­nie, ze tyl­ko miłość w ramach jed­ne­go gatun­ku ma sens, bo docho­dzi co repro­duk­cji. Jed­nak w świe­cie antro­po­mor­ficz­nych zwie­rząt jest podob­nie jak u ludzi – miłość to nie tyl­ko chęć spło­dze­nia potom­ka, ale przede wszyst­kim sil­ne uczu­cie, któ­re cza­sem może być ulo­ko­wa­ne w nie­od­po­wied­nim miej­scu lub poja­wić się w nie­wła­ści­wym cza­sie. Wte­dy wła­śnie docho­dzi do zdra­dy, któ­ra w komik­sie jawi się nie tyl­ko jako pogwał­ce­nie pra­wa, ale tak­że źró­dło wszel­kie­go złe­go.

Jak to jest ze zdra­da u ludzi? Nie­ste­ty rów­nie źle jak w komik­sie: do nie­wier­no­ści przy­zna­je się dziś 16% roda­czek i 28% roda­ków. Więk­szość z pol­skich roman­sów nigdy nie wycho­dzi na jaw. O nie­wier­no­ści swo­ich part­ne­rów dowia­du­je się oko­ło 27% zdra­dza­nych. Więk­szość z tych związ­ków koń­czy się roz­sta­niem, nawet jeśli romans był prze­lot­ny. Naj­cie­kaw­sze, że kobie­ty nie uwa­ża­ją np. masa­żu ero­tycz­ne­go doko­ny­wa­ne­go przez osob­ni­ka płci prze­ciw­nej za zdra­dę tak czę­sto jak męż­czyź­ni. A do tego kobie­ty o poło­wę czę­ściej ocze­ku­ją od part­ne­ra czu­ło­ści, a nie sek­su. Może tu jest pies pogrze­ba­ny – mamy róż­ne ocze­ki­wa­nia i zasa­dy.

Podsumowanie

Wbrew natu­rze wciąż jest dobrze i spój­nie napi­sa­ną histo­rią, ale zakoń­cze­nie, któ­re moż­na było prze­wi­dzieć, moc­no mnie zawio­dło. Mogło być lep­sze, iść w stro­nę socjo­lo­gicz­nej fan­ta­sty­ki. Na szczę­ście gra­ficz­nie nie mam tu nic do zarzu­ce­nia. Mimo że finał został tro­chę spły­co­ny, to cała seria jest war­ta uwa­gi.

Pozo­sta­łe recen­zje serii Wbrew natu­rze:

Wbrew natu­rze [tom 1]
Wbrew natu­rze [tom 2]

.
Na szybko
  • 7.2/10
    Fabu­ła — 7.2/10
  • 8.3/10
    Kre­ska — 8.3/10
  • 7.7/10
    Boha­te­ro­wie — 7.7/10
7.7/10

Moni zda­niem:

Trze­ci tom Wbrew natu­rze to kul­mi­na­cja dotych­cza­so­wych przy­gód Leslie, nie­śmia­łej antro­po­mor­ficz­nej świn­ki, któ­ra zma­ga się z pew­ną prze­po­wied­nią, według któ­rej jest oso­bą zdol­ną do prze­bu­dze­nia wiel­kie j siły jaką był demon zwa­ny albi­no­sem, bia­łym wil­kiem. Czy uda jej się oca­lić swo­je JA i zmie­nić przy tym cały świat?