Ayako, czyją jesteś córką?

Ayako, czyją jesteś córką?

15 października 2020 0 przez Monika Kilijańska

Osamu Tezuka jest jednym z uznanych gigantów japońskiej mangi. Jego prace są tak wpływowe, że często określa się go mianem „ojca mangi”. Ayako, zapisane 奇 子, ze znakami „dziwny” i „dziecko”, to dzieło narysowane w najmroczniejszym okresie mistrza i dość nowego gatunku mangowego jakim było wówczas gekiga.

Bohaterowie

Jirou Tenge to młody były oficer japońskiego wojska, jeniec wojenny. Ostatecznie, ku zgryzocie słowy rodu Tenge, stał się współpracownikiem USA. W wojnie stracił prawe oko i nosi przepaskę. Jest bardzo przedsiębiorczym człowiekiem, choć potrafi się kierować jakimś kodeksem moralnym. Przede wszystkim zależy mu na tym, by wyrwać Ayako z jej ukrycia.

Ayako jest najmłodszą córką japońskiego klanu będącego właścicielem ziemi, który trzyma się feudalnej tradycji, kosztem dobrobytu ich rodziny (i ostatecznie przetrwania). Ayako niesamowicie cierpi, a izolacja od ludzi i otoczenia sprawia, że dziewczyna dziczeje, jest aspołeczna i perwersyjna, myląc to pojęcie z uczuciem miłości. Być może należało się tego spodziewać po dziewczynie, która spędziła większość swojego życia niczym w domku dla lalek. W rzeczywistości sama staje się lalką. Ayako jako postać jest całkowicie płaską i statyczną bohaterką. Jej reakcje i priorytety są całkowicie naciągane, często zaburzając powagę i realność opowieści, w której dominują szczerą twarz. Czasem wydaje się nawet, że nie jest człowiekiem, a jakimś narzędziem w rękach poszczególnych osób z klanu.

Fabuła

Akcja rozgrywa się bezpośrednio po wojnie, kiedy oficerowie japońscy będący jeńcami wojennymi wracają do ojczyzny. Konserwatywny klan Tenge traktuje ją z okrucieństwem i nietolerancją, zamykając ją w pokoju na większość jej życia – tu znowu rzucająca się w oczy metafora stuleci izolacji Japonii.

Kiedy stare zwyczaje rozpadają się, Ayako zostaje „uwolniona” i zabrana przez swojego brata Jirou. Chociaż ma on najlepsze intencje i wielkie bogactwo, nie może nic poradzić na to jak jego skorumpowanie i brutalne życie wpłynie na siostrę. Niestety nie będzie happy endu.

Fabuła mangi ostatecznie kończy w 1973 roku. Wojna i jej następstwa wywarły głęboki wpływ nie tylko na Ayako, ale i na całą rodzinę. Zmagają się z dostosowaniem się do postępujących zmian narzuconych przez okupacyjne siły amerykańskie, a to jeszcze pogarszają mroczne tajemnice, które sama rodzina skrywa od lat. Tajemnicę życia Ayako, w tym jej poczęcia, i śmierci niektórych członków rodziny.

Tak naprawdę to nie manga o zniewolonej, zbrukanej, złamanej dziewczynie. To Ayako to Japonia. Już wybór okresu, w którym dzieje się manga, nie jest przypadkowy, dając nam błyskotliwą i oczywistą metaforę stanu Japonii, tożsamą z Ayako. Także tradycyjny i konserwatywny klan rodzinny mocno trzymający się starych zwyczajów oraz błędna ingerencja brutalnego i bezdusznego strażnika, utożsamianego z okupantem, powodują szkody i cierpienie na japońskim ciele. Tak jak cierpi ciało i dusza naiwnej i dziewiczej Ayako. Izolacja Ayako od 5 roku jej życia, jej rozwój umysłowy i emocjonalny poważnie zahamował, tak samo jak uwsteczniona była cywilizacyjnie Japonia po wiekach izolacji. Amerykański generał MacArthur powiedział o Japonii podczas okupacji: że naród był „jak 12-letnie dziecko”. Coś w tym jest.

Ciekawą metaforyczną postacią jest tu ich starsza siostra, Naoko. To politycznie i społecznie wywrotowa młoda kobieta, a jej feministyczna polityka również podkreśla ją jako ostatni znak przyzwoitości jej rodziny. Ale kiedy Ayako jest maltretowana i zamknięta, ucieka, unikając rodziny w nadchodzących latach. Jej działania a czasami bierność są podobne do działań postępowej japońskiej opinii publicznej, która była tak przytłoczona zjadliwą dynamiką władzy w powojennej Japonii, że nie miała innego wyjścia, jak tylko uciec i przymknąć bezradnie oko w rozczarowaniu nowym ładem.

Kreska

Tym razem ojciec Astro Boy’a stawia na bardziej realistyczną kreskę, która świetnie komponuje się z trudniejszym tematem. Chylę czoła nie tylko przed umiejętnym kadrowaniem, jak i dozowaniu napięcia w tej 700-stronicowej mandze. Właściwie aż nie chce się jej odkładać na półkę tak trzyma czytelnika przy sobie. Na uznanie zasługuje nie tylko ukazanie twarzy, szczególnie opóźnionej Oryou czy zmieniającej się z małej dziewczyny w kobietę Ayako, ale także całostronicowe plansze ukazujące panoramę miasta czy góry. Wprawdzie sceny walki dość mocno się zestarzały i dziś wydają się dość przestarzałe i statyczne. Za to erotyczne fragmenty są narysowane ze smakiem i nie odstraszają mimo poruszania takich tematów jak kazirodztwo czy sprzedaż żony za testament.

Ciekawostka

Pod koniec lat 60-tych, kiedy rozwijał się mroczny i dojrzały gatunek gekiga. Gekiga nie stroni zwykle od tematów trudnych, drażliwych lub uznawanych za tabu, takich jak problemy moralne, przestępczość, itp. To też czas, kiedy prace Tezuki zaczęły nabierać cięższego i bardziej trzeźwego tonu. Nie tylko z powodu silnego nurtu gekigi i słabnącego światła twórczości samego Osamu, ale także z powodu trudności biznesowych jego studia – kulminacją było złożenie magazynu COM, który, jak na ironię, był antologią powstałą jako odpowiedź na gekiga.

Podsumowanie

Ayako to manga przerażająca, gwałtowna jak przemiany w powojennej Japonii. Bicie kobiet, tuszowanie spraw by zachować honor rodu, cierpienie w ciszy, skorumpowanie to dzień powszechny. To smutna alegoria nowego pokolenia skażonego grzechami swojego ojca, ale skazanego na popełnienie tych samych grzechów. To stara manga legendarnego mangaki, która zestarzała się tylko odrobinkę.


Na szybko:

Trudno jest jednoznacznie powiedzieć o czym jest Ayako, ale zawsze wiem dla kogo: dla dorosłego czytelnika. To historia więzienia młodej kobiety, zepsucia moralnego i społecznego, pełna emocji, wzruszenia i trupów. Tezuka pokazuje Japońską rodzinę, która jest niczym soczewka skupiająca wszystkie bolączki powojennej Japonii.

Moni zdaniem:

Fabuła: 10/10
Kreska: 7/10
Bohaterowie: 8 /10