Szeryf Babilonu

Szeryf Babilonu

18 sierpnia 2021 0 przez Monika Kilijańska

Zanim Tom King został rysownikiem Batmana, był oficerem operacyjnym CIA w Iraku. Te kilka miesięcy w środku konfliktu zbrojnego dały mu doświadczenie, które bez trudu można odnaleźć w komiksie „Szeryf Babilonu”. Choć nie jest to reportaż, bo nie może on ujawniać faktów związanych z operacjami, w jakich brał udział, nie zmienia faktu, że jest to fenomenalny thriller kryminalny z czasów końca II wojny w Zatoce Perskiej.

Bohaterowie

Tom King to były agent CIA, który postanowił walczyć z tymi, którzy przyczynili się do zniszczenia World Trade Center. W Iraku stacjonował tylko pół roku, ale wystarczyło mu to, by poznać i zrozumieć okrucieństwo wojny. Czy główny bohater to on? Być może. Christopher Henry to były gliniarz, który zostaje wysłany do Iraku, by szkolić funkcjonariuszy odbudowywanej policji. Nie idzie mu za dobrze. Do tego kiedy ginie jeden z jego rekrutów, czuje się winny wyjaśnić tajemnicze morderstwo. Poszukiwanie zabójcy krzyżuje jego losy z przepiękną Sofią, Irakijką wychowywaną w Stanach Zjednoczonych. I z polityką.

Fabuła

Dzięki przemyślanej kreacji bohaterów i fenomenalnej grafice Szeryf Babilonu wciąga czytelnika w przygnębiającą i złożoną rzeczywistość, która utrzymuje go na granicy szaleństwa. Fabuła bowiem jest jednym wielkim chaosem, takim, jakim była i wojna. Tuż po zakończeniu rządów Saddama Husajna podążamy za szkoleniowcem policji irackiej Christopherem Henrym. Kiedy jeden z jego praktykantów zostaje znaleziony martwy, Chris zostaje zmuszony do szukania pomocy u ostatniego policjanta w Bagdadzie. Policjanta, który nie ma kryształowej przeszłości i nie pała miłością do Amerykanów z powodów czysto osobistych. Poszukiwaniu sprawcy tej makabrycznej śmierci stwarza coraz więcej problemów, bo okazuje się, że ma ona naprawdę wiele powiązań z różnymi szemranymi wydarzeniami po obu stronach konfliktu. Tą sieć, która kryje się pod Bagdadem, Amerykanie bezowocnie próbują kontrolować.

Ciekawostka

Tortury podczas wojny nie są niczym nowym, ale zawsze wywołują pewien wstrząs u osób, które się o nich dowiadują. Każda bowiem strona chciałaby zwyciężyć bez pokazywania swojej ciemnej strony, a tak się raczej nie udaje. Do najbardziej elektryzujących opinię publiczna informacji było ujawnienie w 2004 roku nieprawidłowości, do jakich dochodziło w kontrolowanym przez siły amerykańskie Więzieniu Abu Ghurajb w Iraku. Amerykański dziennikarz Seymour Hersh ujawnił rozliczne przypadki torturowania więźniów przez amerykańskich żołnierzy, powołując się na tajny raport generała Antonia Taguby. Do tortur należały m.in (kliknij, jeśli masz mocne nerwy):

Spoiler
pobicia, oblewanie kwasem fosforowym, rażenie prądem, szczucie psami, wiązanie kończyn i penisów drutem, a następnie przeciąganie po podłodze, wkładanie przedmiotów w odbytnicę, gwałty (również na niepełnoletnich), oddawanie moczu na więźniów, poniżanie seksualne, straszenie śmiercią, zmuszanie do leżenia na sobie i stania wielu godzin w tej samej pozycji z workiem na głowie. Aby skruszyć niektórych więźniów, torturowano członków ich rodzin, w tym niepełnoletnie dzieci.

Kreska

Tom King snuje swoją historię dość charakterystycznie. Używa krótkich paneli, często o siatce 6 kwadratów na stronie. I przeciwstawia akcję i przemoc niemal banalnym dialogom, czasem tylko jakąś onomatopeją na czarnym tle. „Bang, bang, bang” – wręcz słyszymy jak pomiędzy obrazami strzela karabin. Skutecznie dzieli historię na sferę osobistą i oficjalną każdego z bohaterów, czasem mieszając ją dla uzyskania kontrastu.

Podsumowanie

Dzięki nienagannej opowieści Toma Kinga i niewiarygodnej i realistycznej grafice Mitcha Geradsa byli w stanie przekazać niektóre z najbardziej brutalnych i tragicznych momentów za pośrednictwem komiksowego medium. Panele stale skupiały się na wadze każdego słowa i podkreślały intensywność poprzez mimikę twarzy i okrucieństwo wydarzeń. Są chwile, które bez wysiłku chwytają czytelnika za gardło i duszą jego oddech. Grafika w połączeniu z dialogami kontroluje tempo i sprawia, że często czujesz się bezsilny wobec tego, co na twoich oczach się dzieje. Takie wyrażenie sztuki powoduje, że nieliniowo opowiadana historia jeszcze bardziej się gmatwa, a czytelnik wciąga się w nią głębiej, byle tylko rozwikłali jej zagadkę.

Recenzja ukazała się także na portalu Secretum.pl.


Na szybko:

Historia widziana jest oczami wielu osób, co pomaga czytelnikowi zrozumieć zastaną rzeczywistość. To świat, w którym wszyscy wydają się wstrząśnięci wojną, ale stosują metody, które wydają się gorsze niż te sprzed wybuchu walk. Metody jeszcze brutalniejsze i odczłowieczone. Tom King naprawdę wiedział, jak rozwinąć każdą emocję i sprawić, by były autentyczne. Szeryf Babilonu nie jest lekką lekturą. To ciężki materiał o wojnie z pierwszych stron gazet. Choć nadal jest fikcja, nie biografia ani dokument, porusza bardzo realne tematy, emocje i przemoc. Nie jest czytelnikowi oszczędzony żaden wybity podczas przesłuchań ząb czy roztrzaskana kulą głowa. Wszystko rejestruje on jak naoczni świadkowie. Chciałabym kiedyś zobaczyć adaptację filmową tego dzieła.

Moni zdaniem:

Fabuła: 8/10
Kreska: 9/10
Bohaterowie: 7 /10