Czy w lesie są dzieciolubne rośliny? The promised Neverland [tom 5]

Czy w lesie są dzieciolubne rośliny? The promised Neverland [tom 5]

13 lutego 2020 0 przez Monika Kilijańska

Choć historia o dzieciach z sierocińca wydaje się być czymś przesłodkim i ckliwym, to nic bardziej mylnego. Od pierwszego odcinka jest to pełnoprawny thriller. Dzieci nie są w przytułku bezpieczne, choć jeszcze do niedawna czuły się szczęśliwe. Odkrycie prawdy o adopcji pchnęło je do opuszczenia Grace Field, ale czy poza farmą rzeczywiście znajdą upragnione bezpieczeństwo? Nie byłabym tego taka pewna.

Bohaterowie

Don to wprawdzie postać pomocnicza, ale bez niego nie byłoby możliwe dopilnowanie wszystkich elementów ucieczki. Jest młodszy od Emmy, Normana i Raya. To wesoły, energiczny i towarzyski chłopak, który jest zawsze przyjazny dla wszystkich. Cechuje go też brak ostrożności i awanturniczość. Mocno emocjonuje się jak coś go zdziwi. Także bardzo inteligentny. Podobnie jak Emma, Don bardzo kocha swoje rodzeństwo, jest bardzo opiekuńczy. Chce też być postrzegany jako osoba, na której może polegać jego rodzeństwo, dlatego zawsze jest zdeterminowany, aby pomóc i nienawidzi utrzymywania tajemnic w rodzinie. Kiedy nie jest w stanie chronić bliskich mu osób bywa zły na samego siebie. Dąży do bycia silnym, jego wzorem do naśladowania jest Norman.

Fabuła

Ucieczka z sierocińca trwa, jednak las wcale nie przypomina takiego, jak wyobrażały sobie dzieci. To miejsce o bardzo dziwnej florze i, jak się okazuje, faunie. Niestety nie wszystko, co spotykają na swojej drodze, jest dla nich bezpieczne, dlatego muszą trzymać się na baczności. Do tego coś ich goni. Czy to posiłki wezwane przez mamę?

Właśnie… Mama. Okazuje się, że wcale nie jest jedynie sługusem potworów. To naprawdę mama. Poznajemy jej motywację i odrobinę przeszłości. Robi się przez to naprawdę ckliwie. Szkoda, że nie znam się na nutach, bo być może można rzeczywiście zagrać kołysankę mamy. Być może właśnie tak ona brzmi:

Pomyślicie pewnie jakim cudem dzieci mają znaleźć schronienie poza murem? Okazuje się, że pomocne będą tu informacje jakie wyciągnęły z książek z biblioteki sierocińca, które zostały opatrzone stemplem pana Minervy. To jego poszukują dzieci. Jedynym sposobem jego znalezienia jest specjalny długopis wskazujący drogę niczym GPS.

Kreska

Wielki plus należy się Posuce Demizu za widowiskowe ukazanie lasu i podziemi. Coś pięknego! To połączenie horroru z pięknem rodem ze scenografią z najlepszych produkcji fantasy. Gdyby manga miała kolory, byłaby nieziemsko kolorowa, błyszcząca, z iluminacjami, ale nawet czarno-białe rysunki oddają ten efekt. Do tego można tylko delektować się dodatkowymi stronami, które znajdują się pomiędzy rozdziałami – takie są piękne.

Ciekawostka

Dzieci spotykają ludożercze rośliny. No może nie tylko ludzi zjadają, bo ich łupem padają i inne ssaki. Czy rośliny rzeczywiście mogłyby zjeść człowieka czy konia? Wprawdzie największą z roślin jedzących mięso jest Nepenthes rajah, dzbanecznik radży, roślina przypominająca dzbanek. Dzbaneczniki wychwytują głównie owady i małe żaby, choć w ich sokach trawiennych znaleziono zwierzęta tak duże jak szczur. Jednak nie posiadają one chwytnych łodyg – ofiara zwyczajnie wabiona jest do środka dzbana, w którym topi się i jest trawiona.

Podsumowanie

Wreszcie dzieciom udało się przeskoczyć mur, ale nawet pewien polski znany elektryk miał zaraz potem tylko pod górkę – mają i one. Spotykają świat, którego nie widziały nawet w książkach: dziki, brutalny, pełen pułapek. Czy w takim miejscu rzeczywiście będzie lepiej niż na farmie mięsa dla demonów?


Na szybko:

To jeden z lepszych tomów z całej serii. Jest pełen akcji i wprowadza nowe wątki o świecie, w którym znaleźli się bohaterowie. Świecie tak różnym od ich poprzedniego miejsca życia: sierocińca. Nowe miejsce jest jednak powodem strachu młodszych dzieci. Czy uda się wszystkim przeżyć, skoro pościg już trwa? Dodatkowym atutem 5 tomu The promised Neverland jest miła dla oka kreską i dbałością o szczegóły wręcz każdego kadru.

Moni zdaniem:

Fabuła: 7 /10
Kreska: 8 /10
Bohaterowie: 7/10