Jeśli rok rocznie przyjeżdżasz w to samo miejsce to wydaje się, że każdy zakątek jest dobrze znany, każda osoba to dobry znajomy. Jednak i miejsca i ludzie się zmieniają. Na tyle, że czasem sam przyjazd zaczyna być torturą. Czy wakacje z przyzwyczajenia do miejsca mogą dobrze się skończyć, skoro zaczynają przypominać coraz bardziej słaby film klasy B z wiecznie niezadowolonymi z wszystkiego aktorami?

Bohaterowie

Rose to nastolatka, która co roku przyjeżdża z rodzicami do tego samego miejsca na wakacje. To już prawie rytuał i dziewczyna niezwykle cieszy się, ze zobaczy swoją wakacyjną koleżankę, Windy, która mieszka z mamą w wynajmowanym przez jej babcię domku. Windy jest 1,5 roku młodsza od Rose. Charakterami są kompletnie różne. Windy to zapalona tancerka hiphopowa, która dodatkowo porusza się w środowisku hipisów i LGBT. Jest adoptowana i czasami trochę ją boli, kiedy ktoś mówi w jej obecności o takich jak ona dzieciach, że są niechciane. Rose to spokojna, stonowana dziewczyna, która nie może sobie poradzić z oddalającymi się od siebie, i od niej, rodzicami.

Windy z Rose, z którą często rozumieją się bez słów, wyglądają trochę jak Flip i Flap: Rose to wysoka, szczupła jak tyczka blondynka, Windy to korpulentna brunetka o zmierzwionej krótkiej fryzurze. Są akurat w wieku, w którym jeszcze nie można oglądać horrorów jak Teksańska masakra piłą motorową, ale kiedy można już nosić stanik i się zakochać. Czy to także wiek, kiedy rozumie się uczucie straty?

Fabuła

Pewnego lata to opowieść o przygodach dwóch nastolatek, Rose i Windy, spędzających wakacje w niewielkiej miejscowości, Awago Beach. Pływają w morzu, biegają po lesie, palą ogniska i jedzą pieczone w nich pianki, słuchają muzyki, jedzą słodycze i po kryjomu oglądają horrory przeznaczone raczej dla dorosłych oczu. Właściwie nie dają radę ich obejrzeć i większość seansu spędzają rozmawiając pod kocem. A rozmawiają o wielu otaczających je rzeczach jak ciąża jednej ze znanych ich dziewczyn, chłopakach czy też sytuacji rodzinnej.

Są jeszcze na tyle młode, że wystarcza im w wakacje łono natury i wolność. Nie to co starsze nastolatki: palące, pijące, rozbijające się samochodami i wpadające w kłopoty. A często: tak samo zagubione i naiwne jak Windy i Rose. W te wakacje wiele głęboko skrywanych uczuć wypłynie na powierzchnię. Trupy też…

Kreska

Pod względem graficznym to jeden z lepiej wykonanych komiksów, jakie ostatnio przeczytałam. Dość szczegółowe przedstawienie przyrody, jak i samego miasteczka, znakomicie budują atmosferę miejsca. Samo jezioro czy las raz są mroczne niczym z horrorów, raz przyjaznym miejscem, w którym można razem z koleżanką czy rodziną miło spędzić czas. Także do kreacji bohaterów nie ma się co przyczepiać – są naprawdę dopracowani i nie sprawiają wrażenia odlanych z jednej formy. Jillian Tamaki wykonała tu kawał dobrej roboty.

Ciekawostka

U nas przy ognisku je się kiełbaski, czasem jabłka czy zasypane w popiele ziemniaki. Amerykanie lubią inaczej – tam piecze się pianki z krakersami i czekoladą. SMOKE’y, albo inaczej S’mores, to nic innego jak krakersowa kanapka, w środku której jest pianka marshmallows i czekolada, najczęściej mleczna. Taką piętrową konstrukcję umieszcza się w folii aluminiowej i przez dwie minuty ogrzewa nad żarem ogniska. Czekolada i pianka się lekko stopią, tworząc słodką masę. Zjadane są kiedy kanapka lekko ostygnie, by móc bez trudu zdjąć folię. Wersje alternatywne zawierają ciastko Oreo, krem orzechowy lub na koniec są zamrażane i jedzone w formie lodów.

Podsumowanie

Każde kolejne wakacje w tym samym miejscu powodują, że świat postrzegany jest coraz doroślejszymi oczyma. Rose niby nie jest już dzieckiem, wie wiele, ale jednak w swej naiwności nadal chciałaby, by było jak dawniej, kiedy była mała, a cała uwaga skupiała się na niej. I kiedy mama była wesoła. Niestety dorośli miewają naprawdę poważne powody, by się smucić. Czy nastolatka jest w stanie to zrozumieć? Piękna historia dorastania w formie komiksu.


Na szybko
  • 7.5/10
    Fabuła - 7.5/10
  • 8/10
    Kreska - 8/10
  • 9/10
    Bohaterowie - 9/10
8.2/10

Moni zdaniem:

Wakacje to nie tylko czas odpoczynku, ale i wkraczania w dorosłe życie. A dorosłość to także problemy. Jak poradzi sobie z takim problemem Rose? Przepiękna opowieść dla każdego, choć młodszym dzieciom bym nie poleciła ze względu na wulgaryzmy.