W odróżnieniu od wampirów czy innych nieumarłych ghoule mogą mieć dzieci. A skoro mają dzieci, to chyba mają także uczucia macierzyńskie, a małe ghoule tęsknią za rodzicami jak ludzkie maluchy. Choć przecież ghoule ludźmi nie są. Czy to tylko taka improwizacja ludzkiego życia, by lepiej wtopić się w ludzki tłum? Trzecie tom Tokio Ghoul Sui Ishidy nie pozostawia złudzeń.

Bohaterowie

W życiu każdego następują punkty zwrotne. Kaneki, główny bohater ma już choćby jeden z nich: poznanie Rize, osoby, przez którą zmienił się w ghoula. Teraz nadszedł czas, by zrobić kolejny krok: walczyć z człowiekiem. Kaneki z pacyfisty i idealisty przeistacza się w całkiem realnie i strategicznie myślącego członka obu światów: ghoulowego i ludzkiego. Podczas potyczki z inspektorem Amonem obydwie części jego natury, ludzka i stworzona przez Rize, walczą ze sobą. Głód ludzkiego mięsa walczy z pragnieniem pozostaniem człowiekiem, obrona własnych ideałów z zemstą za zabicie matki Hinami. Kaneki chce zostać emisariuszem pokoju pomiędzy ludźmi a ghoulami, ale czy będzie on nadal sobą skoro ludzie już go nie rozumieją?

Fabuła

Najciemniej jest zawsze pod latarnią. By wydobyć informacje poszukiwanych ghoulach najlepiej więc udać się do jaskini lwa, czyli inspektoratu BSG. Mogą to zrobić tylko jeszcze nieposzukiwani jak Kaneki i Touka. Wszystko, by sprawdzić, czy Hinami jest na liście ghouli do odstrzału. W końcu inspektorzy widzieli jej twarz.

Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem. Problemem okazuje się nie tlko podejrzliwość inspektora Mado oraz nowy sposób na sprawdzanie tożsamości podejrzanych, ale przede wszystkim lekkomyślne zachowanie Hinami. Dziewczynka wikła się w niepotrzebne kłopoty, które wynikaja tylko i wyłącznie z powodu żałoy po utraconej ostatniej osobie z jej rodziny. Teraz już nie ma ani nikogo kogo kocha, ani nikogo, kto będzie ją tak chronił. Czy na pewno?

 

Kreska

Och, mamy tu całkiem ciekawe walki: Mado z Hinami, Kaneki z Amonem, do tego atakujący co się da Rabbit. Jest na co popatrzeć, bo plansze z shonenowymi wstawkami są naprawdę dopracowane. Może czasem za ciemne ze względu na używanie rastra, ale zupełnie to nie przeszkadza.

Ciekawostka

Charakterystycznym elementem ubioru Mado, Insektora Pierwszej Rangi, przełożonego Amona, były białe rękawiczki. Nosił je od tragicznej śmierci żony, także inspektora BSG, z rąk Jednookiej Sowy. O d tego czasu także miał obsesję na temat ghoulich kagune oraz zamienianiem ich w przenośną broń inspektorów, quinque. Choćby jedno z ponad dwudziestu posiadanych, noszone w walizce, miał zawsze przy sobie. Rękawiczek właściwie nie zdejmował i nie było to związane z obrzydzeniem, jakie odczuwał do ghouli, a raczej poprzysiągł sobie, że wyłącznie dłonią, na której nosi obrączkę, zabije mordercę żony.

Podsumowanie

Wprowadzenie historii, która poruszy każdego, jest tu wspaniałym zabiegiem. Chyba nie ma nikogo na świecie, kto nie przejąłby się łzami osoby niewinnej, tęskniącego za zmarłymi rodzicami. I o ile rodzice ci są uznawani za morderców, o tyle w oczach dziecka zawsze matka i ojciec będą tymi, których się kocha. Prosta ludzka cecha jak miłość jest także cechą bestii zwanych ghoulami. Czy w takim razie, jak zdaje się pytać autor, to rzeczywiście bestie? Może jednak da się razem dogadać?

Pozostałe recenzje serii Tokyo Ghoul:
Tokyo Ghoul [tom 1]
Tokyo Ghoul [tom 2]

Na szybko
  • 9/10
    Fabuła - 9/10
  • 9.1/10
    Kreska - 9.1/10
  • 8/10
    Bohaterowie - 8/10
8.7/10

Moni zdaniem:

Tom trzeci wprowadza wątek, który dla mnie jako rodzica jest szczególnie ciężki emocjonalnie: tęsknoty dziecka za zmarłymi rodzicami. Ale nie zanosi się na ckliwą mangę: jest walka, śmierć , krew, głód i zemsta. Wszystko w odpowiednich proporcjach, podane świetną kreską.