Pino – czy androidy myślą o elektrycznych owcach?

Pino – czy androidy myślą o elektrycznych owcach?

22 sierpnia 2026 0 przez Monika Kilijańska

W krajach z coraz większą liczbą osób starszych i potrzebujących opieki, jak choćby Japonia, powoli do domów opieki nad seniorami wprowadza się roboty. Na razie nie mają one humanoidalnych kształtów, ale umieją zadbać o coraz więcej aspektów związanych z osobami starszymi. Co się jednak stanie, kiedy hipotetyczna ludzko wyglądająca maszyna zyska samoświadomość i duszę?

Bohaterowie

Pino to właściwie nie jest jeden bohater. To seria robotów humanoidalnych, których zadaniem jest pomagać ludziom. Działają one w różnych branżach: są laborantami, ogrodnikami, korepetytorami, pomocą dla osób z demencją. Zwykle działają zgodnie z procedurami, ale też uczą się np. zachowania swoich podopiecznych, by lepiej się do nich dostosowywać. Ma rozmiary dziecka, by nie zużywać zbyt wiele energii do pracy. W nocy zwykle się ładuje.

Fabuła

Hano Taimoto to pracująca zdalnie w firmie farmaceutycznej. Odpowiedzialna jest za nadzór laboratorium badawczego, w którym pracuje robot Pino starszej generacji. Przez ponad dziesięć lat nie było z nim żadnego problemu, aż do dnia, kiedy miał wykonać ostateczne wytyczne. Rok po tym wydarzeniu pojawia się śledczy Iwata, który nie potrafi zrozumieć zachowania robota. W swoim sprawozdaniu usiłuje udowodnić, że był to pierwszy przypadek, kiedy maszyna nabyła duszę. Jeśli wraz z Hano dowiodą tego na innym egzemplarzu, cała seria Pino może zostać ocalona przed destrukcją. Bo przecież nikt nie chciałby wadliwego robota, który robi co chce.

Kreska

Pod maską nieco rozedrganej delikatnej kreski Takashiego Murakamiego powstał niezwykły świat, w którym roboty wydają się bardziej ludzkie od ludzi. Może i nie mają mimiki twarzy, jednak ich kształty czy zachowanie jest tak bardzo ludzkie. W każdym prawie kadrze znajdziemy wiele szczegółów, a kolorowe strony aż zapierają dech w piersiach.

Ciekawostka

Punkt osobliwości technologicznej to hipotetyczna data w przyszłym rozwoju cywilizacji, w którym postęp techniczny stanie się tak szybki, że wszelkie ludzkie przewidywania staną się nieaktualne. Można przyrównać go do takiego skoku cywilizacyjnego, że np. prawa fizyki nie będą już obowiązywać, a sztuczna inteligencja przewyższy ludzką (obecnie wg Kurzweila jest na poziomie tej owadziej). Według Kurzweila, przełomy w rozwoju technologicznym zdarzają się w coraz mniejszych odstępach czasu, które zmaleją do minimalnych wartości około 2045 roku. Takie sztuczne inteligencje mogą przecież opracowywać sztuczne inteligencje lepszego rodzaju i zainicjować lawinę. Robin Hanson stwierdził, że wiele „osobliwości” miało już miejsce w historii ludzkości, znacznie wpływając na rozwój gospodarki. Najjaskrawszymi przykładami była rewolucja neolityczna i rewolucja przemysłowa.

Podsumowanie

Nie dajcie się zwieść: to nie jest manga dla dzieci. Owszem, robocik wygląda na milutkiego, jednak to maszyna. A każda maszyna robi to, do czego ją zaprogramowano. Nawet jeśli jest to krojenie zwierząt laboratoryjnych.

Zobacz też Pluto oraz Opowieści o niedoskonałej przyszłości.


Na szybko:

Świetna historia o przyszłości robotyki i moralnych dylematach. Nie dla dzieci.

Moni zdaniem:

Fabuła: 9/10
Kreska: 9/10
Bohaterowie: 10 /10