Nie ma takiej rury, której nie da się odetkać i takiej dziury, w której można by było się przed Mafią Portową i Gildią schować. Choć szef Zbrojnej Agencji Detektywistycznej dwoi się i troi, zawsze jest o krok za działaniami pozostałych grup zrzeszających niekoniecznie pokojowo nastawionych uzdolnionych. Kto wygra tą walkę na czas?

Bohaterowie

Naomi i Jun’ichirō Tanizaki to rodzeństwo, które pracuje w Zbrojnej Agencji Detektywistycznej. Jun’chirō brał udział w mistyfikacji związanej z testem wstępnym Atsushiergo i grał rolę terrorysty. To jeden z normalniejszych, pozbawionych dziwactw detektywów. Zwykle zajmuje się pracami biurowymi, rzadko bierze udział w akcjach. Jego umiejętność jest typowo defensywna i pozwala na stworzenie iluzji otoczenia złożonej płatków śniegu. Jego popisowym dziełem była walka z Montgomery w tomie czwartym Bungou stray dogs. Kocha wręcz chorobliwą miłością Naomi, swoją młodszą siostrę. Potrafiłby dla niej zabić, poświecić własne życie lub nawet życie partnera podczas akcji. Naomi nie jest uzdolniona, mimo to także pracuje w Zbrojnej Agencji Detektywistycznej.

Fabuła

Mafii Portowej nie bardzo w smak, że po japońskiej ziemi panoszy się kolejna grupa uzdolnionych, na którą oni nie mają wpływu. Przecież wygrany może być tylko jeden. Najlepszym sposobem na zneutralizowanie nowego wroga jest pozbawić go wszelkich dóbr, bazy wypadowej i jak największej ilości członków. O ile z dwoma pierwszymi poradził sobie w poprzednim tomie Motojiro Kajii ze swoimi cytrynami, o tyle tych ostatnich najlepiej neutralizować w małych grupach. Czy jednak stosunek sił jeden do dwóch to nie za mało, by poradzić sobie z wrogiem?

Po wypowiedzeniu wojny prze Gildię nie pozostało nic innego jak zbunkrować się gdzieś głęboko i chronić szefa Zbrojnej Agencji Detektywistycznej w bezpiecznym miejscu. O ile nikt nie puści pary z ust, wszystko będzie ok. Jednak nie tylko detektywi wiedzą gdzie jest kryjówka oraz gdzie znajdują się poszczególne grupy zadaniowe Agencji. Wie to także trzecia strona konfliktu: Mafia Portowa. Co zrobią z tą informacją? Być może coś, czego nikt właściwie się nie spodziewał!

Kreska

Czy już pięć razy nie mówiłam w recenzjach Bungou stray dogs, że rysunki są znakomite? Tym razem jest inaczej: są jeszcze lepsze! Wyważone, czasem mroczne, czasem mocno uproszczone i wesołe, innym razem bardzo szczegółowe. Może czasem rysownik zaszalał z rastrem, ale można to wrzucić w niepamięć.

Ciekawostka

Dziwaczność daru Lovecrafta bierze się prosto z inspirowania postaci prawdziwym pisarzem amerykańskim, H.P. Lovecraftem, autor opowieści fantasy i grozy zwanej weird fiction, fantastyki naukowej oraz twórca tzw. mitologii Cthulhu. Według jej założeń na długo przed powstaniem Ziemi w kosmosie władzę sprawowały potężne istoty zwane Wielkimi Przedwiecznymi. Potrafiły one władać umysłami i snami innych istot obdarzonych świadomością. Służą im całe cywilizacje pozaziemskie i słabsi bogowie. Wielcy Przedwieczni egzystują w naszym wszechświecie i posiadają kształt, chociaż złożeni są z czegoś innego niż zwykła materia.

Podsumowanie

Wracamy w szóstym tomie Bungou stray dogs na detektywistyczne drogi logiki i strategicznego planowania. Coś, co lubię nie mniej niż dobrze narysowane walki, których i tu nie brakuje. Jeśli dodać poczucie humoru i częste zmiany akcji to otrzymujemy komiks doskonały. No może prawie, ale czy takie w ogóle istnieją?

Pozostałe recenzje serii Bungou stray dogs – bezpańscy literaci:
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 1]
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 2]
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 3]
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 4]

 

Na szybko
  • 9.6/10
    Fabuła - 9.6/10
  • 9.6/10
    Kreska - 9.6/10
  • 9.6/10
    Bohaterowie - 9.6/10
9.6/10

Moni zdaniem:

Nowe wątki, ciekawe zwroty akcji, nowe postacie i trzymające w napięciu walki – to wszystko czego możemy się spodziewać po szóstym tomie Bungou stray dogs. A może nie wszystko, bo mamy jeszcze poczucie humoru, a nawet słodkiego psiaka (oczywiście w roli psa japońska akita). Czy trzeba czegoś więcej na rekomendację?