Cza­sem chcia­ła­bym się wystrze­lić w kosmos. Cisza, spo­kój, bar­dzo mi tego bra­ku­je. Albo zamiesz­kać gdzieś w głę­bi­nach mor­skich. Jed­nak czy na dłuż­szą metę to jest miej­sce dla ludzi? Czy przy­pad­kiem bym nie zwa­rio­wa­ła jak Stel z komik­su Głę­bia?

Bohaterowie

Stel Caine to nie­po­praw­na opty­mist­ka. Nawet jej wła­sny mąż cza­sem nie daje wia­ry w to, w co wie­rzy ta kobie­ta. Mat­ka dwóch kil­ku­let­nich córek i nasto­let­nie­go syna. Jest oso­ba tro­chę buja­ją­cą w obło­kach, być może nawet mito­man­ką. Trud­no jed­nak nie zara­zić się od niej opty­mi­zmem. Jako przy­kład­na mat­ka chce ona nauczyć miesz­ka­ją­ce w pod­wod­nym mie­ście dzie­ci tego, co naj­waż­niej­sze: nur­ko­wa­nia w spe­cjal­nie zbu­do­wa­nym do wytrzy­my­wa­nia wyso­kie­go ciśnie­nia i wal­ki z pod­wod­ny­mi bestia­mi ska­fan­dra. Bar­dzo pięk­na, obra­ca­ją­ca się wśród naj­wyż­szych sfer pod­ziem­ne­go mia­sta, wywo­dzą­ca się z rodzi­ny o głę­bo­kich tra­dy­cjach. Może odro­bi­nę wynio­sła nawet. Nie tra­ci nadziei nawet kie­dy wszyst­ko, co kocha­ła, odcho­dzi w zapo­mnie­nie. Kie­dy zmie­nia się wszyst­ko na gor­sze i wyglą­da na to, że tak zosta­nie, ona nadal upar­cie dąży do maja­czą­ce­go gdzieś w jej świa­do­mo­ści celu. Czy jed­nak nie goni za cie­nia­mi prze­szło­ści?

Fabuła

Z powo­du tem­pe­ra­tu­ry na powierzch­ni Zie­mi nie jest moż­li­we życie. Dla­te­go ludzie skry­li się w głę­bi­nach oce­anicz­nych. Jed­nak zapa­sy tle­nu już nie­dłu­go się skoń­czą i wszyst­kie pod­ziem­ne mia­sta skoń­czą jako wiel­kie kata­kum­by. Czy jest jakaś szan­sa? Nie­licz­ni, jak Stel, mają jesz­cze nadzie­ję zna­leźć ostat­nie osto­je dla ludz­ko­ści, jed­nak czy rze­czy­wi­ście jest to moż­li­we? Czy da się poskle­jać świat na nowo, sko­ro nie ma w nim już tych, któ­rych kocha­ła: męża, córek, syn też nie jest tym samym chłop­cem co kie­dyś. Wła­ści­wie wszy­scy popa­da­ją powo­li w sza­leń­stwo i odli­cza­ją tyl­ko dni do koń­ca. W tak przy­gnę­bia­ją­cym momen­cie do Stel docie­ra sygnał, któ­re­go się nie spo­dzie­wa­ła. Oto jed­na z wystrze­lo­nych sond wra­ca z sygna­łem odna­le­zie­nia miej­sca zdat­ne­go do życia. Jedy­ny pro­blem to dostać się tam w jed­nym kawał­ku.

Kreska

Olbrzy­mim atu­tem tej histo­rii są spe­cy­ficz­ne rysun­ki Toc­chi­nie­go. Widzi­my je jak­by one były lek­ko roz­my­te, może przez wodę z głę­bi nawet. Twa­rze są nie­wy­raź­ne i spra­wia­ją wra­że­nie roz­my­tych. Nie ozna­cza to jed­nak, że brak tu szcze­gó­ło­wo­ści, oj nie. Wszyst­kie loka­cje, pod­wod­ne łodzie, a nawet sce­ny ero­tycz­ne są napraw­dę dopiesz­czo­ne. War­to tu zwró­cić uwa­gę na kolo­ry. Maria­ne Gusmao utrzy­mu­je komiks w pół­mro­ku, tak cha­rak­te­ry­stycz­nym dla mor­skich głę­bin. Ale już mia­sta to przy­po­mi­na­ją ską­pa­ne gorą­cym, parzą­cym słoń­cem pusty­nie. Są zanu­rzo­ne w poma­rań­czo­wej poświa­cie, któ­ra jest widocz­na nawet nocą. Dosko­na­le odda­ją powa­gę komik­su.

Ciekawostka

Naj­więk­szą zna­ną głę­bią w morzach i oce­anach ziem­skich jest Rów Mariań­ski, poło­żo­ny w zachod­niej czę­ści Oce­anu Spo­koj­ne­go, na połu­dnio­wy wschód od Maria­nów. Cią­gnie się łukiem o dłu­go­ści bli­sko 2000 km. Wcho­dzi w skład sys­te­mu rowów oce­anicz­nych two­rzą­cych zachod­nie obrze­że­nie pły­ty pacy­ficz­nej. Jest miej­scem, gdzie ście­ra­ją się dwie pły­ty: pacy­ficz­na i fili­piń­ska. Według ostat­nich pomia­rów głę­bo­kość rowu wyno­si 10 994 m. Do dna docie­ra­ły licz­ne robo­ty głę­bo­ko­ścio­we oraz dwa razy baty­ska­fy z ludź­mi: w 1960 r. z sier­żan­tem mary­nar­ki wojen­nej USA Don Walsh i oce­ano­graf Jacqu­es Pic­car­dem na pokła­dzie oraz w 2012 r. kana­dyj­ski reży­ser i oce­ano­graf James Came­ron, zbie­ra­ją­cy mate­ria­ły do fil­mu doku­men­tal­ne­go.

Podsumowanie

Pierw­szy tom Głę­bi Ric­ka Remen­de­ra to intry­gu­ją­co zapo­wia­da­ją­ca się komik­so­wa seria. Nie wszyst­ko dopię­to tu na ostat­ni guzik, szcze­gól­nie w przy­pad­ku kre­acji wia­ry­god­nych boha­te­rów, nie­mniej histo­ria jest sza­le­nie emo­cjo­nu­ją­ca, a punkt wyj­ścia moc­no nie­po­ko­ją­cy. Pierw­szy tom jest z pew­no­ścią god­ny pole­ce­nia, ale od Remen­de­ra nale­ży ocze­ki­wać wię­cej, dla­te­go mam nadzie­ję że kolej­ne czę­ści będą lep­sze.

Na szybko
  • 7/10
    Fabu­ła — 7/10
  • 7.2/10
    Kre­ska — 7.2/10
  • 6/10
    Boha­te­ro­wie — 6/10
6.7/10

Moni zda­niem:

Spe­cy­ficz­ne rysun­ki z fan­ta­stycz­ną kolo­ry­sty­ką. Dość wcią­ga­ją­ca histo­ria, tro­chę mniej boha­te­ro­wie. Świat pogrą­żo­ny w otchła­ni mor­skiej i zara­zem otchła­ni zła, roz­pu­sty i korup­cji. Cie­ka­we co wypły­nie na powierzch­nię…