Tokio Gho­ul :re to kon­ty­nu­acja cie­szą­cej się popu­lar­no­ścią man­gi Tokyo Gho­ul. Jed­nak nie dzie­je się zaraz po ostat­nich wyda­rze­niach poprzed­niej czę­ści, a prze­ska­ku­je­my o dwa lata do przo­du. Poja­wia­ją się nowe posta­cie, nowe wąt­ki, ale nadal prze­pla­ta­ją się one ze sta­ry­mi, dobrze zna­ny­mi z poprzed­nich 14 tomów. Co dzia­ło się przez ten czas? Czym zasko­czą nas BSG i gho­ule ter­ro­ry­zu­ją­ce Tokio?

Bohaterowie

Sasa­ki Haise jest nowym boha­te­rem, choć wyda­je się dziw­nie zna­jo­my. Uwiel­bia czy­tać i czę­sto dzie­li się z Ari­mą nowo­ścia­mi wydaw­ni­czy­mi. Uwiel­bia pić kawę i non stop szu­ka w Tokio nowych kawiar­ni do prze­te­sto­wa­nia. Jest bar­dzo pra­co­wi­tym człon­kiem BSG, do tego bar­dzo skry­tym. Być może ma to zwią­zek z amne­zją, na któ­rą cier­pi, gdyż Sasa­ki nie pamię­ta nicze­go co dzia­ło się przez ostat­nie 20 lat. Wła­ści­wie jest czy­stą kar­tą. W BSG bez­po­śred­nio pod­le­ga Aki­rze i jest men­to­rem jedy­ne­go w całym BSG oddzia­łu quinx. Jako inspek­tor jest bar­dzo rygo­ry­stycz­ny i trzy­ma się prze­pi­sów. Dosko­na­le wal­czy zarów­no z jak i bez quinque. Ma jed­nak drob­ne pro­ble­my wewnętrz­ne, któ­re cza­sem rzu­tu­ją na jego pra­cę.

Fabuła

Tom pierw­szy Tokyo Gho­iul :re to przede wszyst­kim dość cha­otycz­ne przed­sta­wie­nie aktu­al­nej cza­so­prze­strze­ni, szcze­gól­nie zaś człon­ków oddzia­łu Quinx, któ­ry­mi opie­ku­je się Sasa­ki. Ta dość spe­cy­ficz­na gru­pa czte­rech ludzi-ghiu­li ma sta­no­wić w nie­da­le­kiej przy­szło­ści naj­bar­dziej eli­tar­ny i sku­tecz­ny w wal­ce z gho­ula­mi zespół BSG. Ba, mają prze­wyż­szyć same­go Ari­mę. Nie będzie to łatwe, bo obec­nie oddział jest bar­dzo nie­zgra­ny, nie­sub­or­dy­no­wa­ny, jed­ni są leni­wi i wca­le im się nie che wal­czyć, inni popę­dli­wi, a jesz­cze inni zwy­czaj­nie głu­pi. Naj­bar­dziej bra­ku­je im jed­nak doświad­cze­nia w wal­ce.

Pierw­szym ich poważ­nym zada­niem będzie udział w misji zła­pa­nia ćwiar­tu­ją­ce­go zwło­ki gho­ula nazy­wa­ne­go Tor­so oraz gho­uli­cy Nut­t­crac­ker, któ­ra… sami się domy­śl­cie po nazwie co cha­rak­te­ry­stycz­ne­go robi. Oka­zu­je się, że wal­ka z tak sil­ny­mi gho­ula­mi jest nie tyle nie­bez­piecz­na dla BSG, co dla same­go Sasa­kie­go. I nie dla­te­go, że gho­ule są dla nie­go zbyt moc­ne, bo dorów­nu­je im umie­jęt­no­ścia­mi, ale dla­te­go, że pod­czas wal­ki Sasa­ki zapo­mi­na się i prze­mie­nia w jed­no­okie­go gho­ula. Budzi to nie tyl­ko gro­zę w sze­re­gach, ale tak­że wspo­mnie­nia, dodat­ko­wo pod­sy­ca­ne spo­tka­ny­mi gho­ula­mi, być może nawet zna­ny­mi z jego wcze­śniej­sze­go życia. Kim tak napraw­dę jest Sasa­ki?

Kreska

Sui Ishi­da przy­zwy­cza­iła nas do swo­jej cha­rak­te­ry­stycz­nej kre­ski, kadrów peł­nych walk i prze­mo­cy, ale tak­że dobrze odwzo­ro­wa­nym uczu­ciom poprzez zmia­nę mimi­ki twa­rzy boha­te­rów. Nie ina­czej jest w Tokyo Gho­ul :re. Zasto­so­wa­ne zosta­ły nawet te same rodza­je fon­tów. Za to okład­ki cechu­je odmien­na sty­li­sty­ka, jed­nak są bar­dzo este­tycz­ne i ete­rycz­ne, jak wspo­mnie­nia. Wyróż­ni­kiem są tak­że kolo­ro­we stro­ny w fio­le­to­wej tona­cji, któ­re są miłym dodat­kiem dla lubią­cych poko­lo­ro­wa­ne man­gi.

Ciekawostka

Kim są quinx? To nowa rasa ludz­ka. Chy­ba ludz­ka, bo jest hybry­dą pomię­dzy czło­wie­kiem a gho­ulem. Ludz­kie osob­ni­ki mają zmo­dy­fi­ko­wa­ne cia­ła i wsz­cze­pio­ne w nie quinque. Ponie­waż przy­po­mi­na ono zwy­czaj­ne kagu­ne, quinx są czę­sto myle­ni z ghu­la­mi lub jed­no­oki­mi ghu­la­mi. Ich poziom RC jest sta­le moni­to­ro­wa­ny i przy­po­mi­na czę­sto ten gho­ulo­wy. Quinx są w sta­nie spo­ży­wać ludz­kie jedze­nie, dopó­ki ich poziom komó­rek RC jest niż­szy od 1000. Jest to zara­zem mini­mal­ny poziom komó­rek RC u nor­mal­ne­go ghu­la. Spe­cjal­na powło­ka nało­żo­na na kaku­hou wbu­do­wa­ne w quinque ma zapo­biec przed prze­obra­że­niem się oso­by rasy quinx w jed­no­okie­go ghu­la. Quinx są dość nie­bez­piecz­ne, ale potrzeb­ne w wal­ce z gho­ula­mi. Kto lepiej nie zna wro­ga jak jeden z nich?

Podsumowanie

Pierw­szy tom Tokyo Gho­ul :re to dopie­ro począ­tek, a i tak roz­po­czął się wiel­kim trzę­sie­niem zie­mi. I niczym w powie­ściach Aga­ty Chri­stie dalej jest tyl­ko gorzej, co dla czy­tel­ni­ka ozna­cza tyl­ko, że będzie lepiej. Jest akcja, tajem­ni­ca, cie­ka­wie skon­stru­owa­ne i zapro­jek­to­wa­ne posta­cie. Pod­sy­ca to tyl­ko cie­ka­wość, by się­gnąć po kolej­ny tom.

Sprawdź co dzia­ło się w poprzed­nich tomach serii Tokyo Gho­ul:

Tokyo gho­ul [tom 1]
Tokyo gho­ul [tom 2]
Tokyo gho­ul [tom 3]
Tokyo gho­ul [tom 4]
Tokyo gho­ul [tom 5]
Tokyo gho­ul [tom 6]
Tokyo gho­ul [tom 7]
Tokyo gho­ul [tom 8]
Tokyo gho­ul [tom 9]
Tokyo gho­ul [tom 10]
Tokyo gho­ul [tom 11]
Tokyo gho­ul [tom 12]
Tokyo gho­ul [tom 13]
Tokyo gho­ul [tom 14]

Na szybko
  • 7.5/10
    Fabu­ła — 7.5/10
  • 7.5/10
    Kre­ska — 7.5/10
  • 8/10
    Boha­te­ro­wie — 8/10
7.7/10

Sum­ma­ry

Tokyo Ghoul:re wystar­to­wa­ło w bar­dzo dobrym sty­lu, co powin­no bez wąt­pie­nia ucie­szyć każ­de­go miło­śni­ka poprzed­niej serii. Jed­nak i nowi czy­tel­ni­cy bez tru­du odnaj­dą się w tym peł­nym tajem­nic, mor­derstw i prze­mo­cy świe­cie. W koń­cu to histo­ria o inspek­to­rach BSG – wydzia­le poli­cji do zwal­cza­nia ludo­żer­czych istot przy­po­mi­na­ją­cych z fizjo­no­mii ludzi.