Jego Cesarska Mość

Jego Cesarska Mość

20 lipca 2026 0 przez Monika Kilijańska

Każdy miłośnik kotów akceptuje fakt, że koty są niekwestionowanymi władcami każdej przestrzeni, w której żyją. Jego Cesarska Mość nie jest wyjątkiem od tej reguły. To on wybrał swojego człowieka, nim rządzi i zawiaduje. Wreszcie to przede wszystkim on jest bohaterem tego komiksu.

Bohaterowie

Jego Cesarska Mość, jak każdy pan i władca, nie zna słowa “proszę” czy “zaraz”. Surowo karze za wszelką niesubordynację. Czy jego charakter rzeczywiście jest przerysowany? To wie tylko Bai Cha (vel Młody) oraz mopsik Bara Bum, którego Cesarz stara się tolerować.

Fabuła

Życie z kotem to nie sielanka. Wie o tym Bai Cha, podwładny kota Cesarza. Wszystko, co udało mu się przeżyć służąc swemu puszystemu sułtanowi, narysował i przedstawił w wywiadzie z wydawcą. Bo komiks jest formą właśnie takiego rysunkowego wywiadu, który przeplata się scenkami z życia z kotem oraz zaskoczoną miną rozmówczyni. Historyjki nie stanowią jakiejś zamkniętej całości. Każdy kadr mógłby stanowić odrębną całość.

Kreska

Kreska Bai Cha jest bardzo charakterystyczna. Dość prosta, czasami nawet nieco zbyt cyfrowa, choć autor wyjaśnia, że wykonane są tradycyjną techniką chińskiego malarstwa pędzlem oraz orientalnymi akwarelami. Cóż, może jestem ignorantką, ale w druku tego nie widać. Trzeba się do niej przyzwyczaić. Autor łączy różne style. Niekiedy obraz jest na całą stronę, jakby nie był to komiks, a artbook, gdyż nie stanowią one elementu historii.Pierwszy rozdział to zbiór różnych ilustracji słodkich kotków, a kolejne to już historia głównego bohatera. Ograniczona paleta barw sprawia, że książkę łatwo przyswoić zarówno za jednym posiedzeniem, jak i fragmentami. Rysunki nie stronią od ukazywania tej mniej wdzięcznej części życia z kotem jaką jest opróżnianie kuwety.

Ciekawostka

Koty nie dążą do „rządzenia” innymi. Tak zwany dominujący kot najczęściej po prostu skutecznie zawłaszcza strategiczne zasoby. Jak to osiąga? Strategią! Zajmuje najwyższe punkty w pomieszczeniu (np. drapaki, szafy) oraz strategiczne punkty kontrolne w centrum pokoju. Pokazuje mową ciała, że on tu rządzi. Dlatego przemieszcza się z uniesionym ogonem, ma zrelaksowaną postawę i patrzy na inne koty bez mrużenia oczu. Gdzie jest w tym człowiek? To rzeczywiście dostarczyciel zasobów i ewentualnie duży, niezdarny kot. Taki, nad którym bez trudu zapanować.

Podsumowanie

Ta powieść graficzna to ironiczne studium życia z narcystycznym kotem w domu. Podobnie jak komiksy o Garfieldzie, historia ta jest opowiedziana w serii winiet, które wyodrębniają konkretne momenty, połączone ze sobą poprzez znane postaci i okoliczności. Jednak ta historia jest bardziej skoncentrowana na starszych czytelnikach ze względu na sporadyczne użycie wulgarnego języka i dojrzałej symboliki.


Na szybko:

Nieco infantylna pozycja dla kociarzy. Zapewne każdy z nich odnajdzie tu siebie.

Moni zdaniem:

Fabuła: 5/10
Kreska: 6 /10
Bohaterowie: 7 /10