Trudna sytuacja polityczna w kraju wcale nie jest problemem dorosłych, ale i dzieci. To one przecież chodzą do reżimowej szkoły, muszą stać w kolejkach kiedy żywność jest na kartki, widzą w telewizji i za oknami przejawy terroru. Wreszcie to ich rodzice strajkują i cierpią. Najgorsze jest jednak, że takim dzieciom jak Marzi, nie tłumaczy się w jakiej sytuacji się znalazł cały kraj.

Bohaterowie

Marzi jest już na tyle duża, że chodzi do szkoły. Nadal fascynuje się Francją i wszystkim co francuskie, przez co chce czesać się jak Mireille Mathieu. Dziewczynka panicznie boi się pająków i każde jej grzybobranie polega raczej na odgarnianiu pajęczyn, niż zbieraniu grzybów. Jak na jedynaczkę przystało chciałaby z kimś pogadać, ale jej przyjaciółka znalazła inną koleżankę. Na szczęście udaje jej się ubłagać rodziców o psa. Bardzo chciałaby, by jej rodziców było na więcej stać np. na lalkę Barbie. Sama ma tylko szmacianą lalkę, której babcia uszyła ubranka ze ścinek materiału. Z całego ma uszyta sukienkę, którą bardzo lubi, ale na co dzień raczej paraduje w fartuszku szkolnym. Jak wszyscy zresztą. Dżinsowa spódniczkę też by chciała mieć. Jest bardzo zżyta z ojcem, dlatego podwójnie cierpi, kiedy ten strajkuje w hucie. Jest bardzo chuda, więc idealnie nadaje się na baletnicę. Jednak wątłe ciało mocno martwi mamę, która z chęcią utuczyłaby i wepchnęła nawet na siłę każde jedzenie. Te próby zwykle kończą się wymiotami Marzi i awanturą w domu.

Fabuła

Czy dzieciństwo w czasach PRL-u różniło się znacząco od tego dziś? Przecież tak samo dzieci walczą o uwagę dorosłych czy nowej osoby w klasie, boją się pająków czy kochają szczeniaczki. Tak samo po lekcjach biorą udział w dodatkowych zajęciach jak balet i identycznie ciągle chciały nowe zabawki, na które nie stać rodziców. Dzieci wszystkich czasów bały się szczepień i pluły podczas fluoryzacji zębów niedobrym płynem. I zupełnie jak samo jak wtedy nie mówiło się przy dzieciach o strajkach, ZOMO czy pałowaniu robotników przez milicję, tak teraz nie mówi się o uchodźcach, ACTA czy atakach terrorystycznych.

Kreska

Przyjemna kreska, przypominająca proste komiksy z dzieciństwa, to domena Marzi i jej rysownika, Sylvaina Savoia. Równo rozmieszczone kadry, nie za ostre krawędzie i wyraziste, acz nie za ostre kolory idealnie pasują do widzianego oczyma dzieci świata. Ogólnie dobre wykonanie.

Ciekawostka

Zanim Wałęsa, przedstawiciele związków zawodowych oraz władzy zasiedli do Okrągłego Stołu, przygotowania do niego i rozmowy trwały w Magdalence pod Warszawą, gdzie znajdował się ośrodek konferencyjny MSW. Spotkania te trwały od 16 września 1988 roku, czasem także w innych miejscach jak willa MSW na ul. Zawrat w Warszawie czy w gmachu Urzędu Rady Ministrów. Przed obradami Okrągłego Stołu odbyło się 8 spotkań, ale miały one miejsce także po rozpoczęciu obrad Okrągłego Stołu, przesuniętych na 6 lutego 1989 roku. Rozpatrywano na nich najbardziej sporne kwestie obrad. Takich spotkań odbyło się 5. Wiele osób do dziś twierdzi, że były tam zatwierdzone nieprzychylne dla Polski umowy. Rozmowy te były protokołowane, ale część z nich nadal nie jest odtajniona.

Podsumowanie

W czasach PRL-u nawet dzieci nie miały różowego życia, tylko w kolorze papieru toaletowego. Na szczęście była wieś, a na wsi mało co się zmienia. Tam zawsze mleko od krowy, kontakt ze zwierzętami i zero strajków. Poznajcie świat widziany oczyma małej Marzi.

Zobacz także inny komiks o tej tematyce: 88/89

Pozostałe recenzje serii Marzi:
Dzieci i ryby głosu nie mają
Nie ma wolności bez Solidarności


Na szybko:

Fantastyczna historia dzieciństwa w czasach PRL-u. Masa zabawnych sytuacji, czasem trochę nostalgii czy zadumy, że nawet i łezka się zakręci w oku. Idealna pozycja dla każdego dziecka, którego rodzic (jeśli urodzony w tych czasach) chciałby pokazać jak to kiedyś było.

Moni zdaniem:

Fabuła: 7/10
Kreska: 7/10
Bohaterowie: 7/10