Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią

Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią

9 września 2021 0 przez Monika Kilijańska

Lata PRL-u były dla komiksu polskiego z jednej strony złotym wiekiem, bo nakłady sięgały setek tysięcy, z drugiej strony wszechobecne problemy choćby z papierem, że nie powiem nawet nic o cenzurze, sprawiały, że nie było łatwo. Właśnie o tych cieniach i blaskach pięćdziesięciu najlepszych komiksów opowiada Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res.

Bohaterowie

W sumie bohaterami są komiksy, więc warto napisać kilka słów o twórcach tego ciekawego zestawienia, jakim jest ta książka. Bo oto spotkanie pasjonata komiksu Daniela Koziarskiego i jego znawcy Wojciecha Obremskiego. Razem sprawnie nie tylko pokażą nam czym emocjonowano się w dobie cenzury, ale u dzielą się ciekawostkami czy przytaczają wywiady ze scenarzystami i rysownikami.

Fabuła

Książka jest swoistym leksykonem peerelowskich komiksów. Znajdują się tu nie tylko utytułowane pozycje jak Funky Koval czy poczytny Kapitan Żbik, ale także nasze-nienasze, bo zagraniczne wydania jak Thorgal i Yans czy ponadczasowe Tytus, Romek i A’Tomek i Kajko i Kokosz, ale i mniej znane i nieco zapomniane perełki komiksu, jak chociażby Gapiszon i Zuzia, Doman czy też Kubuś Piekielny. To podróż od lat 50-tych, do czasów nam współczesnych, bo otrzymujemy też informacje które z serii zostały zrenderowane, ponownie wydane czy też nadal się ukazują.

Niedociągnięcia

Jedynym minusem wydania tej książki, która ma świetną twardą oprawę i szycie, jest skład. Cieszą okładki komiksów, ukazane na ilustracjach do każdego z omawianych tytułów, jednak bardzo brakuje choćby kilku przykładowych plansz, by mieć pogląd na twórczość przytoczonych pozycji komiksowych. Same ilustracje wydają się też niedbale dopasowane do formatu książki.

Podsumowanie

Mimo jednak tych drobnych niedogodności książka jest nie tylko gratką dla tych, którzy czytywali wymienione w niej komiksy w młodości, w Świecie Młodych, Relaksie, Przekroju czy Wieczorze wybrzeża, a później wydaniach książkowych. To ciekawy przykład połączenia przyjemności z nauką, wszak komiks to także część polskiej historii. Warto zaopatrzyć się w ten tytuł nie tylko z sentymentu, ale przede wszystkim z ciekawości medium jakim jest komiks.

Recenzja ukazała się także na portalu Secretum.pl