Każdy z nas skrywa w swoim wnętrzu demona. Może nie takiego jak w Zabij albo zgiń, ale to zło, które staramy się z siebie wyplenić. To ono czasem przeszkadza nam być szczęśliwymi, akceptować rzeczywistości i cieszyć się życiem. Tak samo każda ze Szczurzyc z Rat Queens. Demony ma jakiegoś osobistego demona.

Bohaterowie

Braga jest kochającą koty kobietą, a zarazem rządnym krwi, brutalnym orkiem. Umie pisać w trzech językach i jest potomkinią wodza. Właściwie potomkiem, a może jedno i drugie. Wsławiła się jako Broog w największych bitwach, ale brzydziła się krętactw własnego ojca, który przeinaczał prawdę o bohaterach wojennych. Nie pragnęła też władzy. Tak naprawdę liczyło się tylko to, by lud orków był szczęśliwy, a ona przy boku kochającego przyjaciela Kiruka. Nie doczekała jednak takich czasów, gdyż przyszło jej walczyć z własną rodziną o choćby namiastkę szczęścia. W bitwie z własnym bratem straciła oko, dlatego teraz nosi na nim przepaskę.

Fabuła

Tym razem dowiemy się nieco więcej o przeszłości Szczurzyc. Przenosimy się do Uniwersytetu Magów, gdzie przed potężną Radą Dziewięciu staje niepokorny czarodziej Gerard. Mężczyzna sprzeciwia się nowej polityce Rady, która kpi z tradycji. Okazuje się, iż jest on rewolucjonistą prowadzącym grupę innych niezadowolonych do zbrojnej walki. Jest to także przybrany ojciec Hanny. Choć nie płynie w nich ta sama krew, a nawet nie do końca się lubią, to jednak więzy rodzinne są na tyle silne, że Hannah i jej kumpele wyruszają odbić aresztanta. W międzyczasie Dee odwiedza uniwersytecką bibliotekę i spotyka swego brata, śladem Betty podąża łowca głów, a Violet odnajduje nietypowego smoka. Smoka, który wcale nie gromadzi skarbów. To w jego pieczarze Vilet znajduje dziwnie emanujący miecz.

Podczas retrospekcji, okraszonych krwią trupów z przeszłości, dowiadujemy się bardzo dużo o czasach młodzieńczych Hannah. Nic dziwnego, że jest szefową bandy, bo przeszłość ma naprawdę zakręconą. Ale nie wszystko to wyłącznie jej zasługa.

Kreska

Tym razem za oprawę graficzną odpowiada Tess Fowler, która zastąpiła Roca Upchurcha. Widać to już po pierwszych rysunkach, bo, niestety, zdarzają się graficzne potknięcia. Jednak wchodząc w trzecim tomie i tak dobrze odnalazła się jako rysownik tego komiksu, nie zmieniając znacząco stylu serii. Jest może mniej dokładnie, ale nadal tak samo w klimacie mrocznego fantasy z solidną dawką dość wulgarnego i mięsistego humoru.

Ciekawostka

Cały cykl delikatnie przypomina świetną fabularną grę fantasy Dungeons & Dragons, w skrócie D&D lub DnD, po raz pierwszy opublikowaną w 1974 Gracze D&D tworzą swoje postacie biorące udział w wyimaginowanych przygodach w scenerii fantasy. Mistrz Podziemi (lub Mistrz Gry) spełnia rolę prowadzącego rozgrywkę, narratora i kreatora scenariusza czy postaci. Gracze mogą zareagować na informacje i wybory przedstawiane przez Mistrza Gry. Bohaterowie zwykle tworzą drużyny, które wzajemnie oddziałują na wszystkie elementy gry. Wspólnie znajdują rozwiązania problemów, biorą udział w bitwach oraz zdobywają skarby i wiedzę. Podczas gry postaci zyskują punkty doświadczenia, dzięki którym stają się coraz potężniejsze z sesji na sesję. Zwykle rozgrywka ma miejsce w zamkniętym pomieszczeniu. Każdy gracz kontroluje tylko jedną postać, reprezentującą indywidualny charakter w fikcyjnym świecie gry. Każdy członek ma określoną specjalność. Mistrz Gry może stosować zasady zawarte w podręcznikach do gry lub kreować własne. Kilka oddzielnych spotkań łączy fabułę w jedną kampanię.

Podsumowanie

Na życie każdego, nawet bohatera komiksu, wpływają wcześniejsze doświadczenia. W trzecim tomie cyklu Rat Queens dowiadujemy się właśnie nieco o Szczurzycach i ich przeszłości. Nadal jest śmiesznie, nadal wulgarnie, nadal bitwy przypominają jatki, ale jest nieco nostalgicznie. Czy to chwila oddechu przed jakąś burzą?

Pozostałe recenzje cyklu Rat queens:
Rat queens: Magią i masakrą [tom 1]
Rat queens: Dalekosiężne macki N’Rygotha [tom 2]


Na szybko:

Tym razem mamy nie tylko zmienioną delikatnie kreskę, ale i tempo fabuły. Rat Queens. Demony to już nie tylko jatka, ale poważniejsze zastanowienie się nad wpływem przeszłości na teraźniejsze wybory. Nadal jednak jest to pełnokrwisty komiks fantasy.

Moni zdaniem:

Fabuła: 6/10
Kreska: 6/10
Bohaterowie: 7/10