Podob­no koty rzą­dzą ludz­kim świa­tem. I co się dzi­wić, sko­ro te śpią­ce po osiem­na­ście godzin puszy­ste zwie­rząt­ka potra­fią sobie omo­tać każ­de­go, zmu­sić do gła­ska­nia, kar­mie­nia, wiel­bie­nia, a nadal cha­dza­ją swo­imi dro­ga­mi? Taki też jest Kuro, kotek małej Koko. Cho­ciaż czy to nadal kotek?

Bohaterowie

Koko to wpraw­dzie tyl­ko mała dziew­czyn­ka, ale miesz­ka sama w opusz­czo­nej wiel­kiej rezy­den­cji. Zdzi­wić by się moż­na jak bar­dzo o nią dba. Choć w ogro­dzie raz w tygo­dniu poja­wia się ogrod­nik, nad porząd­kiem i czy­sto­ścią w pomiesz­cze­niach czu­wa sama Koko.

Na szczę­ście ma przy boku małe­go kot­ka, Kuro, z któ­rym może się bawić i któ­ry jest jej naj­więk­szym przy­ja­cie­lem. Od cza­su do cza­su w rezy­den­cji zja­wia­ją się goście: lekarz, któ­ry odbie­ra kwia­ty do spo­rzą­dze­nia spe­cjal­nej far­by, nauczy­ciel­ka wraz ze swo­ją córecz­ką czy dziew­czyn­ka miesz­ka­ją­ca w pobli­żu, któ­ra przy­jaź­ni się z Koko, Milk. Koko jed­nak nie zauwa­ża tego co widzą inni miesz­kań­cy mia­stecz­ka i trud­no jej uwie­rzyć, że świat wokół niej to nie tyl­ko pięk­ne lilie i zaba­wy z kocia­kiem w ogro­dzie.

Fabuła

Komiks skła­da się z wie­lu krót­kich wąt­ków doty­czą­cych kot­ka Kuro. Koko opi­su­je w nich jak Kuro się bawi, co robi całe dnie czy też wymy­śla prze­róż­ne histo­ryj­ki, w któ­rych Kuro jest boha­te­rem. Jad­nak to, co wymy­śla dziew­czyn­ka, nie jest fik­cją lite­rac­ką: Koko napraw­dę chro­ni dziew­czyn­kę. Czy jed­nak jego moc nie jest czymś nie­bez­piecz­nym dla samej Koko? Dla­cze­go, choć dziew­czyn­ka pamię­ta swo­ich rodzi­ców, to ich nigdy przy niej nie ma? I cze­mu oso­by, któ­re cza­sem przy­by­wa­ją do posia­dło­ści, nie widzą w Kuro słod­kie­go kociacz­ka, a boją się go? Jest tyle pytań, a odpo­wie­dzi tak mało. Trud­no to wszyst­ko zro­zu­mieć jak jest się małą dziew­czyn­ką.

Kreska

Słod­szej opra­wy gra­ficz­nej ze świe­cą moż­na szu­kać. Kot­ki, pucha­te 8-okie mysz­ki, 6-okie wró­bel­ki. Tyl­ko te potwo­ry… Gdy­by nie one pew­nie tak książ­ka prze­zna­czo­na by była dla czy­tel­ni­ka w każ­dym wie­ku, bo choć kre­ska Soma­to jest iście prze­zna­czo­na dla dzie­ci, to już sama histo­ria nie­ko­niecz­nie.

Ciekawostka

Koty lubią cho­wać się we wszel­kie­go rodza­ju tor­bach, skrzyn­kach czy pudłach. Dla­cze­go jed­nak to robią? Naukow­cy z Uni­wer­sy­te­tu w Utrech­cie pozna­li odpo­wiedź na to pyta­nie. Prze­pro­wa­dzi­li test na zwie­rzę­tach znaj­du­ją­cych się w schro­ni­sku. Oka­zu­je się, że koty czu­ją się bez­piecz­niej, jeśli mogą się scho­wać. Zmniej­sza to ich stres. Miłość do cia­snych prze­strze­ni doty­czy nawet wiel­kich kotów dra­pież­nych jak lwy czy tygry­sy.

Podsumowanie

to pozor­nie słod­ka przy­go­da małej dziew­czyn­ki i czar­ne­go kot­ka. Pozor­nie, bo gdzieś za drze­wa­mi, gdzieś za oknem czai się coś, przed czym ucie­ka­ją wszy­scy miesz­kań­cy mia­stecz­ka, w któ­rym miesz­ka Koko. Co kry­je się w lesie i dla­cze­go Koko nie zda­je sobie spra­wy z nie­bez­pie­czeń­stwa? I dla­cze­go mała dziew­czyn­ka nie ma przy sobie rodzi­ców czy innych doro­słych, by to zro­zu­mieć?

Pozo­sta­łe recen­zje serii Kuro:
Kuro [tom 2]
Kuro [tom 3]

Na szybko
  • 6.5/10
    Fabu­ła — 6.5/10
  • 7.5/10
    Kre­ska — 7.5/10
  • 7/10
    Boha­te­ro­wie — 7/10
7/10

Moni zda­niem:

Jest to pięk­na histo­ria miło­ści pomię­dzy dziew­czyn­ką a małym czar­nym kot­kiem. Cie­ka­wa pro­po­zy­cja nawet dla dzie­ci, o ile nie prze­ra­żą je potwo­ry strasz­niej­sze od Buki z Mumin­ków.