Marzenia są świetne, a potem trzeba dorosnąć i mieć za co opłacić rachunki. Ale można połączyć jedno z drugim i tak jak Mashiro, Takagi czy Azuki próbować żyć dążąc do spełnienia marzeń. Kiedy nie lepiej jak w momencie wkraczania w dorosłość? Ale czy wszystkie propozycje, jakie podsuwa los, są warte rozpatrzenia, by osiągnąć upragniony cel?

Bohaterowie

Azuki, dziewczyna Mashiro, tak naprawdę nazywa się Miho Mashiro. To bardzo cicha i spokojna osoba, która jest odwrotnością zwariowanej i głośnej Kaya Miyoshi, z którą się przyjaźni. Takagi określa Azuki jako najpiękniejszą dziewczynę ze szkoły. Dążenie Mashiro i Takagiego do bycia mangakami popchnęło ją do spełnianie i własnych marzeń. A jest nimi zostanie profesjonalną aktorką głosową, seiyu. W tym celu nie tylko wyjeżdża z miasta, ale i bierze udział w licznych przesłuchaniach, uczy się właściwą emisję głosu i tęskni za Mashiro. Najciekawsze jest to, że ta para jest ze sobą tylko i wyłącznie myślami: nie dzwonią do siebie, piszą tylko sms-y, nie widują się i wreszcie nawet nie spotykają! Z bardziej cielesnymi aspektami ich miłości czekają, aż ich marzenia (czyli zanimowanie mangi Mashiro i główna rola w anime Azuki) się spełnią. Trochę podobnie jak jej mama i wujek Mashiro. Czyż to nie romantyczne?

Fabuła

Takagi nie wyrabia się. Mashiro nie może zaś czekać, w końcu jego miłość czeka! Rysownik postanawia więc wymyślić coś na własną rękę. Nie jest to jednak takie proste. O sytuacji dowiaduje się nadzorujący duet pan Hattori, któremu nie w smak niesnaski pomiędzy chłopakami. Na szczęście jak zawsze znajduje jakieś wyjście z sytuacji. Czy Takagi i Mashiro znowu będą razem tworzyć, czy może każdy znajdzie gdzieś indziej zajęcie? Przecież już raz Mashiri współpracował z innym mangaką, Eijim. A wielkimi krokami zbliża się konkurs Gold Future Cup, którego dobry wynik często jest trampoliną do sławy i zanimowania serii. Czy jednak uda się im pogodzić pracę, konkurs, działanie samodzielnie ze szkołą, która akurat się rozpoczęła?

W konkursie startuje też dwóch znajomych Mashiro, z którymi współpracował podczas asystowania Niizumie: zwariowany motocyklista Fukuda i nieco starszawy, niezwykle drobiazgowo rysujący Nakai, współpracujący ze scenarzystką Kou Aoki. Czy jednak czarnym koniem nie będzie piosenkarz Koogy, który postanowił zawiesić karierę muzyczną i spróbować sił jako mangaka? Przecież takie połączenie generowałoby jeszcze większą rzeszę fanów mandze!

Nie tylko w życiu mangaków się dzieje. Azuki zaczyna powoli dostawać pierwsze role, także śpiewane, choć niekoniecznie ma ku temu talent. Ale nie tylko jej głos jest rozchwytywany – przykuwa ona uwagę także urodą, dlatego jej agent namawia ją, a może nawet przymusza, do wystąpienia w albumie, prawdopodobnie ze strojami kąpielowymi. Wmawia jej, że kiedy skończy się anime, w którym użycza głosu, Żeńskie liceum pod wezwaniem św. Visual, nie będzie miała innych stałych ról jeśli będzie przebierać w ofertach i nie pokazywać się. Do jakich ustępstw jest zdolna cicha dotąd Azuki, by zdobyć sławę, a z nią miłość Mashiro?

Kreska

Tym razem jest spokojniej. Eiji nie szaleje i nie robi wygibasów, Mashiro i Takagi zamiast bić się to spokojnie rozmawiają. Rysunki więc skupiają się na mimice, a najwięcej dynamiki chyba będzie w scenach związanych z ocenianiem prac: zarówno pomiędzy samymi mangakami, jak i w redakcji, a nawet po ogłoszeniu wyników konkursu. Warto też zaznaczyć, że pojawiają się – może męska część czytelników się ucieszy! – majtki Kayi. Bo ta, jak na żywiołową dziewczynę przystało, ma bardzo, baaaardzo krótką spódniczkę (teoretycznie powinna być do 15 cm wyżej kolana), która absolutnie nie nadaje się na jazdę rowerem, którym jednak jeździ.

Ciekawostka

Podczas rysowania mangi bardzo ważny jest szkic. I to szkic ołówkiem. Może to być ołówek automatyczny lub nie, grunt, by używać odpowiedniej giętkości rysika. Najbardziej miękki jest ołówek z rysikiem B3, a najtwardszy ołówek to H3. Najlepsze ołówki do oryginalnego papieru mangowego to ołówki z rysikiem od typu HB do B2. Rysowanie szkiców czasem wymaga tez innego koloru i w ruch idą kredki, najczęściej niebieska, której nie widać podczas skanowania.

Podsumowanie

Niby jest spokojniej, a jednak się dzieje. Czwarty tom Bakumana nie odpuszcza i choć tym razem to „tylko” konkurs, nie pierwszy przecież, to tak wiele wątków zostaje rozwiniętych (miłość Mashiro i Azuki choćby), tak wiele zwrotów akcji mamy za sobą, tak wiele pojawia się pytań (kim jest mężczyzna, z którym w ostatnim kadrze przyszedł do pracowni pan Hattori?), że aż nie można doczekać się kolejnych tomów. A przecież „nic się nie dzieje, nananana”… Ach, ten fantastyczny scenariusz Ohby!

Pozostałe recenzje serii Bakuman: tom 1, tom 2, tom 3.

Inne zrecenzowane mangi Tsugumiego Ōby lub/i Takeshiego Obaty: All you need is kill, Death note.


Na szybko:

Życie mangaki jest równie emocjonujące co aktorki głosowej. Pomyślicie, że to nuda? Pewnie tak, jeśli ich dążenia do bycia lepszym w tym co robią byłyby opowiedziane nudno i narysowane niedbale. Jednak mamy tu nie tylko popis scenarzysty, ale i rysownika, więc warto kontynuować serię, przejść razem z bohaterami przez eliminacje konkursowe, przesłuchania, rozstania i powroty.

Moni zdaniem:

Fabuła: 8/10
Kreska: 9/10
Bohaterowie: 9/10