Przychodzi w życiu dziecka taki moment, kiedy spod kochających skrzydeł matki wstępuje on w szkolne szeregi. Jadnak szkoła Riada nie jest tak kolorowa jak np. ta Polska. Dzieci uczą się tam niezrozumiałych słów na pamięć, w klasie jawnie dyskryminuje się innych, uczniowie mogą być bici za byle drobiazg przez nauczyciela. Czy wychowany raczej na modłę francuską maluch poradzi sobie w syryjską edukacją?

Bohaterowie

Abdul-Razak, ojciec Riada, ma bardzo złożony charakter, bo i jego życie było dosyć złożone. To wykształcony, ambitny i kochający ojciec, ale zarazem hipokryta, seksista , rasista, jednocześnie autorytarny wobec żony i dzieci, ale niemal infantylny w relacjach z matką i starszym bratem. Abdul-Razak wydaje się szczególnie skonfliktowany z religią. Woli opisywać siebie jako świeckiego modernizatora (pije wino, zjada wieprzowinę i nie modli się), ale nie raz wzywa swojego syna, by szanował Boga i nauczył się czytać Koran. Pozornie jest pod presją jego konserwatywnej rodziny i społeczeństwa syryjskiego. Jako młody mężczyzna wyjechał do Francji na Uniwersytet w Sorbonie, gdzie zderzył się z zachodnią kulturą i poznał żonę, Francuzkę Clémentine. Jest magistrem historii, którą wykłada i w Hims, trzecim co do wielkości mieście Syrii. Ciągnie go do polowań. Jest skąpy, uwielbia wszystko przeliczać i oszczędzać. Przyjaźni się z generalicją, by mieć wpływy potrzebne do uzyskania m.in. prawa do budowy domu w państwie, w którym własność prywatna właściwie nie istnieje.

Fabuła

Mały Riad w końcu trafia do szkoły, jednak arabska szkoła nie przypomina tych, które my znamy z dzieciństwa. Chłopcy i dziewczęta uczą się oddzielnie, nauczyciele biją dzieci po rękach drewnianą linijka i upokarzają na każdym kroku. W budynku można palić. Nauka języka arabskiego jest prowadzona na specjalnych kartach Koranu przeznaczonych dla dzieci oraz w dość zachodnio wyglądającym podręczniku, na którym dzieci w niczym nie przypominają arabskich rówieśników. Riad ma spore problemy, gdyż przez kolor włosów jest brany za znienawidzonego Żyda.

Rodzinie zaczyna się powodzić. W domu pojawiają się sprzęty takie jak kuchenka gazowa czy wideo. Wyjeżdżają na wycieczkę nad morze. Powoli krystalizuje się też pomysł, by zbudować własny dom. Riad jest jednak świadkiem tragicznych zdarzeń. Nie dość, że dzieci ciągle oswajają go z brutalnością i śmiercią zwierząt, to jeszcze jego ulubiona ciocia Leila, trzydziestopięcioletnia bezdzietna wdowa, która uczy go perspektywy w rysunku ilekroć się spotkają, zostaje zabita, by bronić honoru rodziny. Życie w arabskim świecie jest pełne śmierci.

Kreska

Poważny temat i uproszczona, dziecięca wręcz kreska? Czy to się przypadkiem nie gryzie? Absolutnie! Sattouf potrafi pokazać świat oczyma dziecka. Nie jest to jednak nic wesołego, lecz czysta realność, ze śmiercią, prześladowaniem, brakiem zrozumienia, jakie tylko dzieci potrafią odczuwać. Czyż nie podobny zabieg mamy w Mausie Spiegelmana czy Persepolis Marjane Satrapi? Choć większość plansz ma mało detali i tylko czarno-białe rysunki, niektóre z nich są kolorowe: te związane z przebywaniem we Francji są zabarwione na niebiesko, a w Syrii na czerwono, z niektórymi zielonymi dymkami, przypominając główne kolory flagi syryjskiej.

Ciekawostka

Druga część Araba Przyszłości nie jest ostatnim komiksem o małym Riadzie. W 2018 roku został wydany kolejny tom, jednak nie jest one dostępny po polsku. Za to trzecia część jest od 2019 roku także po polsku (spodziewajcie się recenzji!). Obecnie dostępne są w językach: tom 3 po angielsku, chorwacku, francusku, grecku, rosyjsku, słowacku, niemiecku, angielsku, brazylijsku, katalońsku, koreańsku duńsku, hiszpańsku, fińsku, włosku, holendersku, norwesku, portugalsku, szwedzku. i czesku, tom 4 dodaje jeszcze rumuński i serbski, ale pomija grecki.

Podsumowanie

Niby powinnam być przygotowana na to wszystko, co będzie się działo w drugim tomie Araba przyszłości, ale nie byłam. Nie potrafię nadal ogarnąć jak bardzo wpływają zachowania dorosłych an dzieci, że te niewinne istoty są tak przesiąknięte złem. Są mściwe, złośliwe, brak im empatii, maltretują zwierzęta, a do tego są przekonane o normalności takiego zachowania. W tym wszystkim jest zaś Riad, maluch, którego wychowała według zachodniej modły matka i który, według ojca, powinien liznąć prawdziwego panarabskiego wychowania w syryjskim wykonaniu.

Pozostałe recenzje komiksów o małym Rijadku: Arab Przyszłości, czyli dzieciństwo na Bliskim Wschodzie [tom 1]


Na szybko:

Arab przyszłości – 2 – Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1984-1985) to już bardziej świadoma historia małego Riadka, dziecka Francuzki i Syryjczyka, któremu przyszło mieszkać w ogarniętej chaosem codzienności Asadowskiej wsi na obrzeżach Hims. Świadoma, ponieważ nasz bohater idzie do syryjskiej szkoły. I pokazuje, że te czasy w Syrii były naprawdę szalone w złym tego słowa znaczeniu.

Moni zdaniem:

Fabuła: 7/10
Kreska: 7/10
Bohaterowie: 8/10