Tak jak w średniowieczu miasta były oblężone, tak teraz dzieje się podobnie w Wasau – jest zamknięte. Nikt nie może do niego wjechać czy z niego wyjechać. Kwarantanna spowodowana jest nie tyle wirusem czy bakterią, a nietypowym zjawiskiem, które zaczęło szerzyć się jak epidemia. Niby fajnie, że niektórzy wracają do życia po swojej fizycznej śmierci. Ale na dłuższą metę to raczej nie jest normalne. Sprawdź, kto nie jest mile widziany po tej stronie życia w komiksie Odrodzenie. Tom drugi: Życie ma sens.

Bohaterowie

Edmunda Holta można nazwać prawdziwym białym amerykańskim patriotą. Takim, który zastrzeli nieproszonego gościa na swojej posesji, bo jego dom jest jego fortecą. Żeby nie było, ma nawet odpowiednią czapkę dla informacji. Uważa, że Ameryka za dużo imigrantów przyjmuje i do tego pozwala zabierać pracę Amerykanom. I wreszcie twierdzi, że to on ma rację, a nawet policja się myli. Lubi wypić i polować na np. wiewiórki, choć całe to jego polowanie nie jest dla mięsa czy futer, a samego rozwalania nieświadomego zwierzęcia. Nikt nie chciałby z nim zadzierać.

Fabuła

Nieco mniej w drugim tomie Odrodzenia czystej, krwistej akcji. Tym razem scenarzysta stawia na budowanie i rozwijanie relacji między bohaterami bez wdawania się w dyskusje dlaczego niektórzy zmarli ożywają. Jedyny sposób, w jaki zaznacza fenomen, jest niezdrowe zainteresowanie masowo przybywających do zamkniętego Wisconsin ludzi, którzy na własne oczy chcą zobaczyć ożywieńców. Jedni wietrzą w incydencie spisek rządu, inni rękę Boga, jeszcze inni widzą w sytuacji dobrą okazję do medialnego rozgłosu dla samych siebie.

Jednocześnie objęte kwarantanną miasteczko i mieszkający w nim i jego okolicach ludzie próbują prowadzić w dalszym ciągu w miarę normalne życie. Nie jest to normalne, bo nawet wśród nich zdarzają się degeneraci żerujący na handlu ludzkim, ożywieńczym mięsem, które niektórzy uważają za rodzaj relikwii czy nawet pokarmu bogów.

Kreska

Rysownik Mike Norton i kolorysta Tim Seeley tym razem nie mieli aż tylu brutalnych scen do narysowania, jednak nie raz udało im się zaskoczyć ciekawym, krwistym kadrem. Choć może i zima w Wasau zamiast śnieżyć wydaje się mieć gradobicia przez otoczenie każdego płatka śniegu czarnym ciężkim konturem, to dobrze czyta się większość scen. Po mistrzowski ukazane są emocje postaci: bierność chorego pana Andersa, lekko szaleńczą wiarę pani Gorski, strach Ramina czy zmianę charakteru Marthy.

Ciekawostka

Pielęgniarka opiekująca się panem Andersem odpiera atak nieproszonego gościa, wymachującego bronią. Twierdzi, że nauczyła się Jeet Kune Do, bo było to jej wieczorne zajęcie ostatnich sześciu lat. Jeet Kune Do to sztuka walki stworzona przez Bruce’a Lee, łącząca kung-fu, szermierkę i boks. Jeet oznacza przechwycenie, Kune to pięść a Do to droga, co tłumacząc na język polski oznacza „Drogę przechwytującej pięści.” Bruce Lee odrzucił tradycyjne sztuki walki i będąc zainspirowany „zachodnimi sztukami walki” skierował się w stronę nauki kinetyki i praw fizyki. W efekcie jego ćwiczeń i badań powstała sztuka walki, która miała działać w sytuacji prawdziwej walki.

Podsumowanie

Odrodzenie. Tom drugi: Życie ma sens może przestraszyć, obrzydzić, ale może też zaciekawić co za zło czai się za kolejnym drzewem, jaka tajemnica stoi za ożywieniami czy jak poradzi sobie z nietypową sytuacją policja, władze i zwykli mieszkańcy małego zaśnieżonego miasteczka, w którym zwykle życie płynęło spokojnie. Mnie czytanie tego tomu utwierdziło w przekonaniu, że takie historie lubię najbardziej.

Pozostałe recenzje serii Odrodzenie:
Odrodzenie. Tom 1: Jesteś wśród przyjaciół


Na szybko:

Odrodzenie to komiks, będący mieszaniną horroru i dramatu. Niby temat powrotów po śmierci do życia jest wałkowany na wszystkie strony, ale tu mamy coś na tyle nowego, że aż chce się czytać. Rysunki są niezwykle realne, choć brutalne, emocje zioną z każdego kadru, a bohaterami mogliby być nawet sąsiedzi, gdyż ukazane postacie mogłyby być każdym z nas.

Moni zdaniem:

Fabuła: 8/10
Kreska: 8/10
Bohaterowie: 7/10