Podob­no naj­gor­sza jest obo­jęt­ność pomię­dzy rodzeń­stwem. Radu i Vlad Tepes, zwa­ny jako Dra­ku­la, są brać­mi i co jak co ale nie moż­na powie­dzieć, że są sobie obo­jęt­ni. Jed­nak czy nie­na­wiść jest tym uczu­ciem, któ­re powin­no być pomię­dzy nimi? O co wal­czą przez wie­ki w komik­sie Legion.Kroniki?

Bohaterowie

Choć głów­ny­mi boha­te­ra­mi są Vlad i Radu, to jed­nak nie są oni do koń­ca sobą – każ­dy z nich wstę­pu­je w cia­ła żywych w róż­nych wie­kach osób. O ile Radu woli wata­hy, ple­mio­na i kolo­nie, o tyle Vlad kocha się w cha­rak­te­ry­stycz­nych jed­nost­kach. Jed­ną z nich jest pięk­na Gabriel­la de la Fuen­te. Ta nie­ziem­skiej uro­dy kobie­ta przy­by­wa na stat­ku do wybrze­ży Ame­ry­ki Połu­dnio­wej 9 mar­ca 1521 roku. Ma tu poślu­bić słyn­ne­go kon­kwi­sta­do­ra Her­na­na Tor­re­sa i dać mu upra­gnio­ne­go syna. Tro­chę prze­szka­dza w tym pla­nie jego nie­ślub­ny syn, Mar­tin.

Innym wcie­le­niem Vla­da jest kapi­tan napo­le­oń­ski Armand Mala­chi. Pozna­je­my go 27 listo­pa­da 1812 roku po klę­sce jego oddzia­łu pod Bere­zy­ną. Widząc pro­ble­my, z jaki­mi musi się na zie­miach ruskich zma­gać woj­sko fran­cu­skie, posta­na­wia zde­zer­te­ro­wać i wraz z garst­ką odda­nych żoł­nie­rzy podró­żo­wać w górach Wołosz­czy­zny w poszu­ki­wa­niu skar­bu Vla­da. Przy­naj­mniej oni w to wie­rzą.

Jest jesz­cze Vic­tor Douglas Thor­pe. Ten uza­leż­nio­ny od hazar­du, ego­istycz­ny oraz moc­no zadłu­żo­ny mło­dy praw­nik otrzy­mu­je pro­po­zy­cję nie do odrzu­ce­nia: prze­ję­cie impe­rium finan­so­we­go lor­da Byro­na Caven­di­sha, jed­ne­go z naj­bo­gat­szych ludzi w Lon­dy­nie, a może i całej XIX-wiecz­nej Anglii. Jed­nak wybór ten ma wie­le warun­ków, przy któ­rych pozo­sta­wie­nie uko­cha­nej spo­dzie­wa­ją­cej się dziec­ka jest tym naj­ła­twiej­szym.

Fabuła

Akcja komik­su roz­gry­wa się w trzech epo­kach, w któ­rych obser­wu­je­my róż­ne, pośmiert­ne wcie­le­nia Vla­da Dra­cu­li Tepe­sa oraz jego młod­sze­go bra­ta Radu. Oby­dwo­je wal­czą o wła­dzę oraz prze­trwa­nie na swój spo­sób. Śmierć nie prze­szka­dza im w kon­ty­nu­owa­niu wal­ki, bo każ­dy z nich zdol­ny jest do zawład­nię­cia cudzym cia­łem. To podróż w cza­sie i prze­strze­ni. Vlad wybie­ra wybit­ne jed­nost­ki, Radu woli iść w ilość, a nie w jakość. Każ­de kolej­ne wcie­le­nie jest sil­niej­sze, mądrzej­sze lub choć­by licz­niej­sze. Nie ma tu zna­cze­nia ani gatu­nek – bo Radu wybie­ra tak­że wil­ki czy pospo­li­te szczu­ry by za pomo­cą swo­jej krwi odra­dzać się w kolej­nych gru­pach – ani płeć.
Komiks przed­sta­wia nam histo­rie każ­de­go z wcie­leń Vla­da i Radu, aż do ich spo­tka­nia, któ­re bynaj­mniej nie jest bra­ter­skie. Choć może przy­po­mi­nać sza­cho­wą roz­gryw­kę, to jed­nak bar­dziej to sza­chy cza­ro­dzie­jów jak w przy­go­dach Har­re­go Pot­te­ra – czy­li wal­kę na śmierć i życie.

Kreska

Trzy posta­cie two­rzą trzy odręb­ne wąt­ki komik­su, a każ­dy z nich jest tak­że dzie­łem inne­go rysow­ni­ka. Krót­ki pro­log opi­su­ją­cy śmierć Vla­da stwo­rzył Mathieu Lauf­fray. Przy­go­dy pięk­nej Gabriel­li zilu­stro­wał Mario Alber­ti, pery­pe­tie Arman­da Mala­chie­go nary­so­wał Zhang Xia­oyu, a losy Vic­to­ra Dougla­sa Thorpe’a przed­sta­wił Tir­so. Sek­cja wal­ki na sza­chow­ni­cy jest dzie­łem Eri­ca Hen­ni­no­ta. Każ­dy z nich ma to cha­rak­te­ry­stycz­ne „coś”: Alber­ti suge­styw­nie przed­sta­wia połu­dnio­wo­ame­ry­kań­ską dżun­glę i jej miesz­kań­ców oraz jest mistrzem budo­wa­nia kobie­cych posta­ci, Xia­oyu malu­je niczym pędz­lem i w chłod­nych kolo­rach przed­sta­wia mroź­ną Rosję, Tir­so poka­zu­je szcze­gó­ło­wo brud i prze­pych roz­ta­cza nato­miast efek­tow­ny obraz wik­to­riań­skie­go Lon­dy­nu.

Ciekawostka

Vlad, dru­gi syn hospo­da­ra woło­skie­go Wła­da II Dia­bła, nie bez koze­ry został nazy­wa­ny Dra­ku­lą, choć nie ma to nicze­go wspól­ne­go z byciem wam­pi­rem. Jego ojciec był człon­kiem Zako­nu Smo­ka, powo­ła­ne­go przez Zyg­mun­ta Luk­sem­bur­skie­go do obro­ny chrze­ści­jań­stwa przed rosną­cym w potę­gę Impe­rium Osmań­skim. Smok, ina­czej Dra­co, został prze­kształ­co­ny na Dra­cul, czy­li Dia­beł. Syn Smoka/Diabła to Drăcu­lea, czy­li Dra­ku­la. W rze­czy­wi­sto­ści, tro­chę podob­nie jak w komik­sie, tak­że toczył wal­ki o wła­dzę z bra­tem Radem Pięk­nym.

Podsumowanie

Legion. Kro­ni­ki jest prze­pięk­nie nary­so­wa­nym i skła­nia­ją­cym do reflek­sji pre­qu­elem komik­su Jam jest Legion. To nastro­jo­wa, wręcz poetyc­ka, choć nie­po­zba­wio­na gro­zy i krwi opo­wieść o samot­no­ści, dąże­niu do wła­dzy, nie­śmier­tel­no­ści i umie­ra­niu. Jeden z tych dzieł, któ­re po kolej­nym czy­ta­niu moż­na zro­zu­mieć zupeł­nie ina­czej.

 

 

Na szybko
  • 9/10
    Fabu­ła — 9/10
  • 9/10
    Kre­ska — 9/10
  • 8.5/10
    Boha­te­ro­wie — 8.5/10
8.8/10

Moni zda­niem:

Komiks, przy któ­rym trze­ba moc­no sku­pić się na dzie­ją­cej się w róż­nej cza­so­prze­strze­ni akcji. Wspa­nia­le nary­so­wa­na i wyre­ży­se­ro­wa­na wal­ka pomię­dzy dwo­ma legen­dar­ny­mi brać­mi Vla­dem Dra­ku­lą Tepe­sem i jego bra­tem Radu, będą­ca udzia­łem nie tyl­ko ludzi, ale i zwie­rząt zawład­nię­tych przez każ­de­go z nich.