Podobno pieniądze szczęścia nie dają, ale daje wydawanie ich. Najlepiej o tym wie Francis Scott Key Fitzgerald, dowódca Gildii z mangi Bungou stray dogs, którego zdolność jest mocno powiązana z wypisywaniem czeków. Czy ma on jednak dostatecznie dużo pieniędzy by wygrać z japońską Mafią portową i Zbrojną Agencją Detektywistyczną?

Bohaterowie

Francis Scott Key Fitzgerald – to nazwisko brzmi dumnie i ocieka dolarami. Dosłownie! Fitzgerald jest bogaczem. Ma w posiadaniu trzy konglomeraty, pięć hoteli, linie lotnicze oraz przedsiębiorstwo kolejowe. Jest dumny z tego, że z biedaka stał się bogaczem, ale nie jest to pucybut, który stał się dzięki pracy milionerem. Kiedy zorientował się, że mozolne zarabianie i inwestowanie pieniędzy jest zbyt czasochłonne i nie uda mu się w satysfakcjonującym go czasem zdobyć funduszy na upragniony rewolwer zwyczajnie zabił cztery osoby i zdobył pieniądze na broń. Dziś jest właścicielem firmy produkującej ten sam model pistoletu, którego kiedyś pożądał. Pieniądze oznaczają władzę, a władza może powodować arogancję.

Taki właśnie jest Fitzgerald. Ma duże zaufanie do siebie, nie lubi, kiedy ktoś odrzuca jego ofertę lub kiedy nie zdobywa tego, czego pragnie. Z całych sił stara się pomnażać strefę wpływów, bogactwo od którego zależy jego zdolność bojowa oraz zapewnić bezpieczeństwo swoim podwładnym. Cały jego wysiłek podyktowany jest jednak przez miłość do żony, która z rozpaczy po utracie córki popadła w depresję i nie przyjmuje wiadomości, że dziecko nie żyje.

Fabuła

Gildia coraz bardziej sieje spustoszenie w Jokohamie. O wszystkim oczywiście wie strona rządowa, popierająca Agencję i pozwalająca po naciskach międzynarodowych na panoszenie się członków Gildii po terenie Japonii. Nie wszystko jednak idzie tak jak powinno: szef Mafii spuszcza z łańcucha niezwykle niebezpiecznego Q, a Gildii udaje się złapać Tygrysołaka. Na nieszczęście wszystkich Gildii udaje się wypełnić jeden z planów przygotowanych przez ich taktyka, Louisę May Alcott: złapać Q i wykorzystać przeciwko całemu miastu. Cóż takiego może zdziałać ten mały chłopiec z lalką, że wszyscy się tego boją?

Kreska

Z tomu na tom Kafka Asagiri coraz bardziej zapełnia kadry drugim planem. W końcu pojawiają się pełne plansze pokazujące miasto, mosty, budynki czy diabelskie koło w lunaparku. Do tego całkiem przyzwoite sceny walki i mamy świetnie skrojony shonen. Choć i tak najbardziej lubię te rzadkie sceny humorystyczne, może dlatego, ze jest w nich przesympatycznie cyniczny Dazai.

Ciekawostka

Laleczka Q to nic innego jak typowa laleczka voodoo: maniakalny uśmiech, straszna aparycja, upiorny efekt rozdzierania podczas używania zdolności. Dla wyznawców Voodoo podstawą kultu łączącego elementy rdzenne ludności afrykańskich niewolników, katolicyzmu i spirytualizmu są rytuały opętania. Przy rytmicznej muzyce uczestnicy obrzędu wchodzą w trans, podczas którego duchy, czyli loa, opanowują jedną lub więcej osób. Laleczki voodoo rzeczywiście są tworzone przez jej wyznawców, jednak nie sprawiają one bólu nikomu. Są tylko reprezentantem duchów loa lub za ich pomocą wyznawcy kontaktują się ze zmarłymi. Wbijanie szpilek nie miało powodować bólu w danym miejscu ciała realnej osoby, ale raczej miało wzmacniać siłę rzucanego zaklęcia. W większości przypadków praktykujący używają lalek w celach takich jak uzdrowienie, znalezienie prawdziwej miłości, duchowego przewodnictwa czy też jako narzędzia medytacji.

Podsumowanie

Gdzie dwóch się bije tam trzecie korzysta, ale jednak fortuna kołem się toczy i raz jedna raz druga, a raz trzecia strona wygrywa kolejne bitwy o Jokohamę. Kto będzie na tarczy, a kto wróci z tarczą? Czy jak zwykle o wszystkim zadecydują pieniądze?

Pozostałe recenzje serii Bungou stray dogs:
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 1]
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 2]
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 3]
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 4]
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 5]
Bungou stray dogs – Bezpańscy literaci [tom 6]


Na szybko:

Atmosfera się zagęszcza, wróg pojawia się z każdej strony, a i sojusznikom nie do końca lepiej wierzyć. Czy Atsushi obroni to co kocha: Agencję, Kyoukę, a wreszcie siebie? Czy ma szanse w zderzeniu z bogatym Amerykaninem, którego zdolności są nie do wycenienia?

Moni zdaniem:

Fabuła: 9/10
Kreska: 8,5/10
Bohaterowie: 9,5/10