Cyberpunk w anime i mandze

Cyberpunk w anime i mandze

25 maja 2020 0 przez Monika Kilijańska

Nie jestem ani namiętnym graczem RPG ani nie przesiąknęłam cyberpunkową wizją świata, jednak z jednym się zgodzę z autorem: nie można nie wiedzieć o cyberpunku. Nie teraz, kiedy powstaje chyba najbardziej oczekiwana, oby grywalna, gra komputerowa Cyberpunk 2077 polskiego studia CD Projekt Red. I właśnie książka Michała Wojtasa Cyberpunk 1982-2020 takim ledwo wiedzącym gdzie dzwonią o całej idei jak ja nie tylko otwiera oczy na wiele rzeczy, w których nie miało się dotąd pojęcia, ale i podpowiada gdzie udać się dalej, co czytać, co obejrzeć, w co pograć, by wsiąknąć w wizję zapoczątkowaną nie tylko przez świat gry pen & paper Mike’a Podsmith’a, ale dużo dużo wcześniej.

Premiera książki Cyberpunk 1982-2020

Premiera książki nie jest przypadkowa – pierwotnie w kwietniu 2020 miała mieć miejsce także premiera gry uznanej już jeszcze przed pierwszym odpaleniem, za kultową: Cyberpunk 2077. Książka miała być niejako rozszerzeniem informacji o samym fenomenie i według mnie podołała swojej roli. Nie jest to dzieło, z którego byliby zadowoleni znawcy tematu, bo tak naprawdę Michał Wojtas dociera do cyberpunkowych korzeni – jego założeń i filozofii. Nie są one mocno rozwijane, ale dla mnie, osobie zaczynającej przygodę z tym gatunkiem są świetnym wprowadzeniem w konwencję świata. Poznajemy twórców, ich wpływ na japońskie anime i mangę czy amerykański świat Hollywood, a także dostajemy kilka wzmianek, że cyberpunk żyje nadal jako postcyberpunk lub ewoluował w steampunk.

Autor przywołuje kultowe anime i mangi…

Akira

Najlepsze eksportowe anime wszechczasów. Akira Katsuhiro Otomo znowu przedstawia dystopijny świat. Tym razem to oparte na cyberpunk Tokio w 2019 roku. Tu śledzimy nastoletniego motocyklistę Tetsuo i jego lidera gangu, Shotaro Kanedę. Ze względu na pojawiające się zdolności psychiczne Tetsuo, rząd uważa go za zagrożenie dla ich tajnego eksperymentu i więźnia, Akiry. Akira była źródłem wpływów na wiele filmów akcji i seriali poza Japonią, w tym Matrix i Stranger Things.

Battle Angel Alita

Doktor Ido – cyber lekarz – osadzony w dystopijnej przyszłości, w której żyją najlepsi i najzdolniejsi odnajduje doskonale zachowaną kobietę-cyborga. Podziwiając swoje nowe znalezisko, Ido ożywia i odbudowuje cyborga, nadając jej imię Alita. To jej losy będziemy śledzić. Battle Angel Alita jest doskonałym przykładem sytuacji, gdy społeczeństwo rozpada się w wyniku postępu technologicznego. Oprócz pokazania postapokaliptycznego świata, mamy tu również pewne surowe emocje, szczególnie między Alitą a ludzkim Yugo.

Ghost in the Shell

Postępująca technologia doprowadziła do tego, że w 2029 r. ludzkie ciała zostały mniej lub więcej zcybernetyzowane. To własnie takie skorupy na duszę znalazły się w centrum wszechświata stworzonego przez mangakę Masamune Shirow i reżysera anime Mamoru Oshii. Nawet przy zaawansowanej technologii przestępczość w tym świecie wciąż rośnie. W rezultacie rząd utworzył specjalny zespół szturmowy, Sekcję Policji Bezpieczeństwa 9. Kierowana przez Motoko Kusanagi. Sekcja 9 poszukuje jednego z najbardziej nieuchwytnych cyberprzestępców, hakera Puppet Master. Ale nie to jest sensem tego anime, to tylko otoczka. Ghost in the Shell bada takie tematy jak tożsamość i prokreacja, tworząc świat, w którym rozmnażanie płciowe ustąpiło miejsca mechanicznej replikacji. W ten sposób podkreślając wady, kiedy społeczeństwo traktuje priorytetowo postęp technologiczny, nie biorąc pod uwagę kwestii społecznych.

…ale mangacy nie będą zadowoleni!

Niestety książka nie jest wolna od błędów merytorycznych i to mnie najbardziej razi. Oczywiście, nie wyłapuję, z wymienionych wyżej powodów, tych dotyczących samego cyberpunku w literaturze czy świecie gier, jednak już w przypadku mang i anime mogę być spokojna o to jak odczytuję informacje. A są one niestety nie do końca prawdziwe. Ot, choćby wyjaśnienie, że mangi dla dzieci to po japońsku shonen. Owszem, czytają je raczej młodsi entuzjaści, ale samo słowo shonen oznacza dosłownie chłopiec i są to mangi skierowane do właśnie chłopców. Sama manga dla dzieci ma swoją nazwę Kodomo-muke-manga i w odróżnieniu od shonen-mangi nie występują w niej dynamiczne walki czy fanserwis. Niby mała różnica, lecz spora.

Inne mangi i anime z tego gatunku, które warto znać

Experiments Lain

Wydany pod koniec lat 90. serial Experiments Lain podąża za niezręczną i zamkniętą w sobie czternastoletnią Lain, która w przeciwieństwie do swoich rówieśników nie ma ochoty ani doświadczenia w posługiwaniu się nawet podstawową technologią. Jednak gdy otrzymuje e-mail od nieżyjącego kolegi z klasy, który popełnił samobójstwo, zostaje wciągnięta do The Wired, świata, w którym tożsamość, świadomość i percepcja nabierają zupełnie nowego znaczenia.

Napisany przez Chiaki J. Konaka, którego inne prace obejmują Texhnolyze serial Experiments Lain to wciągająca seria, która zachęca widza do sformułowania własnej interpretacji zachodzących wydarzeń. W związku z tym kończy się, a sama seria jest otwarta na interpretację. Choć początkowo serial może nawet nużyć, uwierz mi – Lain jest warta twojego czasu.

Technolize

W niezbyt odległej przyszłości powstanie sztuczne miasto podziemne o nazwie Lux. Jest ono rajem dla wygnanego pokolenia. Jednym z takich młodzieńców jest Ichise, sierota, który stał się wojownikiem, który traci nogę i rękę. Zbliżając się do śmierci, Ichise zostaje uratowany przez młodą kobietę i wykorzystana jako świnka morska do następnej ewolucji, Texhnolyze. Ichise musi odkryć prawdę o Lux i walczyć o przetrwanie zgodnie ze swoim przeznaczeniem.

Texhnolyze jest często uważane za jedno z najmroczniejszych wizji cyberpunkowych anime jakie kiedykolwiek powstało. Ta seria nie jest przeznaczona dla wszystkich. Zawiera dużą dawkę przemocy, mroku i rozpaczy.

Psycho-Pass

W XXI wieku Japonia stała się jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie. Jednak ten pozornie utopijny świat jest wszystkim oprócz spokojnego. Obywatel musi przestrzegać Sybil, systemu stworzonego przez rząd w celu zbadania prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa przez obywatela. Jednak taka zaawansowana technologia kontroli przestępczości i pośrednio ludzi nie do końca jest sprawiedliwa.

Psycho-Pass jest kolejnym doskonałym przykładem, gdy potrzeby społeczeństwa przeważają nad potrzebami jednostki, przy czym ludzie częściej umierają z powodu stresu w życiu niż z działalności przestępczej. Warto tu dodać, że system podobny do tego z anime już działa w niektórych miastach Chin (więcej np. w książce Chiny 5.0).

Zobacz recenzję mangi, na której wzorowano Psycho-Pass: Inspektor Akane Tsunemori.

Ergo Proxy

Tysiące lat w przyszłości ludzie zamieszkują kopułowe miasta, aby przetrwać w strasznych warunkach, które nękają Ziemię. Aby przyspieszyć rozwój ludzkości, AutoReivs – roboty podobne do humanoidów – są tworzone, aby pomagać ludziom w ich codziennym życiu. Wszystko to zmienia się jednak, gdy wirus daje samoświadomość AutoReiv, powodując popełnienie serii morderstw. W celu zbadania tych zbrodni inspektor Re-L Mayer odkrywa, że ​​istnieje coś bardziej złowrogiego, co dotyczy gatunku humanoidalnego znanego jako „Prokurent”.

Chwalony za misterną oprawę graficzną Ergo Proxy to coś więcej niż roboty zabijające ludzi. Pokazuje tak naprawdę jaki jest cel istnienia. Główny powód lub cel istnienia i przemyca sporą dawkę filozoficznych przemyśleń na ten temat.

Mardock Scramble

Rune Balot jest nastoletnią prostytutką w Mardock City, dopóki nie znalazła swojego rycerza w lśniącej zbroi, menedżera kasyna o nazwie Shell. Uważa, że ​​jej życie zmieni się na lepsze, ale zamiast tego zostaje zamordowana. Jej historia się nie kończy, ponieważ z powodu wysokiego wskaźnika przestępczości w Mardock nowa ustawa „Scramble 09” dała policji prawo do ożywiania świadków przestępstw. Mając to na uwadze, pozwalają profesorowi przywrócić Balot do życia, przywracając jej ciało wzmocnionym włóknem syntetycznym. Kiedy się budzi, jej zdezorientowany stan psychiczny powoduje, że tylko zemsta napędza ją do życia.

Podzielony na trzy części Mardock Scramble podkreśla zalety i wady zaawansowanych technologii. Z jednej strony liderzy postanowili włożyć wysiłek w technologię i infrastrukturę, pozostawiając problemy społeczne, takie jak wykorzystywanie dzieci i narkotyków na koniec.

Blame! i Biomega – Tsutomu Nihei

Killy, cichy samotnik posiadający niewiarygodnie potężną broń znaną jako emiter grawitacyjny, wędruje po ogromnym świecie technologii znanym jako „Miasto”. Poszukuje genów terminala sieciowego, który umożliwia ludziom dostęp do „Netsphere”, rodzaju skomputeryzowanej sieci kontrolnej dla miasta. Miasto to ogromna sztuczna struktura, podzielona na masywne „piętra” niemal nieprzeniknionymi barierami, potocznie nazywane jest „megastrukturą”. Zamieszkują je rozproszone plemiona ludzkie i transludzkie, a także wrogie cyborgi. Geny terminala sieciowego wydają się być kluczem do powstrzymania nieskrępowanej, chaotycznej ekspansji megastruktury, a także sposobu na powstrzymanie morderczej hordy robotów przed zniszczeniem całej ludzkości.

Po drodze Killy spotyka i łączy siły z zaradnym inżynierem o imieniu Cibo i kilkoma grupami. Ze względu na wielkość i charakter Miasta oraz brutalne życie mieszkańców, praktycznie nie ma powtarzających się postaci, a wszelkie zawarte przymierza są krótkotrwałe.

Zobacz recenzję mangi Blame!.

Czego jeszcze brakuje?

Choć oglądałam sporo polecanych w książce przez Michała Wojtasa filmów i wszystkie anime, nie czytałam większości książek tego nurtu i jestem niezmiernie ich ciekawa właśnie przez przedstawienie ich w tejże publikacji. Brakowało mi jednak naszego polskiego, ba, europejskiego chociaż rynku. Jedynym jego przedstawicielem wydaje się tu być fenomenalny rysownik i scenarzysta Jean Giraud, pseudonim Mœbius, a przecież nie tylko komiks europejski mógłby się znaleźć jako polecany z cyberpunkowego gatunku europejskiej literatury i sztuki. Nie ma tu też wymienionej właściwie żadnej kobiety, jakby świat cyberpunka był typowo męski. Zabrakło mi też nowszych książek, takich, które nie mają po 40 lat. Chciałabym przeczytać coś, co powstało choćby kilka lat temu jak Czarne Oceany Jacka Dukaja czy Blame! Tsutomu Nihei’a. Wspominany serial Modyfikowany węgiel, oceniany jako kiepska adaptacja książki pod tym samym tytułem, czy anime Netflixa Ghost in the Shell: SAC_2045 to trochę mało.

Cyberpunk 2077

Największym motorem tej książki wydaje się być gra Cyberpunk 2077, której poświęcono nie tylko cały rozdział, ale o której wspomina autor niezwykle często. Być może nawet za często, ale mnie, także entuzjaście polskiego rynku gier, nie przeszkadza to wybitnie. Niestety o samej grze nie dowiadujemy się zbyt wiele, bo i nie ma zbyt wiele przecieków na jej temat. Tym bardziej, że jej premiera jest obecnie ustalona na wrzesień ze względu na typowe dla branży gier opóźnienia. Miejmy nadzieję, że nie będzie to kolorowa wydmuszka, a produkt który nie tylko przebije „Wiedźmina”, ale i odciśnie piętno w historii całego gatunku cyberpunka.

Podsumowanie

Mimo wielu minusów jestem nadal zadowolona z lektury tej książki. Jestem jej idealnym wręcz targetem: czekam z niecierpliwością na grę CD Projekt Red, znam na pamięć obydwie wersje Blade Runnera czy podziwiam cyberpunkowe anime wszelkiej maści! Dla mnie, laika w temacie, była ona spokojnym wprowadzeniem, po którym mam chęć na kolejne książki i publikacje, seanse filmowe i noce zarwane na pogrywaniu zaproponowanych tytułów. Jeśli wydana byłaby kontynuacja książki, w której dowiedziałabym się więcej i w bardziej krytyczny sposób o gatunku, na pewno znajdzie się na mojej półce.

Recenzja książki Cyberpunk 1982-2020 także na portalu duzeka.pl