Gdy zapłaczą cykady. Księga dryfującej bawełny [tom 2]

Gdy zapłaczą cykady. Księga dryfującej bawełny [tom 2]

20 grudnia 2020 3 przez Monika Kilijańska

Gdy skończyłam czytać Księgę uprowadzenia przez demony, naturalne było, że chciałam jak najszybciej zapoznać się z drugą częścią. No bo musi być coś dalej! Na początku przeżyłam lekkie rozczarowanie – wstęp jest bowiem identyczny! Ba, myślałam, że to moja pomyłka, że nie ten tomik z półki zdjęłam. Ale nie, tak ma być. Poznajemy tu bowiem niby tą samą historię, ale inaczej opowiedzianą. I tak samo nie wiem kto zabił!

Bohaterowie

Znana z pierwszego tomiku Mion Sonozaki, chłopczyca o mocno dominującej osobowości i sporym biuście (zwie go „staruszek”!), to koleżanka z klasy Keiichiego. To bardzo wesoła osóbka, która jednak, jak się okazuje po dłuższym poznaniu, ma swoje sekrtety. Jednym z nich jest alter-ego: słodka, zupełnie inna niż Mion dziewczyna pracujaca w mocno podkreślającym wdzięki przebraniu kelnerka. Ale czy Shion, bo tak zwie się słodka wersja Mion, to nie przypadkiem druga osoba? A jeśli tak, to czemu nikt nie zna Shion?

Fabuła

Pewnego dnia jednak Keiichi spotyka łudząco podobną do Mion dziewczynę, która przedstawia się jako Shion. Chłopakowi podoba się taka kawaii dziewczynka. Bo Mione… no, to tylko przyjaciółka. Jej nie trzeba dawać prezentów, to jak kolega w spódnicy. Nic więc dziwnego, że Keiichi spotyka się z Shion, przy okazji próbując rozwikłać zagadkę kim ona tak naprawdę jest. Bo początkowo chłopak, co mnie wcale nie dziwi, uważa, że Shion to prawdziwa Mion. Uważa, że butna postawa Mion jest tylko przykrywką jej delikatnego charakteru, jej tarczą w szkole.

Najważniejszą jednak częścią jest tu ponownie Festiwal Dryfującej Bawełny. Czuję się ukontentowana, że dowiedziałam się o nim więcej: od etymologii nazwy, po ciężar rytualnej motyki! Lubię takie smaczki. I tym razem dochodzi do tajemniczego morderstwa, jednak jesteśmy razem z bohaterem wciągnięci w genezę całego problemu. Wiemy czym zaginieni mogli narazić się społeczności Hinimazawy. I