Gdy zapłaczą cykady. Księga uświadomienia [tom 5-6]

Gdy zapłaczą cykady. Księga uświadomienia [tom 5-6]

26 kwietnia 2021 0 przez Monika Kilijańska

Nie wiem czy mieliście kiedyś takie marzenie jak rodzeństwo w tym samym wieku. Bliźniak, taki jak Wy sami. Ileż to może być zabawy w podmianach na sprawdzianie czy podczas odpowiedzi, ile możliwości na psikusy. Niestety w Himinazawie jest trochę inaczej jeśli chodzi o bliźnięta. Przynajmniej w rodzinie Sonozaki…

Bohaterowie

Mion i Shion to bliźniaczki. Są naprawdę tak podobne do siebie, że można by było tyko zmienić ich ubrania czy sposób mówienia i byłyby nie do odróżnienia. Jednak rodzina Sonozakich ma pewną zasadę: nie mogą w niej żyć bliźnięta. Zwykle jedno z nich „umierało”. Tym razem, podczas narodzin Mion i Shion, udało się zachować przy życiu obydwie. Pod jednym warunkiem: będą one mieszkały oddzielnie.

Mion została w Himinazawie. Została naznaczona na głowę rodziny, ma na plecach tatuaż. Kiedyś przejmie panowanie nad Sonozakimi i całymi ich nie do końca legalnymi interesami. Poza szkołą nosi się na sportowo lub tradycyjnie, w kimono. Jest może cicha i spokojna, ale mocno stąpa po ziemi i potrafi być naprawdę bezwzględna. Dobrze przyjęła wszystkie lekcje babci, obecnej głowy rodziny.

Shion została wydalona z wioski. Uczy się w zamkniętej szkole św. Łucji, nie spotyka się z rodziną i siostrą-bliźniaczką. Lubi ubierać się kobieco. Zawsze ma przy sobie broń: pistolet lub paralizator. Ma spory żal do mieszkańców Himinazawy, że to jej przypadł los wygnańca. Do tego chłopak, którego kochała całym młodzieńczym serduszkiem, miał pecha urodzić się w rodzinie popierającej budowę tamy. A to oznacza, że na niego też spadła klątwa Ooshiego. Wszystko to sprawiło, że ma ona w sobie ogromny żal. A tłumiony żal przeradza się w chęć zemsty!

Fabuła

Akcja rozpoczyna się rok wcześniej niż zdarzenia z Księgi dryfującej bawełny. Shion Sonozaki ucieka ze szkoły żeńskiej z internatem. Zdecydowanie nie lubi miejsc, gdzie czuje się zamknięta jak w więzieniu. W ucieczce pomagają jej członkowie jej rodziny, nieco przypominającej czasami yakuzę. Dziewczyna nie wraca jednak do domu, ale zamieszkuje w Okinomiyi. Wedle tradycji rodu ona nie ma prawa istnieć. Mimo to szybko nawiązuje kontakt z siostrą, z którą nie było jej dane za długo w dzieciństwie przebywać. Jednak więź pomiędzy bliźniętami to nie mit!

Wszystko zapewne byłoby po staremu, Shion z dala od rodziny, Mion naznaczona jako głowa rodziny Sonozaki, gdyby nie jakiś chłopak. A dokładniej Satoshi. Tu jest już sierotą. Jego rodzice byli jednymi z ofiar klątwy Himinazawy. Chłopak jest obecnie właściwie jedyną ostoją dla młodszej siostry, Satoko. A że ma dość opiekuńczy charakter, co okazuje też Shion, jest nadmiernie obciążony. Do tego pracuje, by kupić siostrze wielkiego misia na urodziny. To jednak tylko dziecko, nie radzi sobie z problemami świata dorosłych, więc jego ciało się buntuje. Zdarza się jednak coś, co wstrząsa Shion: Satoshi znika, a miś zostaje wykupiony. Gdzie jest chłopak? Czemu nie podarował prezentu siostrze?

Shion cały czas żyje przekonaniem, że Mion, jako przyszła głowa rodziny, mogła coś zrobić. Uważa, że Satoshi był kolejną ofiarą klątwy czcigodnego Oyashiro. Dziewczyna zapomina, że powinna trzymać się od rodziny z daleka. Zaczyna swoje śledztwo, w które przypadkiem wpada też Keichi. Będzie to mocno nietypowe śledztwo… z jeszcze mniej typowym dla śledztw zakończeniem.

Kreska

Tym razem rysownikiem jest Yutori Houjyou, którego mogliśmy poznać w Księdze dryfującej bawełny. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że jest to rysownik stworzony do makabrycznej treści jaką otrzymujemy w tej części Gdy zapłaczą cykady. Czy to tortury, czy powolne popadanie w szaleństwo wszystko jest takie jakie być powinno. Jak postać krwawi, to obficie. Jak jest podduszana, czujemy brak tchu i w naszych płucach. A jak się zakocha, to i my przychylniej patrzymy na wybranka jej serca. Choć czasami trochę brakowało mi szczegółowości albo rozpraszały sceny z Mion/Shion w mniej zakrywających kreacjach, tak poza tym nie mam żadnego „ale” w kwestii grafiki.

Ciekawostka

Kto wie, czy przypadkiem autor scenariusza ne korzystał podczas pisania z opisu bestialskiego torturowania japońskiej nastolatki Junko Furuta. Tu także tym złym był członek Yakuzy. Więził on przypadkowo napotkaną dziewczynę, z którą chodził do szkoły.

Wszystko zaczęło się od gwałtu na niej. Kiedy uświadamiał sobie, że nie może pozwolić, by sprawa wyszła na jaw, postanowił, że nie mógł tak po prostu wypuścić dziewczyny. W przedsięwzięciu pomagało mu trzech kolegów. Więzili i torturowali Junko przez 44-dni.

Spoiler

– przypalanie,
– podwieszanie do sufitu,
– bicie,
– zmuszanie do jedzenia żywych karaluchów i picia własnego moczu,
– podpalanie materiałów pirotechnicznych umieszczonych we wszystkich naturalnych otworach ciała,
– przycinanie sutków obcęgami,
– umieszczanie przedmiotów w pochwie (w tym np. gorącej żarówki),
– regularne gwałty (dowody na ponad 400!),
– całkowite wypalenie oczu.

Oprawcy zmusili także dziewczynę do poinformowania telefonicznie rodziców, że jest na wycieczce z koleżanką i nie mają co się martwić. Niestety, uwierzyli.

Dziewczyna była tak maltretowana, że jej ciało zatraciło zdolność gojenia się. Na dłoniach pojawiła się zamartwica, gdyż związano palce sznurkiem, by uniemożliwić przepływ krwi i uniemożliwić Junko samoobronę. Gniła za życia, więc stała się nieatrakcyjna dla oprawców. Z tego powodu postanowili oni… znaleźć nową ofiarę. To ona złożyła zeznania na policji i wskazała sprawców jej gwałtu i pobicia. Policja zgarnęła czworo zwyrodnialców, a ci, nie wiedząc o co są posądzani, przyznali się także do porwania, torturowania i zamordowania Junko. Tak, dziewczyna już nie żyła. Po wygranej w mahjonga z każdym z nich (zmuszanie wycieńczonej i torturowanej dziewczyny do gry towarzyskiej to już psychiczne znęcanie się!), mordercy wpadli we wściekłość. Tak długo bili ją i torturowali, aż dziewczyna straciła przytomność i już nigdy się z niej nie wybudziła.

Prawo w Japonii jest jednak bardzo pobłażające młodocianym przestępcom, a chłopcy byli nieletni. Jedyny 18-latek otrzymał 20 lat więzienia, pozostali, nieletni od 5 do lat pozbawienia wolności. Kilka lat później byłoby to odpowiednio kara śmierci i dożywocie. Rodzice, w których pod ich obecność w domu działy się te makabryczne rzeczy, ani brat, który widział o przetrzymywanej dziewczynie, nie zostali oskarżeni o współudział.

Podsumowanie

Choć nadal nie był to dla mnie naprawdę przerażający horror, to jednak czułam ciarki na plecach. Może dlatego, że obrzydzała mnie ilość tortur i ich bardzo obrazowe ukazanie. Do tego historia Shion i Mion jest zaskakująca, sporo w niej zwrotów akcji, które niesamowicie wciągają. Znane nam już wydarzenia nabierają wreszcie sensu. Także to, że Keichi nie jest osobą ważną dla fabuły, a Rika pokazuje swoją drugą naturę, jest dla mnie plusem. Warto przeczytać, ale zaczynając właśnie od Księgi dryfującej bawełny, a najlepiej pierwszego tomiku serii.

Pozostałe tomy serii Gdy zapłaczą cykady: Księga uprowadzenia przez demony, Księga dryfującej bawełny, Księga morderczej klątwy, Księga uświadomienia, Księga pokuty, Księga wielkiej rzezi, Księga uroczystej pieśni, Księga ukojenia duszy, Księga upływającej nocy, Księga manifestacji demona, Księga rozbicia świadomości.


Na szybko:

Wkraczamy teraz w świat nie pytań, a odpowiedzi. Tak jak wszystkie poprzednie tomy serii Gdy zapłaczą cykady to właśnie wprowadzenie w zagadkowe zjawiska Himinazawy, tak tu mamy ich wyjaśnienie. W części Księga uświadomienia demona, w wersji polskiej składającej się z dwóch tomików, autor Ryukishi07 wyjawi tajemnicę śmierci opisanych w Księdze dryfującej bawełny. Znowu spotykamy Shion i Mion, tym razem w nieco mroczniejszej odsłonie. Zdecydowanie manga 16+.

Moni zdaniem:

Fabuła: 9/10
Kreska: 7/10
Bohaterowie: 8,5 /10