Tylko ludzie zupełnie pochłonięci swoim zamiłowaniem mogą dokonać wielkich dzieł. Z pewnością takim dziełem było skatalogowanie wszystkich ptaków Ameryki Północnej, którego dokonał John James Audubon. Jednak wymaga to niesamowitego wysiłku fizycznego i psychicznego, gdyż ten sławny ornitolog przemierzył setki tysięcy kilometrów dzikich leśnych ostępów w poszukiwaniu ptaków, zabił w celach badawczych setki ptaków, musiał na wiele miesięcy opuścić rodzinę i omal nie przypłacił życiem swojego hobby. A przecież mógł siedzieć i nic nie robić. Poznajcie bujającego niczym ptak Audubona.

Bohaterowie

John James Audubon urodził się jako Jean Rabin na Haiti, jednak wychowywał we Francji. Uciekając przed Rewolucją Francuską trafił z rodziną do Ameryki, gdzie przyjął amerykańsko brzmiące imię John James. Choć wiele razy próbował sił jako przedsiębiorca m.in. zakładając napędzany maszyną parową tartak, to nie ma smykałki do interesów i popada w długi. Za niewypłacalność wierzycielom siedzi nawet w więzieniu. W końcu ogłasza bankructwo. Jest to dla niego punkt zwrotny, bo wie już, że nie jest biznesmenem. Postanawia zająć się tym, co lubi: ornitologią i malowaniem. To jest świat, który pochłania go najbardziej. Potrafi zapomnieć o żonie, dzieciach, nie straszne są dla niego burze czy choroby – byle iść przez las, malować, odkrywać nowe gatunki czy nietypowe siedliska ptasie. Przez to sprawiał wrażenie dziwaka. Fascynowała go wolność jaką miały ptaki oraz rdzenni mieszkańcy Ameryki.

„Za każdym razem, gdy spotykam się z Indianami tak dumnie noszącymi swoją nagość moja dusza w pełni odczuwa potęgę Pana. W tamtej chwili poczułem się jak w pierwszych chwilach istnienia świata, jakbym stanął twarzą w twarz z Ewą. Zrozumiałem jednak i to, że to sielankowe współistnienie rasy ludzkiej i natury kiedyś będzie musiało się zakończyć niczym sen, który rozpływa się w chwili przebudzenia.”

Wolał malować akwarelami czy pastelami, a nawet węglem, kredą, gwaszem czy ołówkiem, niż atrybutami prawdziwych artystów za jakie uważano farby olejne. Dziełem jego życia był album z 435 ręcznie malowanymi planszami The Birds of America, którego początkowo nie chciano nawet wydać w USA. Odkrył 25 nowych gatunków oraz skatalogował 497 gatunków ptaków Ameryki Północnej. Zarabiał na życie malując portrety i dając lekcje rysunku. Pałeczkę po nim przejęli synowie, którzy dokończyli drugie jego dzieło życia: katalog ssaków Ameryki.

Fabuła

Co robi mężczyzna, kiedy bankrutuje, na głowie ma masę długów i rodzinę? Wybiera się w podróż życia! Dla żyjącego w XIX wieku ornitologa Audubona jest to przemierzanie leśnych ostępów, pływanie tratwą po Missisipi czy wspinanie na górskie szczyty, by upolować nieznany wcześniej okaz do skatalogowania. Audubona nie może nic powstrzymać: brak pieniędzy, choroby, naturalne kataklizmy jak burze czy nawet tęsknota za rodziną. Pociąg do poznawania natury jest zbyt wielki.

Komiks jest dobrą powieścią drogi. Razem z bohaterem przemierzamy te same trasy, poznajemy siedliska ptaków, widzimy świat jego oczami. Dostrzegamy też zmiany w ornitologu: jego młodzieńczy zapał zaczyna przygasać gdy na horyzoncie pojawia się coraz więcej przeciwności losu. Czujemy ten sam podziw co on widząc więzi łączące Indian z przyrodą i tą samą odrazę mieszającą się ze smutkiem, kiedy kilkanaście lat później nie widzi już w Indianach tej dzikości, a jedynie chęć przeżycia, która ich upodliła wraz z białymi. Płaczemy tak jak on, kiedy na widok rodziny uciekających przed prawem niewolników, przypomina sobie, że sam zostawił swoją rodzinę. Choć to akurat raczej krokodyle łzy, bo Audubon sam miał niewolników jak na prawdziwego Południowca przystało.

Czy podziwiam Audubona? Nie, podziwiam jego żonę. Nie wiem która kobieta dziś nawet nie pogoniłaby męża, który sobie tak egoistycznie poczyna. Podczas wyprawy ornitologicznej to ona musiała pracować jako guwernantka, byle jakoś wiązać koniec z końcem i pewnie nawet oddawać długi męża. Wszakże Audubon za wiele nie zarabiał, a jakoś musiał opłacić swoją wyprawę badawczą, farby, barwniki, traperów, którzy pokazywali mu ciekawe miejsca, pomocnika. Na wysyłanie pieniędzy rodzinie raczej nie było już funduszy. Ba, nawet listy otrzymywała raczej rzadko! Kto wie, czy przypadkiem nie problemy finansowe były powodem śmierci jego dwóch córek. A i tak pozostała wiernie przy nim aż do starości.

Kreska

Delikatny jak piórko – tak można by było określić styl, jaki Jeremi Royer przy tworzeniu powieści graficznej Audubon. Na skrzydłach świata. Plansze są bardzo kolorowe, delikatnie cieniowane, pastelowe. Postacie, choć czasem odrobinę kanciaste, doskonale oddają emocje. Prace Audubona przedstawione w komiksie dość wiernie oddają jego prawdziwe rysunki ptaków. Bardzo przyjemna dla oka kreska i liternictwo.

Ciekawostka

Ile dziś znamy ptaków Ameryki Północnej? Dane są różne, gdyż niektóre nie liczą ptaków mieszkających np. na Hawajach. Wg Aububon Society i Cornell Lab of Ornithology jest dokładnie gatunków ptaków 2,059, zaś według National Geographic 990, a według American Birding Association 993. Z tym że dwa ostatnie szacunki nie uwzględniają ptaków Meksyku, Panamy, Belize i innych wysp w pobliżu Ameryki.

Przy takich danych 497 ptaków Audubona wydaje się małą liczbą, jednak od czasów ich namalowania wiele z nich wymarło, a inne zmieniły swoje siedliska właśnie na amerykańskie. Niemniej dzieło ornitologa dziś jest uznawane za legendarne. Każda z istniejących 120 sztuk oryginalnych czterotonowych książek Audubona, z czego tylko 13 jest w rękach kolekcjonerów, osiąga niebotyczne ceny podczas aukcji. Najdroższa kosztowała 8.802.500 dolarów amerykańskich.

KONKURS

Niestety nie jestem jednym z 13 prywatnych kolekcjonerów i nie posiadam pierwszego wydania The Birds of America, ale za to posiadam świeżutki komiks Audubon. Na skrzydłach świata od Wydawnictwa Marginesy. Jeśli chcesz posiadać taki na swojej półce i tak jak Audubon zachwycać się podniebnymi przyjaciółmi, to wystarczy, że pod tym postem na fanpage bloga (kliknij jeśli chcesz przejść do niego) napiszesz mi jakie ptaki kochasz najbardziej i dlaczego. Najbardziej zaskakująca mnie historia zostanie nagrodzona.

Regulamin

1. Konkurs trwa od 10.06.2019 do 30.06.2019 włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
2. Prace zamieszczane pod postem na Facebooku (tu: link do posta) powinny spełniać następujące wymagania:

  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1000 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Dodatkowe elementy takie jak udostępnienie postu konkursowego, polubienie fanpage, oznaczenie w treści osób trzecich bądź dodawanie grafik z zachowaniem ich praw autorskich jest dozwolone.

3. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w osobnym poście na fanpage bloga Monime.pl do dnia 10.07.2019. Zwycięzców wybiera autorka bloga Monime.pl.
4. Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie autorka bloga Monime.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody. Dane osobowe zwycięzcy (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez autora w celu przeprowadzania konkursu oraz wysyłki nagród. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w mojej Polityce prywatności.
5. Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany. Facebook nie ponosi odpowiedzialności za przeprowadzenie konkursu.
6. Sponsorem nagrody jest autorka Monime.pl przy współpracy z Wydawnictwem Marginesy.

Podsumowanie

Gdyby Audubon był Ikarem to nie zważając na gorące słońce wzleciałby jak najwyższej, byle tylko z bliska dojrzeć ciekawiące go gatunki ptaków. W komiksie Audubon. Na skrzydłach świata Fabiena Grolleau i Jeremiego Royera nie raz możemy podziwiać piękne okazy, ale także metodę jaką malarz stosował podczas szkicowania rysunków, sposoby łapania ich czy badania, przeciwności losu, na jakie napotykał podczas swoich wypraw czy prób wydania dzieła swojego życia. Choć nie jest to wierna biografia najbardziej znanego po Alexandrze Wilsonie, autorze kwartalnika The Wilson Journal of Ornithology,który wydawany jest do dziś, to naprawdę warta jest przeczytania.

Zobacz inne biografie:
Stan Lee
Steve Jobs
Joe Shuster
Artemizja
Modigliani
Władek Spiegelman
Józef Joanovici
Wiliam Adams
Jan Karski
Jan Nowak-Jeziorański
Władysław “Młot” Łukasiuk
Marian “Orlik” Bernaciak
Zygmunt “Zygmunt” Błażejewicz

Na szybko:
  • 7/10
    Fabuła - 7/10
  • 7/10
    Kreska - 7/10
  • 7/10
    Bohaterowie - 7/10
7/10

Moni zdaniem:

Komiks Audubon. Na skrzydłach świata to opowieść o życiu i pracy słynnego ornitologa i malarza. Nie spodziewajcie się tu jednak suchych faktów i nudnej historii niczym z akademickich podręczników. Otrzymacie historię pełnokrwistą niczym posiłek sokoła wędrownego, pełną zadumy nad zmianami w naturze, miłości do rodziny i poszukiwania wolności. Coś, co i Wam pozwoli pofrunąć do słońca jak ptak.