Pierwszy grzech Takopiiego

Pierwszy grzech Takopiiego

9 czerwca 2026 0 przez Monika Kilijańska

Uwaga! Kosmici atakują Ziemię! Kryć się, bo dopadnie Was… moc uszczęśliwiania! Nie wierzycie? To musicie poznać małego Takopiiego. Jak jednak uszczęśliwić, kiedy brakuje sił i środków na zamiary? I czy chwilowa radość może być przyczyną wielkiego nieszczęścia?

Bohaterowie

Takopii to nieco przypominający ośmiornicę kosmita. Przybywa z planety Happy na Ziemię z misją czynienia dobra, radości i ogólnie uszczęśliwiania innych. Nie do końca rozumie ludzką naturę i emocje. Nie pamięta też dlaczego nie może ponownie wrócić na macierzystą planetę. Używa happy gadżetów np. wstążki pokoju, trzepoczące skrzydła, happy aparat, paletkę transformacji czy długopis wydający odgłosy królika z Saturna.

Fabuła

Zaraz po przybyciu na ziemię małego kosmitę spotyka Shizuka. Ta 9-latka cierpi z powodu znęcania się. Jedyną jej pociechą jest pies oraz właśnie nowe “zwierzątko”, nasz kosmita, który jest też narratorem historii. Ojciec ją porzucił, matka zajmuje się jedynie pracą. Dni w szkole dla Shizuki mijają pomiędzy obelgami, kradzieżami, pobiciami i nienawiścią wypisaną na biurku („zdychaj”, „śmieć”). Żaden dorosły nic nie robi: wychowawcy są wielkimi nieobecnymi w tej historii, która nie kryje się ze społeczną krytyką. Nie lepiej mają koledzy z klasy. Marina jest prześladowana i molestowana, Azuma, choć utalentowany, wiecznie jest porównywany do lepszego od siebie brata, przez co traci poczucie własnej wartości.

Zakończenie jest może nieco dziwne. Podkreśliło wartość słuchania nad próbę rozwiązania problemu. Zamiast urządzeń, obcej magii, aprobaty czy ślepego optymizmu, bohaterowie potrzebowali po prostu zostać wysłuchani i mieć przestrzeń, by czuć. To ostatecznie ratuje ich przed sobą. Bo w każdym z nas, zwłaszcza jeśli normą jest brutalność, ma w sobie pewien grzech. Miło było widzieć, jak wszyscy po prostu się wypłakują.

Kreska

Kreska dobrze oddaje przeżycia i odczucia Shizuki, Mariny czy Naokiego. To nieco infantylny świat, bo widziany oczyma rozumiejącego tyle co dzieci kosmity. Ale to świat nader realistyczny, pełen łez, siniaków, zadrapań, krwi i cierpienia. Kontrast pomiędzy milusim, przytulaśnym, promieniującym dobrem Takopiim a brutalnością jest świetnie ukazany.

Ciekawostka

Jakby tak pomyśleć, to ośmiornica jest idealnym ciałem dla kosmity. Dlaczego? W konstrukcji ośmiornicy jest wiele elementów, które mają ogromny sens dla inteligentnego stworzenia żyjącego w płynnym środowisku – z tych samych powodów, dla których my jesteśmy całkiem dobrze przystosowani do życia na lądzie. Ośmiornica byłaby znacznie lepiej przystosowana do statku kosmicznego. Dodatkowa masa wody, w której musiałaby przebywać w środku, byłaby dobra do absorpcji promieniowania. Prawie można pominąć różnicę ciśnień między próżnią kosmiczną a statkiem kosmicznym pełnym wody – w przeciwieństwie do naszych statków wypełnionych gazem, który chce wyciekać wszędzie. Mniej problemów (a może żadnych?) z zatruciem wapniowym i zanikiem mięśni w stanie nieważkości. Kosmiczna ośmiornica lepiej czułaby się w małych, ciasnych przestrzeniach i mogłaby przybierać różne kształty wymagane do życia na statku kosmicznym. Do tego ośmiornice, nawet te ziemskie, są niezmiernie inteligentne. Gdyby potrafiły swoje doświadczenia przekazywać potomstwu, jak my, bylibyśmy skończeni jako gatunek myślący.

Podsumowanie

Ta manga jest bardzo brutalna i zawiera wiele drastycznych scen. Porusza bardzo trudne tematy i uważam, że zostały one potraktowane inteligentnie, w tym sensie, że nic nie jest czarno-białe. Manga pokazuje niekiedy cienką granicę między sprawcą a ofiarą, a także fakt, że przemoc rodzi przemoc w błędnym kole, z którego bardzo trudno się wydostać. Zdecydowanie dla dojrzałego czytelnika.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wydawnictwo-waneko-300x300.jpg

Na szybko:

To wciągająca historia o kosmicie, który próbuje uszczęśliwić kilkoro dzieci, których życie zostało zniszczone przez rodziców. Także o tym jak działania otaczających nas osób mogą wpływać na nasze własne zachowanie i jak często potrafimy skierować gniew w niewłaściwym kierunku. Oraz o miłości i współczuciu, które czasem trudno okazać tym, którzy mogą ich najbardziej potrzebować.

Moni zdaniem:

Fabuła: 10/10
Kreska: 9/10
Bohaterowie: 10 /10